Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Wędkarstwo.  (Przeczytany 3146 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Shaezaar
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1559



Zobacz profil
« : Wrzesień 25, 2005, 17:52:14 »

Nie ma to jak posiadówa na stawie z qmplami i chłodnym bronem w ręku... na osiedłu jestem uważany za osbę, która zna się na rybach i wie jak je łapać... lecz i tak wolę rower Język
Zapisane
Kriczer
Przyjaciel
******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2407


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 25, 2005, 21:29:38 »

Wyciąłem twoją wypowiedź i przerobiłem na nowy topic, bo tu można pogadać :] Ja też lubię łowić rybki, a w szczególności satysfakcję, jak coś dużego się złapie Chichot
Zapisane
Nynka
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 5031


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 27, 2005, 16:48:19 »

Hehe.. ja byłam od małego nauczona, że co tydzień w sobotę wstaję o 5/6 rano i jedziemy z dziadkiem tatą i moją ciotką na rybki. Chociaż z wiekiem coraz rzadziej jeżdżę posiedzieć.. czasami mojego kumpla wyciągne albo z tatą jadę żeby dotrzymać mu towarzystwa. ;] Ostatnio łowiłam z jakiś miesiąc temu.. :|
Zapisane
afo
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 26



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 27, 2005, 19:06:16 »

Najlepiej nad rzeke z kumplem i pare godzin miło przebytego czasu (tylko szkoda że tak rzadko jakąś rybe złapie Mrugnięcie
Zapisane
Embi
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 354



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 28, 2005, 12:56:15 »

Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów i nie ciągnie mnie na ryby. Jesli już to z kumplami kupujemy po zgrzewce piwa i siadamy na kładkę na począdku łowiąc płotki, okonie i inne drobnice a kończąc na glonach i innymi złowionymi przedmiotami o ile na wędce się jeszcze znajduje haczyk, żyłka albo czy wogule wedka jeszcze jest sprawna Chichot
Zapisane
Nynka
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 5031


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 28, 2005, 14:41:59 »

Cytat: "Embi"
Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów


też tak chcę.. :|
Zapisane
Webmaster ognik
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 109



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 28, 2005, 15:02:59 »

Ja mam u siebie 2 rzeki(warta i obra 4 km) i od cholery jezior wszystkie w granicy 10-22 km na rowerze spoko się jedzie  Chichot .
Należe do lubuskiego koła nr.3 w Skwierzynie(miasto w którym mieszkam Język )

Jestem zapolonym młodydm wędkarzem  Uśmiech
Zapisane
Shaezaar
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1559



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Październik 13, 2005, 13:28:57 »

Cytat: "Embi"
Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów i nie ciągnie mnie na ryby. Jesli już to z kumplami kupujemy po zgrzewce piwa i siadamy na kładkę na począdku łowiąc płotki, okonie i inne drobnice a kończąc na glonach i innymi złowionymi przedmiotami o ile na wędce się jeszcze znajduje haczyk, żyłka albo czy wogule wedka jeszcze jest sprawna


Ja mam podobnie, tyle, że 3 po ok. 200m do każdego... i to nie są jakieś tam małe bajorka tylko 3 porządne, duże stawy (najglębszy ma ok 20m głębokości). Byłem wczoraj na jednym z blachą i wytargałem szczupaka (lekko ponad wymiar - 55cm)... Jutro z rana idę, może więcej szczęścia będe miał Język
Zapisane
Michaś
Przyjaciel
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 4665



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Październik 13, 2005, 16:13:29 »

Ja czasem łowię z tatą, ale za bardzo mnie to nie wciąga, chyba jestem zbyt nerwowy żeby tak siedzieć czy stać i nic prawie nie robić Uśmiech Za to mój tata ma 3 wypasione wędeczki i jeździ z kumplem mniej więcej co dwa tygodnie, a jak ma urlop to prawie codziennie Język
Zapisane

all we got to do is tell the story right
Shaezaar
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1559



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Październik 13, 2005, 21:53:47 »

Mi tam wystarczy byle jaka wędka z kołowrotkiem, żyłka 0,2 i kromka chleba jako przynęta... zawsze cos do domu przyniosę. Mam pewne miejsce, gdzie karasie 20cm się jeden za drugim ciągnie (lecz tylko w lipcu). Zazwyczaj jednak poluję na drapieżniki ze sprzętem Jaxona... jest o wiele wiecej emocji jak sie ciągnie szczupca czy sandacza...
Zapisane
Franczesco
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Październik 14, 2005, 10:01:57 »

Wędkuję od parunastu lat, to zabawa która nigdy się nie nudzi.
Zapisane
Michaś
Przyjaciel
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 4665



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : Październik 14, 2005, 17:08:29 »

Ja się jutro z rana na 3 godzinki z kumplem wybieram na rybki, jak nic nie złapie to tylko potwierdzi się moja teza, że ja nic o łowieniu nie wiem Uśmiech
Zapisane

all we got to do is tell the story right
Darn
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9713


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 21, 2007, 09:55:52 »

Czasami jeżdżę z tatą.
Dotrzymuję towarzystwa.
Łowię.
Tata się wkurza jak złowię więcej niż on i później wkurzony chodzi Chichot
Zapisane

Silni, cyniczni z ironicznie
zmrużonymi oczami.
[/color]
Ceemka
Przyjaciel
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6584



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 21, 2007, 11:06:03 »

Mój brat czasem łowi.
Zapisane

i_d_i_o
alanho
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 10867


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 21, 2007, 11:09:43 »

nie łowie
nie wedkuje
nie rybakuje
nie wyławiam
nie poławiam
nie mocze kija
nie patrze na spławik
nie zarzucam
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: