|
lost-smile
|
 |
« : Sierpień 11, 2009, 20:57:24 » |
|
Jak wiele innych osob tutaj na forum mam maly problem...
Jestem z chlopakiem od 3 miesiecy. Swietnie sie ze soba dogadujemy i w ogule jest nam razem dobrze. Gdy wyjechal za granice na wakacje z rodzina mielismy ze soba staly kontakt. Codziennie ze soba pisalismy na necie, albo na smskach. Specialnie sobie zalatwil karte na komorke, zeby wrazie czegos zadzwonic. Ostatni raz znim rozmawialam jakies 5 dni temu. W tedy chcial sie juz polozyc i wyspac, ale powiedzial, ze bedzie na nastepny dzien na necie. Od tej pory od niego nic nie slyszalam. Na poczatku myslalam, ze wrocil do domu zmeczony i odrazu usnal. Ale pozniej znowu na drugi dzien sie nic nie odezwal i znowu na nastepny itd.. W koncu zaczelam sie strasznie martwic, ze wogule nie wchodzi na kompa, a jego telefon jest caly czas wylaczony. Napisalam do niego kilka emailow; myslalam, ze moze bedzie mogl je przeczytac i odpisze, ale niestety...
Nie mialam zadnego innego telefonu ani dokladnego adresu, zebym mogla sie z nim jakos skontaktowac. Codziennie prubowalam dzwonic na komurke - myslalam, ze moze tym razem jest wlaczona, ale niestety.. Porobilam kilka telefonow do jego znajomych sprawdzic czy oni czasem nic na jego temat nie wiedza, ale tez nic.. Porobilam rowniez kilka telefonow do pobliskich szpitali, sprawdzic czy czasem sie nic nie wydarzylo zlego skoro tyle czasu nie dawal znaku zycia. Okazalo sie jednak, ze zaden szpital nie mial takiego pacjenta. Cos mi jednak ruszylo, zebym zadzwonila po raz setny na jego komurke i w tedy sygnal... I nareszcie uslyszalma jego glos w telefonie. Zachowywal sie jakby nigdy nic sie nie stalo i pierwsze co sie zapytal to bylo czemu do niego wogule nie dzwonilam [?!] Bylam w totalnym szoku. Gdy sie zapytalam, czemu wogule on nie wchodzil na neta, powiedzial, ze nie mial wogule czasu. Bylam strasznie wsciekla na niego i dalej jestem, ze nie potrafil poswiecic tych 5ciu minut i dac cokolwiek znac.. Nawet to, ze moze byc niedostepny przez kilka dni, bylabym w tedy spokojniesza.
Dalam mu niezla zj.. I chcialabym mu dac mala nauczke, zeby sobie mogl wyobrazic to jak sie musialam czuc przez ten czas. Czy ktos mialby jakis pomysl co moglabym zrobic i co myslicie o jego zachowaniu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 11, 2009, 22:36:02 » |
|
>>Jak wiele innych osob tutaj na forum mam maly problem...
My nie mamy problemów. Jesteśmy botami.
>>w ogule
Mało osób piszę to osobno, co oczywiście podziwiam, ale żeby przez "u"? Przedobrzyłaś.
>>Specialnie sobie zalatwil karte na komorke
A to nie wystarczy iść do sklepu? To teraz jakieś załatwienia są? Na kartki, jak za komuny? Osobiście nie wiem, bo mam abonament.
>>Napisalam do niego kilka emailow; myslalam, ze moze bedzie mogl je przeczytac i odpisze, ale niestety...
A kto czyta e-maile? Na poczty elektroniczne przychodzi tylko spam. W erze GG, Naszej Klasy i smsów poczty nikt już nie używa.
>>prubowalam dzwonic na komurke
Ja pierdole, kill me!! PS: Ó nie boli. Serio.
>>Porobilam kilka telefonow do jego znajomych Bell tyle czasu myślał nad tą konstrukcją, a ty tak od strzału zrobiłaś kilka telefonów? Widać braki w ortografii nadrabiasz zmysłem technicznym.
>>czemu wogule on nie wchodzil na neta, powiedzial, ze nie mial wogule czasu. Szczerze? Jakbym miał czytać coś takiego, zjadłbym kabel od internetu i spalił komputer. Nie dziwie mu się.
>>Dalam mu niezla zj.. Przyznam się, nie nadążam za tym dzisiejszym slangiem. Na szczęście istnieją słowniki internetowe, więc wpisałem zj. "A zip job is essentially the act of getting a handjob while high. " Serio jesteś w tym niezła, czy tylko sie chwalisz?
>>Czy ktos mialby jakis pomysl co moglabym zrobic i co myslicie o jego zachowaniu? Nie mogę ci pomóc. Jestem koniem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 12, 2009, 00:34:56 » |
|
Jeśli on nie ma dla Ciebie czasu to dlaczego Ty, masz mieć dla niego? O ile rozumiem kilkudniową przerwę w kontakcie, to jednak jakieś minimum powinno być zachowane, albo przynajmniej wcześniej powinien był Cię uprzedzić. IMO najzwyczajniej Cię olał. Brak mu też empatii, skoro nie mógł sobie wyobrazić co Ty czujesz. Nie wspominając o braku zainteresowania skoro sam nie zadzwonił. A kto czyta e-maile? Na poczty elektroniczne przychodzi tylko spam. W erze GG, Naszej Klasy i smsów poczty nikt już nie używa. A zdziwiłbyś się jakie E-maile są popularne. Nawet pomijając ich użycie w biznesie, to nadal powszechna forma kontaktu.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2009, 00:41:32 wysłane przez Alearan »
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
lost-smile
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 12, 2009, 04:17:54 » |
|
Przepraszam fobia, nie mieszkam w PL juz od lat, i tutaj nikt nie patrzy na ortografie, ale i tak sie staram jak najlepiej. O_o A i jak przyjechal do PL to musial sobie zalatwic jakis nr na komurke, bo nasze nr w innych krajach nie dzialaja. Sama musialam sobie kiedys zalatwic karte z numerem jak bylam w PL. >>czemu wogule on nie wchodzil na neta, powiedzial, ze nie mial wogule czasu. Szczerze? Jakbym miał czytać coś takiego, zjadłbym kabel od internetu i spalił komputer. Nie dziwie mu się. Dziwny troche jestes... On jakos zawsze mial czas, nie wazne czy to 5 min czy godzina; zawsze zapisal do mnie. >>Dalam mu niezla zj.. Przyznam się, nie nadążam za tym dzisiejszym slangiem. Na szczęście istnieją słowniki internetowe, więc wpisałem zj. "A zip job is essentially the act of getting a handjob while high. " Serio jesteś w tym niezła, czy tylko sie chwalisz? Nie chwale sie niczym slonce. Mialo byc zj.ebke, ale nie chcialam przeklinac. A tak ogunie fobia czemu jestes taki nie mily?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 12, 2009, 07:22:33 » |
|
A tak ogunie fobia czemu jestes taki nie mily? Nie zwracaj uwagi. Od 2007'ego nie napisał żadnego głębszego posta. ;>
|
|
|
|
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
lost-smile
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 12, 2009, 08:48:51 » |
|
hehe oki  Zastanawialam sie troche jaka nauczke bym mogla zrobic chlopakowi i chyba, zrobie podobnie jak on mi zrobil... Nie bende sie odzywala i odpisywala do niego, a po kilku dniach napisze jakby nigdy nic.. Jestem ciekawa jak to przyjmnie :\ Na pewno bedzie wiedzial, ze sie rewanzuje, ale wiem, ze bedzie go na pewno to denerwowalo..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #6 : Sierpień 12, 2009, 09:20:17 » |
|
Nie lepiej o tym po prostu pogadać? Zachował się nie w porządku. Jeśli mówi, że Ty nie dzwoniłaś to czemu sam nie zadzwonił czy nie zainteresował się tym co u Ciebie? Porozmawiajcie. Jeśli nie usłyszysz logicznego wyjaśnienia, bądź będziesz coś podejrzewała - zastanów się czy ten związek to to czego szukasz.
Swoją drogą, zainstaluj sobie firefox'a. Będzie Ci podkreślał błędy ortograficzne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
lost-smile
|
 |
« Odpowiedz #7 : Sierpień 12, 2009, 17:49:20 » |
|
Prubowalam. Dalam mu troche zjebke, ale tez sie pytalam spokojniej co sie stalo i wogule.. Chcialam, zeby mi dal nr tel na stacionarny, bo na komorke moja karta miala zaledwie kilka minut, a na stacionarny bym miala ponad godzine. Chcialam pogadac co i jak, i powiedzial, ze bedzie pozniej na kompie, albo po prostu sie ze mna jakos skontaktuje i da mi nr, zebym mogla zadzwonic. I znowu tyle... Nie odezwal sie jak narazie. o_O Nie mam pojecia co mu odbilo. Nigdy sie tak nie zachowywal..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 12, 2009, 18:59:12 » |
|
Czekaj więc na kontakt. Ale jeśli do niego nie dojdzie w najbliższym czsie - no cóż. Może lepiej dać sobie z tym spokój?
Powodzenia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
Miyako
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sierpień 12, 2009, 21:21:41 » |
|
Sądzę, że chłopak nie bierze Cię na poważnie. Nie rozumiem jak bez jakiegokolwiek uprzedzenia, mógł zamilknąć i jeszcze ma pretensje. O.o Na Twoim miejscu odpuściłabym go sobie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
You're never fully dressed without a smile.
|
|
|
|
Kamiluska
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 12, 2009, 21:23:20 » |
|
W sumie to moim zdaniem trochę przesadzasz. Sama wiem po dobie,że jeżeli jestem na wakacjach, to nie zawsze mam czas, a może nawet i ochotę, żeby kontaktować się z kimkolwiek. Od tego są wakacje w końcu,żeby troszeczkę odpocząć;) A tak poza tym, to najlepiej będzie jak z nim porozmawiasz, o.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
lost-smile
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 12, 2009, 22:37:28 » |
|
W sumie to moim zdaniem trochę przesadzasz. Sama wiem po dobie,że jeżeli jestem na wakacjach, to nie zawsze mam czas, a może nawet i ochotę, żeby kontaktować się z kimkolwiek. Od tego są wakacje w końcu,żeby troszeczkę odpocząć;)
Nawet z partnerem? Wiesz nie wiem czy ja tak bardzo przesadzam. Nawet jego bliscy znajomi mowili, ze do nich sie wogule nie odzywal od wyjazdu, ale sami sie nawet dziwili, ze tak nagle ugrwal ze mna kontakt :\. Dla mnie tez jest to bardzo dziwne. Gdyby mi powiedzmy powiedzial, ze przez kilka dni moze wogule sie nie odzywac, bo np ciagle zajety jest, to bym przynajmniej sie nie martwila. A tak to po codziennym kontaktowaniu sie ze mna powiedzial mi, ze bedzie na nastepny dzien na internecie i od tej pory nie daje znaku zycia... To troche nie fair. :\ A tak poza tym, to najlepiej będzie jak z nim porozmawiasz, o. Prubowalam, ale mial w tedy wyjezdzac dalej do drugiej rodziny i musial konczyc. I jak wczesniej pisalam; mial sie ze mna pozniej skontaktowac jak dojedzie.. I nic. Czekaj więc na kontakt. Ale jeśli do niego nie dojdzie w najbliższym czsie - no cóż. Może lepiej dać sobie z tym spokój?
Jak narazie nie mam zamiaru odzywac sie pierwsza. Ma wrocic w ten piatek - to juz tuz tuz.. A jeszcze do tej pory mi nie powiedzial o ktorej ma tu wyladowac, a juz go tak dlugo prosilam, zeby sie zapytal i ciagle zapominal.. A zanim wyjezdzal to sam jeszcze pytal sie czy przyjade po niego na lotnisko, bo by fajnie bylo gdybym przyjechala o_O
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #13 : Sierpień 15, 2009, 16:16:49 » |
|
Opcja 1: 3 miesiące stażu w związku to nic, mógł spokojnie w międzyczasie zmienić zdanie, a jego zauroczenie z Ciebie przejść na inny obiekt zainteresowania. Nie traktuje Cię tak poważnie, jak Ty jego, po prostu, to dla niego widocznie jeszcze nie ten etap. Przeczekać i pouwodzić po jego powrocie, albo dać sobie spokój. Opcja 2: Może po prostu chce odpocząć od ciągłych smsów i telefonów, pobyć sam albo z kumplami. Zajmij się czymś i nie czekaj z telefonem przy uchu, aż zadzwoni. Jak się stęskni, to zadzwoni, a jeśli nie, patrz opcja 3. Opcja 3: Olej, z jego strony to brak szacunku. Jak się mówi, że się jutro napisze / zadzwoni, to się pisze albo dzwoni. Wyłączając zakończenie kiepskiej randki, kiedy się mówi, że się zadzwoni, ale nigdy tego nie robi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
wentz
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 01, 2009, 22:26:19 » |
|
Nie powiem po co dawać nauczkę. Tylko się chłopak zniechęci. Polecam normalną rozmowę. Nic więcej. Jeżeli nie zrozumie tego, czym Ci zrobił przykrość to tak jak mówią inni, olej Go. Poza tym, sam mieszkam za granicą i wiem jak to jest, jak człowiek leci na wakacje do Polski. Po długiej nie obecności zapomina się o 'bożym świecie', spotykając się ze znajomymi itd.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
takin' me higer!
|
|
|
|