Mogę Ci powiedzieć z doświadczenia, że świetna laska ocierając się pupą, nawet nie myśli o numerku, tylko po prostu o tańcu, więc nie ma się co napalać.
nie myślę o tym o czym może myśleć dziewczyna z którą tańczę, po prostu to robię. i wiesz w sumie nie obchodzi mnie co ona sobie myśli

Tu nie chodzi o napalanie się. nie muszę myśleć o seksie żeby mały się obudził. jest naprawdę wiele rzeczy które potrafią sprawić że mniejszy zaczyna krzyczeć "hej, tu jestem"
Kiedy siedzę sobie przytulony z dziewczyną i gładzę ją po włosach, całuje po twarzy, nawet jak sobie stoimy na przystanku objeci to nie myślę o seksie ale mniejszy nieśmiało się budzi ze snu. Nie oznacza to że maszt idzie w góre i przebija spodnie ale jest jakaś akcja w tamtych rejonach. Wy tak nie macie?
Erekcja jest wynikiem przyjemności z bliskości drugiej osoby, która nam sie podoba, ale to nie jest tożsame z pragnieniem seksu z tą właśnie osobą.
Faceci to mało skomplikowane urządzenia z jedną dźwignią, tam na dole.
Baby to równiez mało skompikowane urządzenia, tyle że ktoś spaprał konstrukcję, bo schował przycisk stratowy wewnątrz u kazdej w innym miejscu i teraz każdy facet musi szukać go swoja dźwignią... na szczęście macie jeden pstryk aby załączyć awaryjnie.
megrim a tak serio.... to o co ci chodzi, wstydzisz się że masz zdrowe odruchy i na widok ładnej baby stoi ci jak szeregowy na apelu?