|
mania_k
|
 |
« : Październik 15, 2007, 20:41:45 » |
|
Ostatnio pani w szkole powiedziała mi na lekcji że jestem indywidualistka . Dodała jeszcze że takie osoby mają problemy z odnalezieniem się na forum klasy i kazała mi popracować nad swoją osobowością. Tak szczerze mówiąc to pierwszy raz ktoś powiedział mi że jestem indywidualistką, nigdy za takową się nie uważałam. Zapytała z ciekawości moich znajomych czy popierają jaj zdanie część tak a część nie.
Co myślicie o indywidualistach? Może sami nimi jesteście? Jak waszym zadaniem wyglądają relacje z tego typu osobami?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Cały cel nauki polega na świadomym zdobyciu tego, co młodość otrzymuje darmo.
|
|
|
|
Peggy Sue
|
 |
« Odpowiedz #1 : Październik 15, 2007, 21:05:13 » |
|
Co myślicie o indywidualistach? Można powiedzieć, że tacy ludzie trochę mi imponują. Nie łamią się pod naciskiem innych, są sobą bez względu na to, gdzie i z kim. Mają swoje zdanie, są charakterystyczni. Są jacyś po prostu. Może sami nimi jesteście? Tak, jak w Twoim przypadku: niektórzy uważają, że jestem. Ja sama mam swoje zasady, których się trzymam, w pewnych sprawach zdania nie zmieniam. Ale wydaje mi się, że nie jestem typową indywidualistką. Jak waszym zadaniem wyglądają relacje z tego typu osobami? Trzeba się do takich osób po prostu przyzwyczaić. Ja nie mam raczej problemu z dogadywaniem się z indywidualistami. Nie zawsze się z nimi zgadzam ale szanuję ich za to, jacy są. Choć wiele tematów nie jest zakończonych z powodu różnych zdań  można to potraktować, jak pewnego rodzaju wyzwanie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
|
|
|
|
Iwan
|
 |
« Odpowiedz #2 : Październik 15, 2007, 21:41:44 » |
|
Tacy ludzie to elita narodu ... reszta to poprostu szara masa ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #3 : Październik 15, 2007, 21:58:59 » |
|
Co myślicie o indywidualistach? Szanuje ich za własne zdanie i wole z takie osoby bo wiadomo co sie można po nich spodziewać, a nie za każdym razem naginają się tak jak chorągiewka na wietrze i uzależniają swoje zdanie i postępowanie od innych, którym często chcą się przypodobać. Może sami nimi jesteście? Tak, z jeden strony jestem z tego dumna, z drugiej jest to trudne. Jak waszym zadaniem wyglądają relacje z tego typu osobami? Trzeba trochę czasu, energii i chęci włożyć żeby taka osobę poznać, niestety nie każdy chce to zrobić i wiele osób wyśmiewa sie lub szydzi z tych których nie znają tak naprawdę, bo ich nie rozumieją. Lubie towarzystwo takich ludzi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
labanda
|
 |
« Odpowiedz #4 : Październik 15, 2007, 22:06:34 » |
|
Jak waszym zadaniem wyglądają relacje z tego typu osobami? W mojej szkole tak jest, że praktycznie każdy to indywidualista i przy takim natężeniu tego typu ludzi na metr kwadratowy nie jest to takie fajne i ciekawe. Szkoła bardzo się podzieliła, jest kupa grupek. No i jest tam troche jak w cyrku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
!!!
|
|
|
|
GEIKO
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 20, 2007, 18:46:29 » |
|
mm... a jakim prawem nauczycielka Ci w ogóle coś takiego powiedziała? zmieniać osobowość tylko dlatego, żeby ludzie Cię docenili?
jakieś to takie... niedzisiejsze?
absolutnie nie słuchaj takich głosów. coś jest nie halo.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #6 : Październik 20, 2007, 18:51:18 » |
|
a jakim prawem nauczycielka Ci w ogóle coś takiego powiedziała? Przecież nic złego nie powiedziała, tylko to że jest indywidualistką, a to wcale nie jest nawet zabarwione negatywnie. Fakt nie powinnaś się zmieniać tylko dla tego zeby przypodobać sie innym, lub wtopić w tłum, bo bycie bezbarwnym nie jest ciekawe, ani zaletą.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #7 : Październik 20, 2007, 18:58:58 » |
|
Ostatnio pani w szkole powiedziała mi na lekcji że jestem indywidualistka . Dodała jeszcze że takie osoby mają problemy z odnalezieniem się na forum klasy i kazała mi popracować nad swoją osobowością. Och, to karygodne że jesteś indywidualistką. Moim zdaniem problem nie leży w tym, że ktoś jest indywidualistą, tylko w tym, że ten indywidualizm może się wiązać z byciem zamkniętym w sobie, niezrozumianym, czy też odrzuconym przez grupę. Generalnie, zawsze byłam sama (ale nie samotna) w swoich poglądach w klasie, grupie znajomych- nie byłam samotna, ale właśnie sama. Ciężko mi było i jest nadal odnaleźć ludzi myślących podobnym torem do mnie, podobnych do mnie. Pamiętam jak zastanawiałam się dłuuugi okres czasu, czy w ogóle znajdę sobie jakiegoś faceta, który by do mnie pasował i nie zadawał głupich z mojego punktu widzenia pytań, rozumiał mnie. Dziś już mniej mi to przeszkadza, niż kiedyś, być może dlatego, że z moim K. rozumiemy się bez słów, on mi wystarcza za większość ludzi. Dzis już większość ludzi mnie nie obchodzi. Dążę do tego, by nie starać się przypodobać ludziom, do których nie pasuję, bo niestety nadal mam do tego skłonnosci- nie umiem zrozumieć, że nie wszyscy muszą mnie lubieć. Nie znoszę bycia szarym i przeciętnym. Dana poznawana osoba musi robić czy mówić cos ciekawego, nawet coś z czym się nie zgadzam, by mnie sobą zainteresować. Musi być jakąś indywidualnością, kimś z charakterem. Dlatego moje wszelakie integracje kończą się po 3 spotkaniach (przynajmniej do tej pory), a pojedyncze rozmowy w większości po 15 - 20 minutach. Na swoim kierunku poznałam może ze 2 osoby, ktore mnie sobą zainteresowały. Zerwałam kontakt z przyjaciółką, bo już zwyczajnie nie miałyśmy o czym rozmawiać i przestałyśmy sie sobą interesować. [ Dodano: 20-10-2007, 19:02 ]PS kazała mi popracować nad swoją osobowością. Mówiła w jaki sposób?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #8 : Październik 20, 2007, 19:33:03 » |
|
Generalnie, zawsze byłam sama (ale nie samotna) w swoich poglądach w klasie, grupie znajomych- nie byłam samotna, ale właśnie sama. Ja w klasie np już nawet nie wyrażam swojego zdania na wiele tematów, tylko się odsuwam, bo wiem ze jest to bez większego sensu, bo jedynie wezmą mnie za wariatkę i nic więcej. Wiele ludzi nawet nie umie porozmawiać i przedstawić swojego punktu widzenia, oraz wysłuchać argumentów drugiej strony, tylko powtarzają to co jest ogólnie przyjęte, albo co usłyszeli w mediach, przyjmując to jako swoje zdanie, nawet sie nad tym nie zastanawiając. A do tego odmienne zdanie czy ostrzejszą wymianę zdań, przyjmują jako atak na siebie i kończą dyskusję stwierdzeniem, że zaraz sie pokłócimy, wiec lepiej to zakończmy, bo nie warto. W klasie mam tylko jednego kolesia który tez jest brany trochę za coś innego, bo zawsze musi powiedzieć co myśli na dany tema, ale z nim zawsze można się nawet pokłócić o jakieś poglądy, ale nie bierze tego do siebie i nie obraża się. Uwielbiam z takimi ludźmi gadać, chodź śmieszy mnie w tedy jak wszyscy nas uspokajają, a później się pytają czy już się pogodziliśmy, a żadne z nas nawet nie pomyślało o tym zeby się obrazić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #9 : Październik 20, 2007, 21:39:35 » |
|
Nie mam konkretnego zdania o indywidualistach. Kojarzą mi się z zamknięciem w sobie i określonymi poglądami. Indywidualizm kojarzy mi się też z samodzielnością. Ja kilka razy usłyszałam, że jestem indywidualistką, chociaż właściwie myślałam, że trochę mi do takiego miana brakuje. Często spotykam się z sytuacjami, kiedy większość ludzi ma inne zdanie niż ja, kiedy nie potrafię zrozumieć ich pewnych zachowań, ale zawsze wydawało mi się, że ot tak po prostu oni mają inne nawyki i wcale się tak nie różnię. Coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że coraz głośniej odzywa się we mnie potrzeba wydobycia z siebie całego indywidualizmu, który się jeszcze trochę we mnie chowa. I to nie jest kwestia buntu, to już mi przeszło.
A bycia indywidualistką nie uważam za coś złego. Podziwiam osoby, które potrafią wyrazić swoją odmienność od otoczenia, nie zatracając jednak kontaktu z nim. Jeśli się nad tym nie panuje, to może być to przeszkodą w pracy zespołowej, bo jednak trzeba w sobie wykształcić umiejętność pracy w grupie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Żelowa
|
 |
« Odpowiedz #10 : Październik 21, 2007, 11:51:34 » |
|
lepiej być indywidualistą niż outseiderem.
Indywdualiści to ludzie, albo strasznie wkurzający, albo po prostu izolujący się, cisi i takie "Zosie samosie". Nie mam o nich konkretnego zdania, bo nie spotykam się z takimi osobami. Jest w mojej grupie kilka osób, które wolą coś robić po swojemu, osobno, czy czasami przebywać samemu.Jednak nikt nie wyróżnia się specjalnie indywidualizmem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć". Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
|
|
|
|
Miyako
|
 |
« Odpowiedz #11 : Październik 21, 2007, 12:08:44 » |
|
lepiej być indywidualistą niż outseiderem. Te dwie rzeczy często się łączą. Nie sądzę by dobre było przeciwstawianie tych dwóch cech. Podziwiam osoby, które potrafią wyrazić swoją odmienność od otoczenia, nie zatracając jednak kontaktu z nim. Nie potrafię tego. Ale nie jestem pewna czy mi to przeszkadza..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
You're never fully dressed without a smile.
|
|
|
|
FromMyHands
|
 |
« Odpowiedz #12 : Październik 21, 2007, 13:56:49 » |
|
Każdy na swój sposób jest indywidualistą  I to jest pozytywne! Człowiek w ten sposób odróżnia się od tłumu, a tym przypadku "szarego". Osoba ta ma swoje poglądy i swój styl bycia. Nie boi się być inna (w pozytywnym tego słowa znaczeniu; ). Jest naogół melancholiczna czyli właśnie taka pełna intrygi. Nie rozumiem Twojej nauczycielki oO Może źle ujęła słowa? Być może chodziło o to, iż żyjesz w "woim małym świecie" i nie dopuszczasz do niego niekogo? (bez urazy) Chodzi mi o jej komentarz do Twojej osoby. A skoro piszesz na forum i nadodatek mówisz, że masz znajomych. To nie wiem co tej babie chodzi po głowie l;) Elooocziii ! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ze zmiennym szczęściem toczę się, czasami z drogi zniesie mnie.. Czasem zwolnie w jakimś błocie, jednak do przodu wciąż się toczę..."
|
|
|
|
Source
|
 |
« Odpowiedz #13 : Październik 21, 2007, 15:19:02 » |
|
Każdy na swój sposób jest indywidualistą  I to jest pozytywne! Człowiek w ten sposób odróżnia się od tłumu, a tym przypadku "szarego". Dostrzegam wewnętrzne sprzeczności. Skoro każdy jest indywidualistom to* nie ma możliwości powstania szarego tłumu. Skoro jest szary tłum niemożliwe jest by każdy był indywidualistą. To jak to w końcu jest? Chodzi mi o jej komentarz do Twojej osoby. A skoro piszesz na forum i nadodatek mówisz, że masz znajomych. Skoro ma przyjaciół to znaczy że nie może mieć problemów z "odnalezieniem się na forum klasy"? Niewiele jedno z drugim ma wspólnego. EDIT* Dodałem jedno ważne "TO" zmieniające sens wypowiedzi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Żelowa
|
 |
« Odpowiedz #14 : Październik 21, 2007, 17:02:47 » |
|
Skoro każdy jest indywidualistom ą Ą ą ą Ą ą ą Ą ą ą Ą ą ą Ą ą haha! Ale mam satysfakcje. Source się polylił!!! ;d Z całysz szaunkiem do Sourca oczywiście ..  Skoro każdy jest indywidualistom nie ma możliwości powstania szarego tłumu. Skoro jest szary tłum niemożliwe jest by każdy był indywidualistą. Napisałeś nie ma możliwości powstania szarego tłumu. Więc go nie ma. Druga opcja nie istanieje. Jeżeli natomiast jest szary tłum do dowód na to, ze każdy jests indywidualistą w tak małym stopniu, ze tego nie widać na pierwszy rzut oka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć". Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
|
|
|
|