Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Dowcip o bacy;D  (Przeczytany 2597 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
koles
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 190


Zobacz profil
« : Sierpień 05, 2006, 20:00:02 »

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to nie był!!!
Zapisane

Nynka
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 5031


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Sierpień 06, 2006, 12:10:55 »

W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
Zapisane
Charming
Administrator
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11304



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpień 09, 2006, 08:06:22 »

Jedzie Baca furmanką. Zatrzymuje go patrol policyjny.
- Dzień dobry, poproszę kartę pojazdu i uprawnienia do prowadzenia furmanki... Oooo widzę, że Baca spożywa alkohol w pojeździe?
- Eeee, nieee, Panie władzo, nie spożywam.
- Taaaak, a ta butelka to co? Przecież to alkohol!
- Taaa, nieee, to nie alkohol, to sok z banana!
- Taaak, jasne, daj no Baco, sprawdzimy.
Policjant popija, smakuje i mówi:
- No Baco, rzeczywiście to nie alkohol! Dokumenty ok, więc szerokiej drogi życzę.
Na to Baca:
- Noooooo, wio banan!
Zapisane

Daniel
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1541


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Sierpień 10, 2006, 10:15:35 »

Wsadził gazda fotel bujany na dach i się buja. Idzie wycieczka:
- Gazdo! Zejdźcie bo spadniecie!
- Ni. Nie spadne.
Wycieczka mija dom po chwili łup!!! dup!!! Odwracają się. Gazda leży na ziemi.
- Gazdyście nie widzieli? I takzek juz mioł schodzić.
Zapisane
Charming
Administrator
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11304



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 07, 2006, 07:29:36 »

Zapisują bace do Partii. Sprawdzają życiorys.
- No a jak to było po wojnie? Byliście w jakiejś bandzie?
- Ni, ta bydzie pirsa.
Zapisane

wronka
*******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2532


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Październik 08, 2007, 08:21:55 »

- Baco, co pijecie, wodke, wino?
- No, i piwo!
Zapisane
Daniel
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1541


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : Październik 08, 2007, 09:06:05 »

Przychodzi facet do domu bacy i pyta się go:
- Co tak u was śmierdzi?
- Obora otwarta albo gaździna odkryta!
Zapisane
wronka
*******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2532


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Listopad 01, 2007, 17:43:37 »

Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
- Jaki piękny dzionek!
A echo z przyzwyczajenia:
- ... Mać, mać, mać...!
Zapisane
Rajan
***
***
Offline Offline

Wiadomości: 832



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Listopad 23, 2007, 00:02:04 »

- Baco macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis "UWAGA PIES"?
- A bo mi go już 3 razy zdeptali...
Zapisane
shpaQu
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 204



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Listopad 30, 2007, 11:19:17 »

Turysta idzie sobie ścieżką w górach. Nagle widzi Bace siedzącego pod drzewem. Pyta się go:
- A hoj Baco! Co tu tak samemu siedzimy?
- A hoj cie to łobchodzi!
Zapisane

Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim.
Daniel
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1541


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : Grudzień 10, 2007, 10:50:27 »

Przyszedł baca do sklepu i chce kupić bez kolejki. Na to sprzedawczyni.
- Baco, do kolejki! Stańcie na końcu!
- Jak żeś taka mądra, to se stań na cyckach.
Zapisane
wronka
*******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2532


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Grudzień 10, 2007, 10:56:04 »

Pewien góral z żoną i siedmioletnim synem przechodzili w bród Dunajec. Na środku rzeki gdy woda sięgała im już do piersi, żona zaniepokojona zapytała:
- A gdzie Jontek?
- Nie bój się - odpowiedział chłop - ja go za rękę prowadzę!
Zapisane
Daniel
*****
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1541


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #12 : Sierpień 07, 2008, 08:04:24 »

Turysta zabłądził w górach. Spotyka bacę niosącego owieczkę.
- Gdzie jest Dolina Kościeliska? - pyta.
- Potrzymajcie ponocku owiecke.
Turysta bierze owieczkę... Baca rozkłada ręce i mówi:
- Pojęcia ni mom.
Zapisane
Moniczek
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 70



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : Listopad 12, 2008, 05:58:44 »

Pijany baca wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
Zapisane
Francik
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Listopad 29, 2009, 22:28:00 »

Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: