|
Charming
|
 |
« : Wrzesień 02, 2006, 21:01:59 » |
|
- Podejrzewam, że w naszej lodówce ktoś mieszka - mówi pacjent u psychiatry. - A dlaczego tak pan sądzi? - Bo żona ciągle nosi tam jedzenie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
manieqq
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 02, 2006, 22:10:00 » |
|
Przychodzi baba do lekarza ... a lekarz też baba.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Nynka
|
 |
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 03, 2006, 13:37:01 » |
|
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie: - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście. - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać. - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca. - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie... Na to pacjentka: - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Charming
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 03, 2006, 19:58:08 » |
|
- Nie rozumiem, dlaczego mam panu zapisać środki nasenne, skoro pół nocy przesiaduje pan w barze... - To nie dla mnie, to dla mojej żony!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Nynka
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 04, 2006, 22:11:41 » |
|
Do wychodzącego z sali operacyjnej chirurga podbiega zdenerwowana żona. I jak panie doktorze, udała się operacja? Operacja?
Myślałem, że to była sekcja zwłok...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Charming
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 05, 2006, 17:08:10 » |
|
Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna? - O tak! Na pięć udaje się tylko jedna. - Ojej! - Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
To Tylko Ja
*
Offline
Wiadomości: 162
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 20, 2007, 18:43:13 » |
|
Przychodzi facet do lekarza z fioletowym jadrem. Lekarz patrzy i mowi - Mam zla wiadomosc. To rak. Jadro trzeba usunac. Za jakis czas ten sam facety przychodzi z drugim fioletowym jadrem. Lekarz oznajmia mu, ze ma jeszce gorsza wiadomosc bo to nowotwor zlosliwy i trzeba odciac drugie jadro. Trzecim razem facet przychodzi i mowi - Mam fioletowy brzuch! - O! Mam dobra wiadomosc, jeansy panu farbuja.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lee
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 21, 2007, 11:35:53 » |
|
Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia: - Jest pan zdrów jak koń. - Słucham? - No... jest pan zdrów jak ryba! - Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monisia
|
 |
« Odpowiedz #8 : Lipiec 06, 2007, 12:10:20 » |
|
- Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje. Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył. - Przecież staje! - No tak, ale nie mam wytrysku! Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił. - No i czego Pan jeszcze chce? - Buzi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serce człowieka to cmentarz pogrzebanych nadziei. Peter Sirius
|
|
|
|
elka22
|
 |
« Odpowiedz #9 : Lipiec 06, 2007, 21:07:09 » |
|
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ela
|
|
|
|
Charming
|
 |
« Odpowiedz #10 : Lipiec 08, 2007, 00:06:10 » |
|
- Czy był dzisiaj stolec? - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu. - A krecił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
_fon
|
 |
« Odpowiedz #11 : Lipiec 08, 2007, 06:39:06 » |
|
- Panie doktorze, proszę mi powiedzieć, ile będę żył? - Ile ma pan lat? - Trzydzieści pięć. - Pije pan? - Nie. - Pali pan? - Nie. - A kobitki pan używa? - Nie. - Panie, to po diabła chcesz pan jeszcze dłużej żyć?!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
zombi
|
|
|
|
wronka
|
 |
« Odpowiedz #12 : Lipiec 08, 2007, 10:24:14 » |
|
Psychiatra radzi matce dziecka, które sprawia maśe problemów. - Niedługo popadnie pani w depresję, proszę się wyluzować, odpocząc od domowych problemów. Polecam pani nasz kurs odprężania. Kobieta się zgodziła i po paru tygodniach wraca do lekarza. - I jak? Była pani na naszym kursie? - pyta lekarz. - Tak. - Wyluzowała się pani? - A kogo to obchodzi?
-------------------------------------------------------------------------------------------
- Nie bardzo rozumiem co panu jest.. Sądzę, że to z powodu alkoholu. - Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monisia
|
 |
« Odpowiedz #13 : Lipiec 08, 2007, 12:39:44 » |
|
Przychodzi gościu do lekarza: - Panie doktorze, jestem impotentem. Lekarz na to: - A skąd Pan to wie? - Ojciec był impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem. - To skąd żeś się Pan wziął?! - Spod Rzeszowa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serce człowieka to cmentarz pogrzebanych nadziei. Peter Sirius
|
|
|
|
yoopi
|
 |
« Odpowiedz #14 : Lipiec 08, 2007, 20:01:51 » |
|
Profesor do początkującego lekarza: - Przeciez pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany? - Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Niestety, rzadko koło zdarzeń obraca siła naszych marzeń. Jan Izydor Sztaudynger
|
|
|
|