|
Shaezaar
|
 |
« : Wrzesień 25, 2005, 17:52:14 » |
|
Nie ma to jak posiadówa na stawie z qmplami i chłodnym bronem w ręku... na osiedłu jestem uważany za osbę, która zna się na rybach i wie jak je łapać... lecz i tak wolę rower 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kriczer
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 25, 2005, 21:29:38 » |
|
Wyciąłem twoją wypowiedź i przerobiłem na nowy topic, bo tu można pogadać :] Ja też lubię łowić rybki, a w szczególności satysfakcję, jak coś dużego się złapie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Nynka
|
 |
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 27, 2005, 16:48:19 » |
|
Hehe.. ja byłam od małego nauczona, że co tydzień w sobotę wstaję o 5/6 rano i jedziemy z dziadkiem tatą i moją ciotką na rybki. Chociaż z wiekiem coraz rzadziej jeżdżę posiedzieć.. czasami mojego kumpla wyciągne albo z tatą jadę żeby dotrzymać mu towarzystwa. ;] Ostatnio łowiłam z jakiś miesiąc temu.. :|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
afo
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 27, 2005, 19:06:16 » |
|
Najlepiej nad rzeke z kumplem i pare godzin miło przebytego czasu (tylko szkoda że tak rzadko jakąś rybe złapie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Embi
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 28, 2005, 12:56:15 » |
|
Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów i nie ciągnie mnie na ryby. Jesli już to z kumplami kupujemy po zgrzewce piwa i siadamy na kładkę na począdku łowiąc płotki, okonie i inne drobnice a kończąc na glonach i innymi złowionymi przedmiotami o ile na wędce się jeszcze znajduje haczyk, żyłka albo czy wogule wedka jeszcze jest sprawna 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Nynka
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 28, 2005, 14:41:59 » |
|
Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów też tak chcę.. :|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Webmaster ognik
*
Offline
Wiadomości: 109
|
 |
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 28, 2005, 15:02:59 » |
|
Ja mam u siebie 2 rzeki(warta i obra 4 km) i od cholery jezior wszystkie w granicy 10-22 km na rowerze spoko się jedzie  . Należe do lubuskiego koła nr.3 w Skwierzynie(miasto w którym mieszkam  ) Jestem zapolonym młodydm wędkarzem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Shaezaar
|
 |
« Odpowiedz #7 : Październik 13, 2005, 13:28:57 » |
|
Mam dwa jeziora obok siebie do dajbliższego 100m do tego drugiego 900 metrów i nie ciągnie mnie na ryby. Jesli już to z kumplami kupujemy po zgrzewce piwa i siadamy na kładkę na począdku łowiąc płotki, okonie i inne drobnice a kończąc na glonach i innymi złowionymi przedmiotami o ile na wędce się jeszcze znajduje haczyk, żyłka albo czy wogule wedka jeszcze jest sprawna Ja mam podobnie, tyle, że 3 po ok. 200m do każdego... i to nie są jakieś tam małe bajorka tylko 3 porządne, duże stawy (najglębszy ma ok 20m głębokości). Byłem wczoraj na jednym z blachą i wytargałem szczupaka (lekko ponad wymiar - 55cm)... Jutro z rana idę, może więcej szczęścia będe miał 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Michaś
|
 |
« Odpowiedz #8 : Październik 13, 2005, 16:13:29 » |
|
Ja czasem łowię z tatą, ale za bardzo mnie to nie wciąga, chyba jestem zbyt nerwowy żeby tak siedzieć czy stać i nic prawie nie robić  Za to mój tata ma 3 wypasione wędeczki i jeździ z kumplem mniej więcej co dwa tygodnie, a jak ma urlop to prawie codziennie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
all we got to do is tell the story right
|
|
|
|
Shaezaar
|
 |
« Odpowiedz #9 : Październik 13, 2005, 21:53:47 » |
|
Mi tam wystarczy byle jaka wędka z kołowrotkiem, żyłka 0,2 i kromka chleba jako przynęta... zawsze cos do domu przyniosę. Mam pewne miejsce, gdzie karasie 20cm się jeden za drugim ciągnie (lecz tylko w lipcu). Zazwyczaj jednak poluję na drapieżniki ze sprzętem Jaxona... jest o wiele wiecej emocji jak sie ciągnie szczupca czy sandacza...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Franczesco
Nowy użytkownik
Offline
Wiadomości: 6
|
 |
« Odpowiedz #10 : Październik 14, 2005, 10:01:57 » |
|
Wędkuję od parunastu lat, to zabawa która nigdy się nie nudzi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Michaś
|
 |
« Odpowiedz #11 : Październik 14, 2005, 17:08:29 » |
|
Ja się jutro z rana na 3 godzinki z kumplem wybieram na rybki, jak nic nie złapie to tylko potwierdzi się moja teza, że ja nic o łowieniu nie wiem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
all we got to do is tell the story right
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 21, 2007, 09:55:52 » |
|
Czasami jeżdżę z tatą. Dotrzymuję towarzystwa. Łowię. Tata się wkurza jak złowię więcej niż on i później wkurzony chodzi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
Ceemka
|
 |
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 21, 2007, 11:06:03 » |
|
Mój brat czasem łowi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
i_d_i_o
|
|
|
|
alanho
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 21, 2007, 11:09:43 » |
|
nie łowie nie wedkuje nie rybakuje nie wyławiam nie poławiam nie mocze kija nie patrze na spławik nie zarzucam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|