Można wybrać 2 razy. Albo jeszcze lepiej, 3 razy w tygodniu.
Nie u mnie. Mieszkam w małym, może 1000 miasteczku. Najmniejsze miasto Wielkopolski, pomiędzy trochę większym Śremem i Gostyniem. Laska przyjeżdża co tydzień, dzięki temu, że jakaś tam mieszkanka ją znalazła. Na aerobik chodzi zaledwie 17 osób i są to głownie kobiety, które mają swoje ogródki, pracują, wychowują dzieci, wybierają jesienią ziemniaki. Wątpię, czy ktokolwiek przyszedłby w ciągu tygodnia, albo nawet w sobotę. Można by się spytać kobietki, która to prowadzi, ale frekwencja i tak jest mała.
Niestety Gabi, ja wybierać nie mogę

.