Jest 5 typów błon w kolejności od najłatwiejszej do przebicia do najtrudniejszej.
Czasem jedynym wyjściem jest nacięcie błony przez ginekologa w gabinecie.
Mam nadzieję że w waszym przypadku bez tego się obejdzie.
Sama mam typ 3, w tym przypadku nawet zwykłe badanie może boleć. Ale może oszczędzę wszystkim szczegółów

W każdym razie, polecam badanie u ginekologa, by się upewnić, że wszystko robicie okej i że jest to tylko wina anatomii. Może poleci wam coś innego niż nacinanie?