|
Rajan
|
 |
« Odpowiedz #15 : Lipiec 18, 2007, 21:48:24 » |
|
Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu. - Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
wronka
|
 |
« Odpowiedz #16 : Sierpień 30, 2007, 18:01:26 » |
|
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek. - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monisia
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 08, 2007, 00:46:57 » |
|
Młoda dziewczyna przychodzi do ginekologa i mówi: - Panie doktorze, już na wstępie pragnę podkreślić, że jestem jeszcze dziewicą - To nic! - odpowiada lekarz - to się nawet dobrze składa bo ja jestem lekarzem pierwszego kontaktu!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serce człowieka to cmentarz pogrzebanych nadziei. Peter Sirius
|
|
|
|
wronka
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 08, 2007, 08:13:07 » |
|
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Daniel
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 23, 2007, 12:14:13 » |
|
Przychodzi facet do lekarza caly pogryziony, lekarz sie pyta: - Co sie panu stalo? - Przyszedlem trzezwy do domu i pies mnie nie poznal.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
yoopi
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 23, 2007, 17:50:10 » |
|
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Niestety, rzadko koło zdarzeń obraca siła naszych marzeń. Jan Izydor Sztaudynger
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 23, 2007, 17:58:49 » |
|
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet. Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet. Radziłabym zapoznawać się ze wcześniejszymi kawałami, przynajmniej na tej samej stronie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
wronka
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 24, 2007, 08:42:38 » |
|
Przychodzi baba do lekarza i mowi: - Panie doktorze, bardzo smierdza mi nogi! - A probowala Pani myc? - A to pomaga??!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Rajan
|
 |
« Odpowiedz #23 : Listopad 22, 2007, 23:55:37 » |
|
Przed operacją.... - Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował? - Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Daniel
|
 |
« Odpowiedz #24 : Styczeń 10, 2008, 13:37:47 » |
|
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałowal. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża: - "Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty." - "Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Moniczek
|
 |
« Odpowiedz #25 : Listopad 12, 2008, 06:08:42 » |
|
- Panie doktorze, mam problem. Od pewnego czasu brak mi apetytu. Nie mam ochoty nic jeść... - Wie pan. Przy dzisiejszych cenach, to cenna umiejętność...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|