Problem polega na tym, że nie dopuszcza mnie ona do słowa. Chcę coś jej przekazać jakomś plote, wymienić myślami, pogadać czy coś w tym stylu. Ona jednak nawet nie zwraca na to uwagi. Po prostu mnie olewa.
Dobrze rozumiem, ze kiedy juz sie spotykacie ona jest gdzies indziej i wogole Cie nie slucha, a kiedy nie jestescie razem to o Tobie zapomina?
Zajmuje się wszystkim i wszystkimi tylko nie tym co trzeba.
Wedlug Ciebie?
I co znaczy tym wszytskim co nie trzeba? Moze jej jest to wlasnie potrzebne zeby zajac sie rzeczami, ktore Tobie wydaja sie byc nie wartsciowe.. Moze warto o to po prostu spytac? [jesli jeszcze tego nie zrobilas]
Sama nie wie czego chce w danym momencie(dawniej taka nie była). Przede wszystkim brakuje ostatnio mi z nią kontaktu, który jak do tej pory był mi bardzo potrzebny.
Jestescie w takim wieku, ze ma prawo czuc sie zagubiona i szukac swojego miejsca w swiecie. I niena tym to wszytsko polega by jej to wypominac a bardziej na tym zeby ja wspierac w poszukiwaniach. A brak kontaktu. No takie zycie. Ja wiem, ze to sie ciezko pogodzic, ze nagle ktos ma drastycznie mniej czasu dla nas a do tej pory byl zawsze. Ale to moze wynikac nie z jej intencji ale z tego, ze ma inne rzeczy na glowie. Nie znaczy to, ze ona o Tobie nie pamieta. Ona - jesli uwaza Cie za przyjaciolke - wie, ze jestes. I mysle, ze wierzy, ze bedziesz a nie strzelisz focha i sie obrazisz ze nie znalazla dla Ciebie czasu. Pewne rzeczy sie po prostu zmieniaja. Tak juz jest. Tylko jesli Ciebie to boli, to umow sie z Nia i powiedz jej - ale powiedz a nie zarzuc - ze czujesz sie zaniedbana, spytaj o powody i spytaj jak masz sie w tym wszytskim zachowac. jak Ona to widzi. I wtedy dojdzcie sobie do konsensusu

Co wy o tym myślicie? Czy taką osobę można jeszcze nazwać przyjacielem jak nawet już nie potrafimy ze sobą rozmawiać choćby o pogodzie?
No jesli pojawily sie az takie problemy z komunikacja to mysle, ze czym predzej nalezy z nia powazniej pogadac i spytac jak sie na calosc zapatruje.
Ktos tutaj trafnie zauwazyl, ze ludzie sie zmieniaja i drogi im sie torche rozchodza. Moze ona nie umie znalezc juz z Toba takiego porozumienia jak kiedys?
mówi i mówi, a jak ktoś inny czegoś od niej chce to przestaje się tym interesować.
Jesli tak jest, to znaczy, ze albo jest egoistka alb ma jakis problem nad ktorym nie poanuje i ktory zabiera jej mysli i uwage.
Powtorze sie. Pogadac.
Cisza tylko wzmaga domysly i dziwne mysli. Lepiej od razu sobie wyjasnic te sprawy zeby byla jasnosc jak sie stosunkowac do tej przyjazni, o ile ona jeszcze ja za taka uwaza.
Daj spokój, ja zaczynałam się już niepokoić o dziewczynę.
Niepokoic?
Czym?
Tym, ze ma bliska przyjaciolke?
A jaky ktos mial bliskiego przyjaciela to posadzilabys ta osobe o zdrade partnera?
Odrobina wyobrazni. Ludzie moga byc sobie bliscy bez podtekstow seksualnych przeciez :/