Lewą ręką to ja się chciałem nauczyć normalnie rysować. Wzmacnianie prawej półkuli etc. Ciężko było więc zaprzestałem, może wrócę.
Szkoda, że nie chcesz się gdzieś zapisać na rysunek
Samouk od zawsze we wszystkim. Nawet jeśli bym chciał, to w miejscowości, której mieszkam, wątpię bym coś takiego znalazł. Czasu mało by zasuwać do "metropolii" oddalonej o 20km.
I raczej nie zaczynaj od aktów- rysuj sobie koleżanki, z natury, nie ze zdjęć.
Pierwszy akt narysowałem chyba w wieku 10-12 lat. Nie wiem skąd się wzięło, ale już tak zostało.
rysuj sobie koleżanki, z natury, nie ze zdjęć. No, chyba, że się zgodzą pozować nago ;P
Problem taki, że ja koleżanek raczej nie mam. Znajomości w moim wypadku są zazwyczaj krótkotrwałe. Druga sprawa, że rysuję rzadko i się jakoś specjalnie "nie chwalę", że bazgram nocami. Połowa znajomych była by zaskoczona, że maluję, nie chciała by "pozować", tylko bym jakieś kwiatki, węże, noże, koty dla nich namalował. Już parę razy przeżyłem.
Tylko postacie Cię interesują?
Raczej. Żeby śmieszniej było, przede wszystkim kobiety.
Jakieś krajobrazy, martwa natura czy coś w tym guście zdarzało się. Warto brać pod uwagę że przez ostatnie 12miesięcy 3 rysunki nabazgrałem, więc wszystko co było wcześniej to stare dzieje.
"Z innych rzeczy" ostała się róża z okazji dnia matki:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b7279a18b77b026Właśnie chciałam Ci zaproponować rysowanie dłoni.
Dostaniesz z dedykacją...miejmy nadzieje że szybciej jak z pół roku.