To co powiem i tak wykorzystać nie będziesz umiał, ale co mi tam. Kobieta pożądaną być powinna. Przynajmniej by chciała. W tym cała kobiecość zawarta jest. Pragniesz jej jak kobietę, nie przyjaciółkę, nie koleżankę. Napomknę o huśtawce emocjonalnej, która do życia w zgodzie wymaganą jest. Nic więcej nie powiem bo mnie miłe panie zaraz zjedzą. To co skuteczne, politycznie poprawne zazwyczaj nie jest.
Dokładnie.
Do tego nalezy dołożyć docenienie jej wyglądu, mównie o tym, że jest sexy, że na Ciebie na działa.. Plus gesty świadczące o tym, że uznajesz ją jako kobietę. czasem wystarczy przedstawić swoją kobietę "to jest Ania" żeby poczuła się niekobieco.. Ale jak powiesz "to jest moja dziewczyna, Ania" zmienia się komunikat...
