A ja nie. Homoseksualiści mają takie same prawa jak hetero. Nigdzie nie ma żadnych zapisów, że nie przysługują im jakieś prawa. Nie powinni czuć sie w żaden sposób skrzywdzeni przez polskie prawo. Homoseksualiści w Polsce dążą dokładnie do tego samego, co w Holandii. Miyako, chciałabyś mieć dwóch tatusiów?
Takie parady tylko wzbudzają niechęć przeciętnego mieszkańca. Czy fani seksu analnego urządzają parady propagujące tenże? Nie? Więc czemu ktoś, kto uznaje seks z tą samą płcią chce to ujawniać całemu światu? We mnie takie wydarzenia wzbudzają niesmak. Zawsze wydawało mi się, że seks jest sprawą intymną, osobistą.
I jeszcze: na prawdę nie mam nic do homoseksualistów. Denerwuje mnie natomiast to, że chcą za wszelką cenę w nachalny sposób pokazać, że są normalni. Każdy w miarę inteligentny człowiek o tym wie, natomiast do idioty i tak nie dotrą.
tutaj jest całkiem ciekawy artykulik. Nie podpiszę się pod każdym zdaniem Kominka, jednak myśle, że warto przeczytać.
http://kominek.blox.pl/2005/11/GEJU-TY-PEDALE.htmlLink nie działa, bo sowo "geju" jest cenzurowane

Ki chuj wymyślił organizowanie marszów równości?
Komu potrzebne są bandy kochających inaczej, maszerujących przez miasta wśród patetyczno-wulgarnych okrzyków skierowanych do tego złego, przepełnionego znieczulicą i brakiem tolerancji świata?
Są tak nieszcześliwi, bo...hm...kurwa...?!
No właśnie. Bo co?
O co tak w ogóle oni walczą?
W poważnej broszurze, przeczytałem niedawno co następuje:
* 90% homoseksualistów zażywa narkotyki
* przeciętny homoseksualista ma rocznie od 20 do 106 partnerów
* homoseksualiści żyją krócej. geje: 40 lat, lesbiki: 45 lat
* 33-50% homoseksualistów jest odpowiedzialnych za pedofilię i molestowanie dzieci.
Brzmi wiarygodnie, prawda?:-)
Przecież nikt nie byłby w stanie wymyślić tak idiotycznych kłamstw. Dlatego ja w to wszystko święcie wierzę i tym bardziej zastanawiam się, dlaczego te geje tak sie burzą? W każdym normalnym kraju powinni siedzieć w więzieniach, nawet jeśli nie są niczemu winni, to przecież mogliby być! Mam nadzieję, że ktoś w końcu wpadnie na pomysł wybudowania dla nich getta.
A tymczasem w naszej III RP, na przekór miłościwie panującemu nam Kaczyńskiemu Lechowi, mniejszości seksualne w najlepsze urządzają sobie wiece na ulicach miast.
W imieniu tolerancji i równości zbierają ostry wpierdol zarówno od stróżów prawa jak i proGiertychowych ziomali, siłą podpierających swoje racje.
I po co to wszystko?
Kto jest tak popierdolony, że nie może zrozumieć prostej rzeczy - marsze te mijają się z celem.
Zamiast gasić, wzniecają pożar.
Żeby jeszcze te cipy miały źle, żeby jeszcze tępiono u nas gejów. Nie wiem, może jestem ślepy, ale nie spotkałem się z przejawami braku tolerancji dla nich. Pierdolą coś o konstytucji, o wolności do zrzeszeń, wolności słowa. Szkoda tylko, że wieje od nich hipokryzją. Coś takiego jak wolność słowa istnieje tylko w teorii, choćby dlatego, że ograniczana jest przez Kodeks Karny. Tym samym organizowanie demonstracji także musi być ograniczane, choćby ze względu na bezpieczeństwo obywateli, którzy przypadkowo znajdą się między pałą gliniarza, a koktailem mołotowa młodego wszechpolaczka. To jest jednak zbyt trudne do zrozumienia przez przeciętnego obywatela. Po co martwic się o czyjeś bezpieczeństwo, skoro lepiej poprzeklinać na władzę? Po co dziękować prezydentom za podjęcie trudnej, acz odpowiedzialnej decyzji, skoro łatwiej przykleić im etykietkę homofoba?
No dobra, nie jestem na tyle naiwny, aby wierzyć, że decyzje te nie mają politycznego uzasadnienia, ale to jest jak z wyprawą do Iraku. Jedni woleli postrzegać to jako agresję mocarstwa na biedne państwo, inni zaś widzieli w tym szansę na wyzwolenie narodu spod rządów dyktatora. I obie strony miały rację, natomiast głupi ludzie wybierają zawsze tylko jedną stronę medalu.
Gdyby każdy usiadł na chwilę i pomyślał - czy marsze równości, a co za tym idzie - marsze ich przeciwników i wzajemne walki między nimi - są komukolwiek potrzebne? Czy spełniają swoją funkcję?
Toleruję wszystko i wszystkich - i gejów i lesby i nacjonalistów, weganów, jehowych, nawet Jaruzelskiego lubię. Każdemu z nich podałbym rękę, wypiłbym z jednego kubka, a nawet dał dupy. I wiem, że nie jestem jedyny, bo większość moich znajomych także jest tolerancyjna.
No to o co tu kurwa chodzi? Po co to wszystko?
Kiedy do tych śmierdzących, spedalonych dup dotrze w końcu, że swoimi marszami podcinają gałąź, na której siedzą? Zapewne wtedy, kiedy w końcu padną pierwsze w trupy.
A wtedy miej nas panie Boże pod swoją opieką, bo miliony głupich Polaków ruszą w czarnym marszu, pamięci jakiegoś anonimowego idioty-geja, który swoją męczeńską śmiercią w końcu(!) udowodni wszystkim, jak bardzo nietolerancyjnym społeczeństwem jesteśmy.
I na deserek:
http://www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q