Oceniasz ludzi poprzez to co im wystaje, bądź nie, ze spodni.
Zbytnie uogólnienie.
Miałam na myśli klasę w ubiorze. Np Audrey Hepburn nigdy nie wystawały majtki, a uważana jest za ikonę stylu.
Moda. Nigdy nie potrafiłem tego zrozumieć, choć wytłumaczenie miałem bardzo proste, ba! Nawet znalazłem identyczne na Wikipedii.
Moda – w potocznym rozumieniu oznacza potrzebę naśladowania innych, aby się identyfikować z nimi, ta psychiczna potrzeba najdobitniej jest widoczna w ubiorze.
W potocznym.
Obecnie moda jest tak eklektyczna, że można bez obaw eksperymentować.
Pozostaje tylko kwestia estetyki - pewnych rzeczy z tego względu nie powinno być widać.
Chodzisz po ulicach z widoczną gumą od majtek, czy raczej, jak wystaje, masz odruch, żeby je podciągnąć?