Strony: 1 ... 7 8 [9]
  Drukuj  
Autor Wątek: Jak walczyć z nieśmiałością?  (Przeczytany 11011 razy)
0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.
dkf
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9797


Zobacz profil
« Odpowiedz #120 : Sierpień 04, 2008, 16:15:39 »

Może problemem jest to że do każdej dziewczyny podchodzisz jak by miała być twoją przyszłą żoną i boisz sie popełnić nawet najmniejszą wpadkę. W ramach treningu zagaduj do różnych dziewczyn, nie tylko tych potencjalnych kandydatek na parę i o wyglądzie modelki, będzie ci dużo łatwiej bo nie będziesz czuł presji. A do tego uwierz mi na słowo i wbij sobie do głowy, że to że tobie się wydaje że popełniłeś gafę, nie przez każdego musi być odebrane tak samo i wiele ludzi nie pamięta o takich zdarzeniach dłużej niż 5 minut.
Zapisane
Source
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1397


Zobacz profil
« Odpowiedz #121 : Sierpień 04, 2008, 17:50:50 »

Cytat: "trevor"
To, że nie widać póki co źródła problemu, być może problem jest sam z siebie i powstał samoistnie bez żadnego wcześniejszego podłoża, nie oznacza, że problemu nie ma.


Życie ma kolor Twojej wyobraźnie - Marek Aureliusz

Pierwsze rzecz, jaka natychmiastowo rzuca się w oczy. Brak odpowiedzialności. Pogódź się z tym kim jesteś, bierz za wszystko co w Twoim życiu się dzieje odpowiedzialność. Nic w przyrodzie samoistnie się nie dzieje, tak samo w Twojej psychice nie dzieje się nic, na co nie miałbyś wpływu. Potrafisz się z tym pogodzić?

Tak naprawdę piero** mnie to jak wyglądasz, szczerze mówiąc je też to pierd***, ciebie więc powinno tym bardziej. Jeżeli szukasz prawdziwego związku z prawdziwą kobietą, nie może on opierać się na Twojej ładnej buzi, żadna na to nie pójdzie. Od dziś masz w dupie to jak wyglądasz ok?

Inną sprawą jest to, że źle pojmujesz atrakcyjność. To nie twój wygląd, wydepilowane włosy na klacie i dokładnie wystrzyżona broda, nie garnitur krawat i wypastowane buty. Nie powiem że nie jest prościej, gdy wyglądasz jak ronaldo, nie pomaga to jednak w utworzeniu związku. Musisz poczuć tą siłę, która drzemie w Tobie. Jedyne, czego potrzebujesz, to przekonanie, że jesteś najlepszym możliwym wyborem dla kobiety, do której właśnie podchodzisz. Nie ma się to opierać na Tym czego nie masz, tylko na tym, co masz. Tobie ma się podobać Twoje życie, a im masz podobać się ty W TWOIM ŻYCIU. Nie istotne jest to, czego one oczekują, mogą wybierać jedynie to, co chcesz im zaoferować. Mają się przy tym czuć zajebiście szczęśliwe. Spraw, by poczuły w Twoim towarzystwie, jak by padał na nie jasny snop światła, który gaśnie nagle, gdy tylko się oddalasz. Będą chciały być z Tobą nie dlatego, że jesteś zajebisty, tylko dlatego, że czują się przy Tobie zajebiście. Będą przy Tobie z własnych egoistycznych pobudek, będą tam gdzie ty, dla siebie. To się nazywa atrakcyjność i charyzmatyczna przyciągająca osobowość.

Inną sprawą jest to, że Twoja projekcja sięga za daleko w przyszłość. "Tu i teraz" nie można się bać, strach musi być spowodowany obawą przed przeszłością. Pieprz przyszłość. Nigdy nie nadejdzie, jeżeli dupy w kierunku żadnej piękności nie ruszysz. Przestań halucynować i po prostu działaj.

Pozdrawiam
Source.
Zapisane

akukaracza
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1044


Zobacz profil
« Odpowiedz #122 : Sierpień 04, 2008, 21:22:17 »

Ostatnio czytałam fajny artykuł o Demonic Confidence (Demoniczna pewność siebie). Aby ją nabyć, w ciągu 21 dni, dzień po dniu musimy zaliczać misje. Po przeczytaniu dokładnie na czym one polegają, doszłam do wniosku, że jeśli będziemy sumiennie je wykonywać to jak najbardziej jest możliwe wyjście z nieśmiałości, a nawet więcej, po tych 21 dniach będziesz tak pewny siebie, że sam siebie nie poznasz w lustrze, a ludzie zaczną się Ciebie bać  :okulary:

Polecam się zapoznać z tematem wszystkim zdesperowanym i zaciekawionym  Mrugnięcie
Zapisane

Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim.[/color]
Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.[/color]
Source
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1397


Zobacz profil
« Odpowiedz #123 : Sierpień 05, 2008, 00:45:00 »

Cytat: "akukaracza"
Polecam się zapoznać z tematem wszystkim zdesperowanym i zaciekawionym Mrugnięcie


Dodał jeszcze zmotywowanym. Jakoś nigdy nie udało mi się zrobić wszystkich "misji", ciekawe dla czego.

Inną sprawą jest moje przekonanie, że nie warto mówić ludziom więcej, niż oczekują. Nie jednemu chciałem pomóc, bo wydawało mu się, że tego chciał. Większość wolała jednak pozostać tam gdzie była i dalej robić wokół siebie zamieszanie pt. jak mi niedobrze jak mi źle ze sobą.

Materiału, for internetowych, filmów wideo z seminariów, szkoleń, kaset czy płyt cd z nagraniami etc jest mnóstwo. Jak kogoś naprawdę samotność czy niezdarność, bądź potrzeba bycia lepszym przyciśnie, sami znajdą. Co z tym zrobią to już inna sprawa.

Tak z moich prywatnych wyliczeń, to 1% osób rzeczywiście się zmienia. Ponad połowa wolała by nic nie zmieniać w swoim zachowaniu a zmienić rezultaty. Jakieś 25% nie ma odwagi, by wiedzę, która w taki czy inny sposób wykorzystać. Dla innych jest to zbyt stresujące, wycieńczające a co najważniejsze nie daje satysfakcji.

Pozdrawiam
Source.
Zapisane

Żelowa
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1030



Zobacz profil
« Odpowiedz #124 : Sierpień 05, 2008, 11:55:44 »

Wina leży często w kompleksach. Też kiedyś byłam nieśmiała. Czasem wystarczy sobie pomyśleć, że wszyscy jesteśmy równi i nie ma się czego wstydzić. Mi to pomaga. Bo uświadamiam sobie, że przecież inni też mają jakieś wady i kompleksy, nikt nie jest idealny, a przez życie trzeba iść tak, jak się tego chce.
Zapisane

"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
xbartxxx
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 352


Zobacz profil
« Odpowiedz #125 : Sierpień 21, 2008, 12:54:10 »

czasami trzeba sie zmusic do pewnych sytuacji, poprostu zacisnij piesci i zrob to
Zapisane

Dominican
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1329



Zobacz profil
« Odpowiedz #126 : Sierpień 22, 2008, 23:23:08 »

xbartxxx, mówisz takimi ogółami ze zaczyna to traktowac jak prowokację. przeccie to wie kazdy! ale teoria z praktyką niewiele ma dróg wspołnych. najczesciej taka osoba nie odnajduje wspolnego toru, a odpowienie zadanie pytan i nakierowanie mysli powoduje czesto oczekiwane rezultaty pokroju innego systemu myslowego czy zmiany samego zachowania.

ogólizmy, jakie serwujesz o kant de rozbić...
Zapisane

poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
megrim
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 247


Zobacz profil
« Odpowiedz #127 : Listopad 06, 2008, 03:56:27 »

Kiedyś byłem strasznie nieśmiały. W podstawówce nawet bardzo. w gimnazjum nie miałem wielu znajomych, trzymałem się z kilkoma osobami, jednak w liceum trafiłem do boskiej klasy. Rozkręciłem się Uśmiech poznałem wielu ludzi, nie tylko z klasy. Zrobiłem się zabawny, zacząłem żartować w klasie w większcyh grupach, odzywać się na lekcjach, grać w przedstawieniach, jestem gospodarzem klasy. Ogólnie świetnie

[ Dodano: 06-11-2008, 02:57 ]
z dziewczynami tez normalnie potrafie gadać, jestem pozytywnie nastawiony do wszystkiego, tańcze, zarywam Język
Zapisane
Strony: 1 ... 7 8 [9]
  Drukuj  
 
Skocz do: