Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Co jej doradzić?  (Przeczytany 1930 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Pandeaemon
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 56



Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Październik 02, 2008, 19:29:07 »

Dalej będę upierał się za tym, żeby nie pchać się w czyjeś życie z butami, ponieważ to jest Jej życie i jeśli będzie chciała pomocy, to o nią poprosi, poza tym, chciałbyś, aby ktoś wpierniczał się w Twoje sprawy??:>
Raczej wątpię Uśmiech
Kolejnym argumentem przeciw jest to, że znasz wersję wydarzeń tylko z jej strony, a co z drugą, może wypadałoby posłuchać argumentów, również i z tej strony??
Zapisane

"...I see rainbow made of...may dead..."
Kaluniapl
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Październik 02, 2008, 19:55:27 »

Pandeamon, ja już nie mam zamiaru jej namawiać na rozwód, powiem jej, aby udała się do poradni... A z tą drugą stroną nie mam zamiaru rozmawiać, bo nigdy się z nim nie dogadywałam, ale to nie znaczy, że go nie lubię, i że jestem wrogo do niego nastawiona...
Zapisane

Być szczęśliwą - bezcenne
Ein
user miesiąca
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 470


Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Październik 02, 2008, 20:00:39 »

Cytat: "Pandeaemon"
chciałbyś, aby ktoś wpierniczał się w Twoje sprawy??:>


W takiej formie jak przedstawiłem jak najbardziej. Skoro miałbym problem z ktorym nie moge sobie poradzic, to chciałbym zeby ktoś podał pomocną dłoń jesli o nia poproszę

Cytat: "Pandeaemon"
Kolejnym argumentem przeciw jest to, że znasz wersję wydarzeń tylko z jej strony
.

Wystarcza mi argument ze ktoś robi krzywdę osobie na ktorej mi zalezy, nie potrzebuje argumentów drugiej strony.
Zapisane

wyjebka z wyczesem
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Październik 02, 2008, 20:09:29 »

Cytat: "Pandeaemon"
Dalej będę upierał się za tym, żeby nie pchać się w czyjeś życie z butami, ponieważ to jest Jej życie i jeśli będzie chciała pomocy, to o nią poprosi, poza tym, chciałbyś, aby ktoś wpierniczał się w Twoje sprawy??:>


A nie wydaje ci się że to że do niej przychodzi, wypłakuje się i żali jest już wystarczającym proszeniem o pomoc??
Zapisane
Kaluniapl
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Październik 02, 2008, 20:11:51 »

Cytat: "dkf"
Cytat: "Pandeaemon"
Dalej będę upierał się za tym, żeby nie pchać się w czyjeś życie z butami, ponieważ to jest Jej życie i jeśli będzie chciała pomocy, to o nią poprosi, poza tym, chciałbyś, aby ktoś wpierniczał się w Twoje sprawy??:>


A nie wydaje ci się że to że do niej przychodzi, wypłakuje się i żali jest już wystarczającym proszeniem o pomoc??


Kolega widocznie tego NIE ROZUMIE, ale cóż na to poradzić?
Zapisane

Być szczęśliwą - bezcenne
Pandeaemon
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 56



Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Październik 02, 2008, 21:02:15 »

Rozumiem, rozumiem dokładnie Uśmiech
Może tak, a może po prostu chciała się komuś wypłakać i nie było to jednoznaczne z prośbą o pomoc, tylko o wysłuchanie Język
Zapisane

"...I see rainbow made of...may dead..."
Kaluniapl
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Październik 02, 2008, 21:12:52 »

Prosiła mnie o radę, więc piszę na forum, bo już sama nie wiedziałam co jej poradzić...
Zapisane

Być szczęśliwą - bezcenne
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Październik 02, 2008, 21:22:37 »

Cytat: "Pandeaemon"
Może tak, a może po prostu chciała się komuś wypłakać i nie było to jednoznaczne z prośbą o pomoc, tylko o wysłuchanie  


Nie zawsze wszystko trzeba mówić dosłownie. Jedynie wygadać i wyżalić to by się mogła chcieć jak by np nie miała orgazmów z mężem, bo bez tego można żyć, albo jak nie chciał wykonywać prac domowych, ale nie w wypadku gdzie facet ją bije i urządza dzikie awantury.

Cytat: "Kaluniapl"
Prosiła mnie o radę, więc piszę na forum, bo już sama nie wiedziałam co jej poradzić...


Ja bym nadal obstawała przy tym żeby go utwierdziła w przekonaniu że jednak nie będzie mimo wszystko zawsze przykładną żonką i jego służąca bez względu na to jak będzie ją traktował. Nawet jeśli nie chce odejść on nie może mieć tego 100% pewności.
Zapisane
Schiza009
Przyjaciel
+
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2934


Najbardziej obciachowy avatar na forum!


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Październik 04, 2008, 12:16:56 »

Jedz wiecej chałwy.
Zapisane

WRÓCIŁAM
Kaluniapl
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Październik 04, 2008, 12:18:27 »

Och dziękuję za poradę, przyda mi się!
Zapisane

Być szczęśliwą - bezcenne
Darn
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9713


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #25 : Październik 04, 2008, 12:31:53 »

Kaluniapl, naprawdę kochana z Ciebie przyjaciółka, ale daj spokój. Jeżeli dziewczyna nie słucha i nie chce się rozwodzić to nie namawiaj jej. Niech sobie żyje we własnym cudownym świecie.
Zapisane

Silni, cyniczni z ironicznie
zmrużonymi oczami.
[/color]
Kaluniapl
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Październik 04, 2008, 12:36:23 »

Dzięki Darn, ale już dałam sobie z nią spokój, znaczy z doradzaniem jej...
Zapisane

Być szczęśliwą - bezcenne
paradies
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1246


Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Październik 04, 2008, 12:40:44 »

Cytat: "Kaluniapl"
już dałam sobie z nią spokój, znaczy z doradzaniem jej...

skoro ona cie nie słucha,dalej robi swoje,to niech sie nadal z tym facetem męczy...
Zapisane

"My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wyda
Erill
Przyjaciel
+
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2838


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #28 : Październik 14, 2008, 22:53:11 »

Po raz.
Mega trafiona odpowiedz Ein. Bardzo mi sie podobała. Łącznie z trafionym cytatem o fundamentalistach...

Dwa. Wybaczcie ale w wieku 19 lat wychodzic za maz? I byc zaskoczonym, ze nie zna sie dobrze swojego małzonka ktory okazuje sie byc bokserem meskim?
Nie chce oceniac Twojej kolezanki ale uwazam, ze po trosze.. to jest sobie winna.. Ale.. nie znaczy to, ze nie nalezy nia potrzasnac.. bo dziewczyna zostanie zniszczona przez meza.
trzeba jej jak mantre tluc do glowy, ze powinna go zglosic na policje i szukac dla niej jakiejs fundacji i wsparcia zeby miala sile odejsc od tego boksera.. Bo nie wierze, ze ten chłopak sie zmieni...
Zapisane

Wrocławskie Życie Uśmiech[/b]

przepraszam za ewentualne literówki; przestawiam się na klawiaturę MSI Wind

http://erill.blog.interia.pl/
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: