Popatrz co pisałem a potem mnie osądzaj.
Potem to Ci nogi śmierdzą...
To jest Twoja pierwsza wypowiedź w temacie:
Cztery lata temu poznałem pewna dziewczyne, zawsze się mi podobała i cos do niej czulem. Dopiero rok temu zdałem sobie sprawę, że ją kocham[...]Pisaliśmy esy nieraz od rana do późnej nocy, nie mając żadnych przerw. Wiedziałem, że ma chłopaka, ale jej to nie przeszkadzało.
To kluczowe zdania ostatniej:
Pisalismy rownież wcześniej niż była z chłopakiem.
My sie znalismy wcześniej niż poznala swojego chlopaka.
To nie jest "zabieranie się " za zajetą dziewczynę.
Podsumowując: z Twojej pierwszej wypowiedzi jasno wynika, że znałeś tą dziewczynę od dawna -
być może ona jeszcze wtedy nie miała chłopaka. Równie jasno można odczytać informację, że zacząłeś z nią sms'ować dopiero wtedy gdy ona była już w związku. Mamy również informację, że ją kochałeś. Łączymy fakty i teraz: weź mi nie wpierd... głupot do głowy, że to nie jest "zabieranie się" za zajętą dziewczynę, bo aż mnie mdli, a co to jest? Może Ty masz taryfę KUBALI i nie masz co robić z darmowymi minutami? :/