Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
  Drukuj  
Autor Wątek: Diety.  (Przeczytany 9401 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Source
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1397


Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Marzec 24, 2008, 20:22:14 »

Żyję zdrowo...do pewnego stopnia. Można powiedzieć, że jestem na nieustannej diecie, albo po prostu, że zdrowo się odżywiam.

Z regulacją wagi nigdy nie miałem większych kłopotów. Pomijam czasy kiedy za łepka śniadanie jadłem w drodze na boisko a kolacje po powrocie, o ile miałem jeszcze siły.

Dieta to przeżytek. Dieta w rozumowaniu większości ludzi - byle zrzucić parę KG a potem znów wrócić do starych nawyków żywieniowych. 5 posiłków dziennie, chlebek razowy, brak bomb kalorycznych(jak chleb biały), brak tłustych rzeczy. Dużo płynów w krótkich odstępach czasu. Niekiedy i 3-4 litry się nazbiera.

Odradzam każdemu katowanie się przez krótki czas. W końcu żyjemy dla siebie, a nie przeciw sobie.

Pozdrawiam
Source.
Zapisane

harlequin
Przyjaciel
++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 3358



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Marzec 25, 2008, 18:02:08 »

Wydaje mi się, że to, co robię nie jest zdrowe.
Gdy jadę do mojego chłopaka, jestem faszerowana przez jego mamę dwudaniowymi obiadami, ciastami, wszystkim w ogromnych ilościach, mięsnych ilościach, tłustych ilościach i na dodatek jeszcze pysznych, więc nie mogę się oprzeć. Poza tym ona obraża się, jeśli choć odrobinę zostawię na talerzu, więc staram się tego nie robić.
Za to gdy jestem u siebie w domu, jem rzadko, ale często w dużych ilościach, szczególnie słodycze, jednak dużo się ruszam i zawsze tu chudnę, co mnie cieszy, bo tak mi bardziej do twarzy.

Jem zawsze wtedy gdy jestem głodna. Najbardziej głodna jestem w szkole, w weekendy jem znacznie mniej. Mój mózg zużywa ogromne ilości glukozy, znaczy myślę, czyli ogólnie to pozytywnie.
Zapisane
merel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1104



Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Marzec 25, 2008, 19:47:34 »

Nie potrafię żyć według jakiś diet.
Nie potrafię i szybko przegrywam.
Gdyby gdzieś tam zamieścić 3bita to i może coś by z tego było.
Tak wiele razy próbowałam sobie wmawiać jedząc go, że jest wstrętny, że to ozorek. xD
Nie pomogło.
Staram się mniej jeść. Gdzie kolacji w ogóle.
Śniadanie normalne, trochę mniej niż zazwyczaj na obiad. Pić tylko wodę niegazowaną, nie podjadać między posiłkami i nie brac pieniędzy do szkoły. ^^
Zapisane

pod światło widać jak bardzo się różnimy.
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Marzec 25, 2008, 23:25:38 »

Cytat: "merel"
Pić tylko wodę niegazowaną


Gazowana nie jest w niczym gorsza od niegazowanej.
Zapisane
kamasutra
Zasłużeni
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9798



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #19 : Marzec 25, 2008, 23:36:04 »

Cytat: "dkf"
merel napisał/a:   
Pić tylko wodę niegazowaną   


Gazowana nie jest w niczym gorsza od niegazowanej.

ale wypycha brzuch od srodka Język
Zapisane

„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
Sakura
******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2360


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 09, 2008, 18:05:18 »

Cytat: "Darn"
Jakie są wasze osiągnięcia jeżeli chodzi o diety?


10 kg udało mi się schudnąć.

Cytat: "Darn"
Jakie stosowałyście?


Stosowałam dietę Nż (nie żreć). Najlepiej skuteczna. Nie jadłam po 18, nie piłam słodkich napojów, które są moim uzależnieniem i nie robiłam sobie przegryzek typu paluszki, batoniki jak to miałam w zwyczaju. Jednak najlepszym sposób na dietę, to ograniczenie jedzenia i sport.

Cytat: "Darn"
Jakie możecie polecić a jakie odradzić?


Odradzam tzw. cudowne diety, bo których du.pa jeszcze bardziej rośnie, gdy wróci się do starych nawyków żyywieniowych.

Cytat: "kamasutra"
Darn napisał/a:   
Jakie są wasze osiągnięcia jeżeli chodzi o diety?   

hmmm..
Moją jedyna dietą jest obżerać się albo w ogóle nie jeść ;P


Też tak robiłam.
Zapisane

"Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Żelowa
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1030



Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Maj 19, 2008, 14:56:51 »

Staram się cały czas być na lekkiej dicie, bo wydaje mi się, że tylko diety długotrwałe(czyli takie, które stosuje się długo) są długotrwałe(pozostają na zawsze Język).
Nie jem po 18, ograniczam słodycze, codziennie wykonuje, choć przez chwilkę, kilka prostych ćwiczeń, staram się wolny czas wypełnić tańcem, spacerami.
Zapisane

"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
fobia
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 5737


Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Maj 19, 2008, 15:52:16 »

Pierdolona głupota i kompleksy.
Nigdy nie miałem żadnej diety, jem sporo i niezdrowo. Dziennie muszę zjeść przynajmniej 2 czekolady. Nie wykonuje na siłe żadnych ćwiczeń, czasem jak mam ochotę to pomacham sztangą czy hantlami albo zrobie parę brzuszków, ale to bardziej z nudów. Po chuj ograniczać coś co się lubi? W imię czego? Nie szanuje osób, które głodzą się żeby lepiej wyglądać (o ile nie mają nadwagi zagrażającej życiu i zdrowiu).
Zapisane

Northern wind take my song up high
To the Hall of glory in the sky
So its gates shall greet me open wide
When my time has come to die
Leany
***
***
Offline Offline

Wiadomości: 505



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #23 : Maj 19, 2008, 18:36:45 »

Ja żadnej diety nie stosuję i nigdy nie stosowałam - chociaż od pewnego czasu próbuję się zdrowo odżywiać.
Wyeliminowałam ze swojego jadłospisu białe pieczywo, jem więcej warzyw i owoców, a mniej słodyczy.
Zawsze też jem śniadanie, które dawniej omijałam.
W dni kiedy piję mleko, zjadam też jogurt albo kefir, które zawierają żywe kultury bakterii, potrzebne do strawienia laktozy.

Niestety nie udaje mi się wyeliminować napadów głodu (szczególnie tych nocnych) - które jak ostatnio zaobserwowałam nie są głodem "żołądkowym", tylko psychicznym :/



Jako, że od przyszłego roku chcę zacząć studiować dietetykę jako drugi kierunek, ostatnio sporo czasu spędzam na czytaniu różnych książek tematycznych. W większości doradza się zdrowe podejście do kwestii picia wody. Ostatnio byłam też na wykładzie pani profesor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która również zachęcała do nie wpadania w skrajność, że woda jest taka cudowna i niezwykle pomocna w odchudzaniu Mrugnięcie
Cytat: "Alicja"
Chyba kiedyś Erill pisała na tym forum o mitach związanych z odchudzaniem i tam było również coś o piciu wody.

Dokładnie - sporo jest tych mitów.
Cytat: "Gabi"
Jak to jest- dwa litry dziennie oprócz herbaty, zupy itd.? Czy łącznie z nimi? Bo nigdy nie wiem.

Nie chodzi o picie samej wody - przecież wszystkie płyny (a więc to z czego składają się zupy, herbatki, owoce, itp) zawierają już w sobie wodę Mrugnięcie
Zapisane

Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Jan Stanisław Lec
Alicja
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11980


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Maj 19, 2008, 21:38:06 »

Cytat: "Leany"
Zawsze też jem śniadanie, które dawniej omijałam.


Ja po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie rano. Kiedy wstaję i widzę jakiekolwiek jedzenie, to od razu robi mi się niedobrze i wmuszam w siebie chociaż kawę albo herbatę. Nie zjem rano to później sobie odbijam przez cały dzień. Do dupy. Nie wiem jak przekonać się do śniadań. Musiałabym chyba wstawać z 2 godziny wcześniej, bo mniej więcej po 2-3 godzinach od pobudki jestem w stanie cokolwiek przełknąć.
Zapisane

"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."

Wielka wyprz! - http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3202784
caessa
Przyjaciel
+++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 4191


Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Maj 19, 2008, 22:05:56 »

Cytat: "Alicja"

Ja po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie rano.

a ja akurat śniadanie muszę zjeść. reszta posilków już nie jest taka ważna. a na śniadanie musi być coś "słodkiego". kiedyś to była nutella, ostatnio stwierdziłam, ze jest za droga jak na mnie biedną studentkę, a teraz dżemy. żadnego sera, szynki czy coś rano nie zjem.
poza tym białego pieczyw już od dawna nie jem. no chyba, że jestem w domu rodzinnym, gdzie czasem bywa tylko białe pieczywo, ale głównie jakieś ciemne albo wasa.
ost zaczęłam jeść więcej warzyw i owoców. jakoś tak zimą do mnie nie przemawiały.
moje obiady wyglądają tak: zjem to co znajdę, albo to co dadzą. dziś np. sałatka którą przywiozłam z domu. na studiach nie jem mięsa bo mi się go robić nie chce.

jakieś tam etapy różnego dziwnego odżywiania w moim życiu przeszłam. teraz wolę zwiększyć ilość wysiłku fizycznego niż drastycznie zmiejszyć ilość spożywanego jedzenia. byleby mi stawy nie siadly, to mogę ćwiczyć
Zapisane

w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Maj 19, 2008, 23:32:24 »

Cytat: "Alicja"
Ja po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie rano.


Ja też, rano nie zjem nic, bo wszystko mi staje w gardle i puchnie w ustach, a później mi niedobrze. Już nawet ojciec przestał ze mną walczyć że mam jeść śniadanie. Rano to tylko mocna kawa.
Zapisane
Leany
***
***
Offline Offline

Wiadomości: 505



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #27 : Maj 20, 2008, 11:09:10 »

Cytat: "dkf"
Ja też, rano nie zjem nic, bo wszystko mi staje w gardle i puchnie w ustach, a później mi niedobrze.

Też tak miałam przez całe życie - na widok kanapek z rana robiło mi się niedobrze (później zresztą zauważyłam, ze nie tylko z rana - jedzenie kanapek zaczęło mnie odrzucać o każdej porze).
Dopiero kiedy poszłam na studia, przestałam sobie wyobrażać świat bez śniadania - ale na widok chleba rano i tak jest mi niedobrze. Tak więc przerzuciłam się na smaczniejsze i lżejsze śniadania - typu pyszne musli Crunch, którego mogę zjeść każdą ilość niezależnie od pory dnia czy nocy! Język
Zapisane

Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Jan Stanisław Lec
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Maj 20, 2008, 18:45:02 »

Nie no ja nie mam tak ekstremalnie, że niedobrze mi już na sam widok jedzenia. Po prostu dopiero jak bym próbowała je skonsumować. Dopiero ok 10 mogę coś zjeść, albo przetrzymać to i nie jeść cały dzień.
Zapisane
kamasutra
Zasłużeni
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9798



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #29 : Maj 20, 2008, 19:37:07 »

Cytat: "Leany"
Jako, że od przyszłego roku chcę zacząć studiować dietetykę jako drugi kierunek,

Bardzo fajny kierunek Mrugnięcie

Ja ostatnio piję mniej kawy,ćwiczę ,nie jadam po 22 Język tzn staram się Język
Staram się nie jeść fast foodów Język
(wychodzi mi to z marnym skutkiem)

[ Dodano: 20-05-2008, 19:39 ]
Cytuj
widok chleba rano i tak jest mi niedobrze.

mam taki sam odchyl wymiotny ;/
Nie moge tego przeboleć Smutny
Piję herbate jak zdarze Język
Jak mialam praktyki to jadalam śniadanie i to w sumie bylo jakieś 4 kęsy o_O reszta kromki leżała w smietniku albo po prostu kroiłam pół.
Zapisane

„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
  Drukuj  
 
Skocz do: