A jak ktoś nie ma z czego odkładać?

Jak ktoś nie ma z czego odkładać, tym bardziej nie dostanie kredytu.
Ja w ogóle jestem przeciwnikiem brania kredytów i unikam ich jak ognia. A teraz sytuacja się odwróciła: banki bardziej stawiają na lokaty, jednocześnie zaostrzając politykę kredytową.
Pieniądze które posiadam wpłacę na lokatę lub rachunek oszczędnościowy by mi nie wyparowały.
Mała rada: obok patrzenia na oprocentowanie, wazna jest częstotliwość kapitalizacji odsetek. Im częściej, tym lepiej.
