U mnie w liceum każdy belfer miał ksywę

J.Polski - koniska grzywa ( kobieta ta miała taką WIELKĄ końską grzywe - wiecie - włosy zaczesane na maxa do góry, hahahaha to trzeba zobaczyć )
Matematyka - piechota, suchotnica ( piechota od nazwiska a suchotnica bo chuda była ).
Geografia - papa, papilson ( gość strasznie się jąkał. Zamiast mówić mapa mawiał: papa albo papka - hahaha - polew na maxa - czasem nie mogliśmy wytrzymać. Na początku roku mówi do mnie tak: Rrrrrrr...Kykkkkk...Tttytyyty...mmmmmoge mmmmówić do CCCiebie ŹŹŹdzichu ? - HAHAHA )
Niemiecki - Krogulec ( od nazwiska Rogulska )
Angielski - Gruszka ( miła, fajna i w ogóle ok. Ksywa niewiadomego pochodzenia )
Fizyka - Posong ( co to było za wredne babsko ! Potrafiła uje*ać 30 osób w roku ! Autentycznie ! Najwredniejsza baba jaka kiedykolwiek uczyła mnie fizyki. Doigrała się wkońcu kary - ktoś zrobił grę a'la zastrzel Saddama tyle że zamiast łba irackiego dyktatora była jej wredna morda

Sprawa była głośna - mówiono o tej gierce na wp.pl onecie, polsacie i tvn-ie . Chodziły ploty, że to ja byłem autorem hyhy . Ksywa wzięła się od tego, że nigdy się nie uśmiechała, NIGDY ! )
W-F - Koza ( od nazwiska. Moja wychowawczyni. Kiedyś pytała kumpla czy ja na wycieczce w Zakopanem paliłem jointy - powiedziała to tak jak się pisze przez "jot" a nie "dż" hahaha )
W-F - Baran ( takie miał nazwisko . Ogólnie to był Towarzysz Beton bo się nie uśmiechał i robił miny jak komandos który został postrzelony )
Historia - Gruba Berta, Globus ( miła i sympatyczna starsza pani z nadwagą )
Chemia - Stołek ( od nazwiska . Była potrzepana ale fajna )
Chemia - Żyg ( od nazwiska. Uczyła mnie w II klasie LO )
WOS - Dąbu ( od nazwiska. Równy gościu, fan widzewa )
Bilogia - Wiesia ( od imienia . Głupia była że hej hehehe )
PO - Madejowa ( od nazwiska )
Informatyka - Owsik, owsiana ( od nazwiska. Totalna masakra )