|
Admin
|
 |
« : Kwiecień 17, 2005, 20:18:45 » |
|
- Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go twoim imieniem. ===================================================== Spotyka się dwóch facetów: - Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał. - No, ale tym razem to był uraz czaszki. - Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów. =====================================================[/color
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pamietaj 1. Mam zawsze racje 2. Jesli twierdzisz, że nie mam racji, patrz punkt 1
|
|
|
ahnnellis
Nowy użytkownik
Offline
Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #1 : Lipiec 21, 2005, 14:50:45 » |
|
Na 30 rocznice ślubu mąż wybrał się z żoną do miasta, żeby jej coś kupić. Weszli do sklepu z ubraniami, gdzie żonie strasznie spodobały się delikatne koronkowe majteczki. Na to mąż: - Coś ty Zośka, masz dupę, jak młockarnia, przecież w nie nie wejdziesz. Żona się obraziła i powiedziała, że nic nie chce. Wrócili do domu położyli się spać, a mężowi zachciało się pieszczot. Na to żona: - Co ja dla jednej słomki mam uruchamiać całą młockarnię ?!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Daniel
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 13, 2005, 18:17:26 » |
|
- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania. - Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza? - Nie wierzyłem szczęściu!
-----------------------------------------------------------------------------------
- To nie w porządku, że przez całe życie wszystkich naciągamy - mówi żona do męża. - Moja matka płaci za nas czynsz, ciotka kupuje nam ubrania, siostra płaci za jedzenie. Wstyd mi. że nie potrafimy sami dawać sobie rady w życiu. - Istotnie, powinnaś się wstydzić - odpowiada mąż. - Ale za to, że masz jeszcze dwóch wujków, którzy dotąd nie przysłali nam nigdy złamanego grosza!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Nynka
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 26, 2006, 10:04:55 » |
|
Po zabawie nowożeńców młoda para udaje sie so pokoju w hotelu. Panna młoda po wykonaniu wszystkich czynności w toalecie wychodzi i widzi swojego już męża klęczącego przy łóżku i gorliwie modlącego się - Co robisz - spytała pani młoda - Modlę się o powodzenie w naszym związku - odpowiedział pan młody - Ja się o to już zatroszczę! - odpowiedziała. Modl się lepiej o przetrwanie!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monisia
|
 |
« Odpowiedz #4 : Lipiec 06, 2007, 12:20:39 » |
|
Co zazwyczaj robią mężowie po odbytym stosunku? - 10% odwraca się na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do łazienki.... A pozostałe 80%? - No cóż, ubierają się i wracają do domu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serce człowieka to cmentarz pogrzebanych nadziei. Peter Sirius
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 24, 2007, 13:36:46 » |
|
W wieczór poprzedzający dwudziestą rocznicę ślubu, małżeństwo leży w łóżku. żona myśli: "Ciekawe co mi kupił na tą rocznicę... Może pierścionek z brylantem? Może futro?" Mąż myśli: "Jakbym zabił tą cholerę zaraz po ślubie, to właśnie wychodziłbym z więzienia..." 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Daniel
|
 |
« Odpowiedz #6 : Grudzień 17, 2007, 19:23:35 » |
|
Francuzka przygotowując wystawną kolację wysłała męża po ślimaki. Mąż posłusznie poszedł ale po drodze spotkał kumpla i poszli na wino. Zabalowali. Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki, dzwoni i po otwarciu drzwi przez żonę głośno stwierdza: - No, ale te to się naprawdę wloką!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Charming
|
 |
« Odpowiedz #7 : Sierpień 04, 2008, 23:46:10 » |
|
Wróżka do klientki:
- mąż panią zdradza.
- Chyba pani odwrotnie ułożyła karty.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Delfin_ka
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 06, 2008, 11:30:47 » |
|
Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem: - Kochanie, myślisz o tym co ja? - Taaak! - I ile ci wyszło?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Moniczek
|
 |
« Odpowiedz #9 : Listopad 12, 2008, 06:03:27 » |
|
W domu dzwoni telefon, żona podchodzi odebrać, a mąż woła z drugiego pokoju: - Jeśli to do mnie, powiedz że mnie nie ma. Żona odbiera i mówi: - Niestety mąż jest w domu - i odkłada słuchawkę. - Przecież prosiłem cię żebyś powiedziała że mnie nie ma! - Ale to był telefon do mnie, a nie do ciebie...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Moni
|
 |
« Odpowiedz #10 : Listopad 29, 2009, 22:35:55 » |
|
Po miłym obiedzie dwie pary wstają od stołu. Kobiety poszły do kuchni, a mężczyźni do pokoju gościnnego. Jeden mówi do drugiego: - Myślę, że to wspaniale, że cały czas mówisz do swojej żony "słoneczko", "dzióbku", "cukiereczku". Ten na to: - Prawdę mówiąc, cztery lata temu zapomniałem, jak ma na imię.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Fajny Nick
|
 |
« Odpowiedz #11 : Listopad 30, 2009, 17:39:56 » |
|
Jaka jest różnica między żoną, a kochanką? - 30 kg. A między mężem, a kochankiem? - 30 minut.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #12 : Grudzień 25, 2009, 14:29:46 » |
|
Jaka jest różnica między żoną, a kochanką? - 30 kg. A między mężem, a kochankiem? - 30 minut.
Kiepskie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
cytryna86
|
 |
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 21, 2010, 14:58:21 » |
|
Na autostradzie facet jedzie sobie porsche. Nagle widzi w lusterku "koguta". Uśmiechnął się lekko i dał po gazie. Niestety, po chwili stwierdził, że policja cały czas siedzi mu na ogonie. -Widać wreszcie dostali coś porządnego - pomyślał kierowca i stanął na poboczu. Podchodzi znudzony policjant i mówi: -Panie kierowco! Jechał pan przed chwilą 260 kilometrów na godzinę. Zgodnie z przepisami musiałbym zabrać panu prawo jazdy, pisać protokół, skierować sprawę do sądu... A tu koniec służby, w domu czeka na mnie żona, dzieci. Jak mi pan poda przekonujący powód, dlaczego pan przed nami uciekał, to puszczę pana wolno. -Wie pan, panie władzo! W ubiegłym tygodniu moja żona uciekła z policjantem. Myślałem, że gonicie mnie, żeby mi ją zwrócić...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Fajny Nick
|
 |
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 23, 2010, 23:38:23 » |
|
- Halina dawaj miskę będę rzygał! - Józek nie rozrabiaj, spać - Halina dawaj miskę będę rzygał! - Józek, do spania! - Dawaj miskę, bo źle będzie! Żona zdesperowana biegnie po miskę, bo widzi, że już już naprawdę jest źle, - Halina stop, zmiana planów - narobiłem w gacie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|