pochowalam do na działce pod kasztanem w blaszanym pudełku.

Fajnie.
Ja swojego chomika pochowałam w parku, na osiedlu.
Kiedy zdechł, zastanawialiśmy się co z nim zrobić i wsadziliśmy go do zamrażarki - nie pozwoliłam go wyrzucić na śmietnik czy gdzieś go spalić. Musiało być z sercem i humanitarnie.
Zastanawialiście się, co się dzieje ze zwierzętami po śmierci?
Tzn., co się dzieje z tymi wszystkimi truchełkami?
W PL nie ma właściwie cmentarzy dla zwierząt...