Pomijając kwestię Boga, nie jestem jakoś specjalistą w tej sprawie. Jestem raczej racjonalistą i myślę, że żyjemy w nieskończoność tylko jesteśmy tego nie świadomi, a raczej nie chcemy być nieświadomi. Bo gdybyśmy byli tego świadomi to by nas bardzo bolało. Przynajmniej teraz w tej chwili z naszą świadomością nie jesteśmy gotowi na to by wiedzieć o tym, że żyjemy ciągle. Mamy pewne wskazówki dotyczącego ciągłego życia, ale świadomie je ignorujemy, żeby nie zwariować :-) Przykłady takich znaków to np. deżawi, ludzie ze zdolnościami paranormalnymi itp. W necie jest taka strona
сo jest po śmierci Tylko pytanie czy to prawda co tam piszą? Ja po wizycie zacząłem się zastanawiać czy chcę wiedzieć takie rzeczy. Doszedłem do powyższych wniosków i na razie sobie odpuściłem tą wiedzę.