Jest to reakcja na scenariusze, które sobie odpalasz w głowie. Reagujesz na własne halucynacje. To jest chore...i mam tak samo^^
To jedna strona medalu, równiez miałem takie coś

Obecnie wykształciłem w sobie zmysłowca. reaguje bezposrednio na to co się dzieje. Na to że pani ładnie pachnie, na to że ma ciepłe małe dłonie, na to że mi się wciska na kolana, na to ze mi mruczy do ucha, generalnie nie mam dalszego planu, jest mi dobrze z tym co mam i to mi pasuje, nie przeszkadzałoby mi gdyby wsiadła za chwile w tramwaj i mnie zostawiła na przystanku zamiast zabrać ze sobą pod koc
Nie każde podniecenie seksualne musi znaleźć ujscie w seksie, choć jestem jak najbardziej za

Wszystie przyjemności trzeba dawkować sobie odpowiednio do własnych potrzeb, ja lubie byc długo pod wpływem przyjemnych bodźców, dlatego nie mam np nawyku szybkiego jedzenia. Podobnie jest z kwestiami cielesnymi.
Co nie znaczy, że z tym nie walczę. Pierwszym sukcesem jest celibat od...zbliżają się 3 miesiące. Nawet ręcznej regulacji brak.
Nie chcę by ciało mówiło mi, co mam robić. Nie chcę być ciałem przyczepionym to .utasa.
Zawsze szanowalem ludzi ktorzy wyznaczaja sobie zadania wzmacniajace ich silna wolę. Jestem pewien ze osiagniesz swój zamierzony cel, bo masz silny charakter.
Ja nie podejmuje się takich akcji. Znam swoje możliwości i nie musze juz sobie nic udowadniać. Szkoda by mi potem było tych trzech miesięcy, bo wiem ze i tak bym wrocił do tego od czego mialem przerwę.