|
kamasutra
|
 |
« : Czerwiec 08, 2008, 13:05:59 » |
|
Jak zachowujecie sie wtedy kiedy kogos poznajecie? Czy jestescie sobą ,czy może macie na sobie taka idealnie dopasowana do sytuacji maske? Chcecie pokazac sie z jak najlepiszej strony podlizujac sie do tej nowo poznanej osoby? Czy moze jednak jestescie zdania : jezeli ma mnie lubic ,to polubi mnie za to jaka/jaki jestem?
Moim zdaniem czasem ludzie zakładają maski jakby się bali że druga osoba ich nie polubi tacy jacy są.Wydaje mi się że czasem warto sie podlizać ale bez przesady, w końcu każde kłamstwo keidyś wyjdzie na jaw.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 08, 2008, 13:24:21 » |
|
Czy jestescie sobą ,czy może macie na sobie taka idealnie dopasowana do sytuacji maske? Chcecie pokazac sie z jak najlepiszej strony podlizujac sie do tej nowo poznanej osoby? Czy moze jednak jestescie zdania : jezeli ma mnie lubic ,to polubi mnie za to jaka/jaki jestem? Jestem sobą, więc albo lubią mnie taką jaką jestem, albo od razu na wstępie nie lubią, bo jestem taka - owaka. Nie pamiętam, żebym dostosowywała się kiedykolwiek do osoby, z którą zawierałam znajomość. Myślę, że jestem w stanie rozpoznać fałsz takiej osoby. Znam jedną, która gra ciągle i wszystko- nawet śmiech.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 08, 2008, 13:27:53 » |
|
Znam jedną, która gra ciągle i wszystko- nawet śmiech. teżą taką znam , i do tego zmyśla chcoiaż i tak wiele rzeczy się wydało ;p
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 08, 2008, 13:29:23 » |
|
teżą taką znam , i do tego zmyśla chcoiaż i tak wiele rzeczy się wydało ;p I jest mitomanką- to też się zgadza. Może to ta sama? ;-)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 08, 2008, 13:37:21 » |
|
Jak zachowujecie sie wtedy kiedy kogos poznajecie? Czy jestescie sobą ,czy może macie na sobie taka idealnie dopasowana do sytuacji maske? Chcecie pokazac sie z jak najlepiszej strony podlizujac sie do tej nowo poznanej osoby? Czy moze jednak jestescie zdania : jezeli ma mnie lubic ,to polubi mnie za to jaka/jaki jestem? Staram się zachowywać w miarę naturalnie i przy okazji sprawić jak najlepsze wrażenie (ciężkie do zrealizowania  ), ale czasami mi nie wychodzi, bo stresuje mnie poznawanie nowych ludzi. Staram się panować nad tym stresem, ale czasami mi się to nie udaje i wychodzę albo na głupka (bo dochodzi do głosu moje specyficzne poczucie humoru, które nie każdy lubi  ) albo na człowieka wypranego z jakichkolwiek emocji. Taki towarzyski cyborg. Na pewno się nie podlizuję, fuj. ;P
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Poison
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 08, 2008, 15:29:37 » |
|
Raczej jestem sobą, ale potrafię mówić ludziom to co chcą usłyszeć :]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 08, 2008, 15:38:18 » |
|
W sumie to zależy od sytuacji. Ostatnio na grilu prócz moich znajomych były jeszcze dwie nieznajome dziewczyny. Nic sobie nie robiłam z ich obeności, nie czułam się zestresowana, bo wiedziałam, że jestem w gronie bliskich osób i nie zależy mi na tym by tamte mnie polubiły. Gdy jestem sama i mam poznać jakąś większą grupę ludzi, np. znajomych ze szkoły Maćka to nie jestem już taka swobodna, nie udaję, ale praktycznie się nie odzywam. Obserwuję  Nie zależy mi na tym by ktoś mnie lubił. Owszem, chciałabym by znajomi Maćka czuli do mnie jakąś sympatię, ale zdaję sobie sprawę, że mogą brać mnie za mruka. Nie podlizuję się nowo poznanym osobom! Broń Boże, chcę by ludzie lubili mnie za to jaka jestem a nie taką na jaką się robię.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 08, 2008, 15:46:03 » |
|
Może to ta sama? powątpiewam  ja lubie wypić i wtedy można z ludzmi gadać tzn nie ze wypic odrazu kilka piwm ale jedno 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Erill
|
 |
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 08, 2008, 16:50:37 » |
|
Jak zachowujecie sie wtedy kiedy kogos poznajecie? Jestem zdaje się mniej swobodna i otwarta niż w stosunku do osób, które już dobrze znam. Zdysnansowana i ostrożna. Też nie wychylam się ze swoimi odhcyłami na dzień dobry  Czy jestescie sobą ,czy może macie na sobie taka idealnie dopasowana do sytuacji maske? Maska...? Hmm.. to chyba powsciągliwośc by się nazywała. Bo ogólnie ja sie rozkręcam z czasem, nigdy na dzień dobry nie można przewidzieć jaka jestem w ogole. Chcecie pokazac sie z jak najlepiszej strony podlizujac sie do tej nowo poznanej osoby? Bardzo dużo zależy od tego kim ta osoba jest. Inaczej jest z potencjalnym partnerem, inaczej z pracodawcą, inaczej ze współpracownikiem, znajomym czy kimś kto mnie fascynuje. Zazwyczaj staram się wykazac ale bez napinania się. Czy moze jednak jestescie zdania : jezeli ma mnie lubic ,to polubi mnie za to jaka/jaki jestem? A to swoją drogą. Tylko, że to tym bardziej po tym jak opada efekt PRu ;P
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 08, 2008, 19:02:33 » |
|
Kiedyś poznanie nowej osoby było dla mnie największym stresem jaki mógł mnie spotkać. Teraz jest wręcz przeciwnie. Zupełnie nie przywiązuje wagi do tego jak wypadnę w czasie pierwszego poznania. Z racji że na odzień nierobie z siebie głupka i mam spore problemy ze spontanicznością, więc i jak kogoś poznaje nie muszę się specjalnie pilnować. Rozmawiam przeważnie swobodnie, a zdarza sie że nieraz nawet bardziej gadam niż w towarzystwie znajomych. Mam to zupełnie gdzieś czy ktoś mnie polubi czy nie. Co za różnica czy pomyśli że jestem dziwna, czy niefajna, juz na samym początku, czy po jakimś czasie. Inna nie będę, a nawet jeśli to tylko będzie moja druga natura, która nie jest maską, tylko trochę inna mną.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 08, 2008, 19:22:09 » |
|
Kiedyś poznanie nowej osoby było dla mnie największym stresem jaki mógł mnie spotkać. Teraz jest wręcz przeciwnie. Mam identycznie. Kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia by samej odezwać się do kogoś obcego a teraz z łatwością nawiązuję kontakty. Jeżeli na pierwszy spotkaniu siedzę i obserwuję to na drugim już czuję się jak u siebie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
caessa
|
 |
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 08, 2008, 21:48:08 » |
|
ja od października też nie mam problemów z zapoznawaniem się. i to dlatego, że pojechałam sama do obcego miasta i wiedziałam, że albo sobie znajdę jakichś znajomych, żeby jakoś przetrwać te pierwsze dni, albo sobie nie poradzę. a teraz zero problemów z tym. no chyba, ze jest to facet, który ma typowo "matrymonialne" plany wobec mnie. od takich to uciekam i nie ma szans się z nimi zapoznać. o.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
|
|
|
|
legalna
|
 |
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 08, 2008, 23:20:42 » |
|
Staram się być sobą i zachowywać naturalnie. Oczywiście próbuję pokazać się od tej lepszej strony ale nie udaję kogoś innego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej.
|
|
|
|
Source
|
 |
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 09, 2008, 13:38:23 » |
|
czy może macie na sobie taka idealnie dopasowana do sytuacji maske? Nie mam żadnej latami "bycia sobą" maski. Jestem elastyczny, zawsze taki, jaki chcę. Zabawny, poważny, uległy, agresywny. Nie daje się ponieść emocją, staram się emocje w sobie wywoływać. Chcecie pokazac sie z jak najlepiszej strony podlizujac sie do tej nowo poznanej osoby? Nigdy nikomu w tyłek nie włażę. Problem mam taki, że nie boję się być nielubiany, przez co często bywam chamski i arogancki. Mówię to co mam ochotę w danej chwili powiedzieć(chyba, że jakąś intrygę knuje), szczególnie do kobiet, czasem przez to cierpimy oboje. Czy moze jednak jestescie zdania : jezeli ma mnie lubic ,to polubi mnie za to jaka/jaki jestem? Elastyczny, zawsze inny. Nie reaguję na to co dzieje się w danym momencie temperamentem czy charakterem, odpowiadam na zapotrzebowanie chwili. Pozdrawiam Source.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
harlequin
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 09, 2008, 18:09:04 » |
|
To jak zachowuję się wobec nowopoznawanych osób jest w ścisłym związku z tym, jakie pierwsze wrażenie odnoszę na ich temat. Jeżeli stwierdzam, że dana osoba reprezentuje niesatysfakcjonujący (denerwuje mnie pisanie imiesłowów łącznie z "nie"...) mnie poziom, staram się zanudzić ją na śmierć : ) rzeczami, które mnie fascynują. Gdy natomiast zapowiada się jakaś piękna dusza, to rzucam w mniejszym lub większym stopniu mimochodem kluczowe hasła, które w moim przekonaniu w pewnej mierze mnie definiują i badam reakcję.
[ Dodano: 09-06-2008, 18:10 ] Acha. W tym lepszym wypadku również ważne jest to, że staram się być pogodna, nawet w wypadku, gdy akurat humor mi nie dopisuje. Czyli chwilowo staram się być ponad to : )
[ Dodano: 09-06-2008, 18:11 ] Dla dobra konwersacji. Skończyłam : p
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|