Czyjej piechoty, czyj batalion i czyja dywizja? Myślisz że Izrael po latach problemu z Palestyną ma ciągle kasę i ochotę na to, żeby walczyć z całą resztą Bliskiego Wschodu? Młodzi ludzie też szukają i kombinują tylko, jak wywinąć się tam od obowiązkowego wojska, bo mają dosyć tej całej sytuacji. Stanom zależy na dobrych stosunkach z Arabami, więc ich też tam nie widzę.
Jak już pisałem, jak się za mocno rozbujają to i stany, to i NATO - zawsze się znajdzie ten który zaprowadzi porządek i demokrację "nieucywilizowanym" krajom. Stanon nie zależy na dobrych stosunkacj z arabami ale na dobrych stosunkach z szejkami naftowymi - reszta ich nie obchodzi bo nie mają tam interesu. A co do Izraela - pomyśl o tym tak: są w samy środku arabów którzy ich nienawidzą - prędzej czy później przyjdzie im się z nimi zmierzyć - czy to w otwartej wojnie czy w coraz liczniejszych atakach terrorystycznych. A czy w obliczu totalnej klęski i anihilacji narodu - w ostateczności kiedy nie będą mieli nic do stracenia nie odpalą ładunków atomowych na Iran, Syrię, Liban itd.? Myślę że to jedynie powstrzymuje arabów przed wjazdem tam do nich.
Ja za to nie mam ochoty znać Ciebie. White power?
Nie musisz. White Power... trudno mi to określić - bo np. nie mam nic przeciwko murzynowm, byłem za granicą i poznałem całe mnóstwo róznego rodzaju pakoli, arabów hindusów i murzynów praktycznie ze wszsytkich zakątków Afryki. Tak się dziwnie złożyło że Azja i bliski wschód to coś na kształt radia maryja - ciemnota i zabobony, brak własnego myślenia, filozofia - "Jak kali ukraść krowę to dobrze, jak kalemu ukraść to nie dobrze", do tego są tępi i żadko który się myje. Widzisz takie gadanie ludzi którzy styknęli się z jakimś profesorem na uczelni nic nie wnosi, pojedź do Indii, zobacz jak to wygląda na prawdę to pogadamy.
Dla nich, tzn. dla kogo? Są różne odmiany islamu
Różne odmiany islamu? A możesz wymienić?
Nigdy nie spotkałam się na swojej uczelni z przypadkami dyskryminacji - mimo, że miałam zajęcia z polskim konwertytą na islam, Jordańczykiem i Palestyńczykiem
Co nie znaczy że tak nie jest. W Polsce jednak panują odmienne zasady i taki ktoś chcąc nie chcąc musi się dostosować bo jak nie to przyjeżdżają służby mundurowe i kończy się bajka.
Ale mediom, skoro już o nich wspomniałeś, łatwiej mówić jest o tym, co jest złe, nie w porządku, łatwiej tworzyć obraz świata arabskiego, w którym nie ma sprawiedliwości, a kobiety to bezkształtne worki okutane w czador.
Oczywiście że im łatwiej, nic tak nie ożywia programu jak kilka trupów, tania sensacja i szokujące ujęcia. Tylko że znikąd się to nie bierze. Nikt tego nie wymyśla. Zauważ pewną prawidłowość: widziałaś kiedyś chrześijanina, prawosławnego lub protestanta który w imię jego miłującego pokój i litościwego boga wysadza się w centrum handlowym, albo wietrzy metro iperytem? Czy któryś z nich sprzedał swoją córkę 50 letnemiu typowi za żonę? Przykładów można mnożyć. Media mediami, ale pewne sprawy widziałem na własne oczy, a pozatym nie zaprzeczysz chyba istnieniu prawa szariatu?
Jest jakaś nacja, którą szczególnie lubisz? Oprócz polskiej?
Błędne wnioski wyciągnęłaś. Nie jestem nacjonalistą. Nie biegam też w białym kapturze paląc kukły a jak się uda to i jakiegoś murzyna. Nie lubię ich ze względu na to że jakbym na to nie patrzył oni przeinaczyli tak bardzo islam [który w założeniu jest religią jak każda inna] i pojęcie dżihadu że poza terroryzmem i pełną głupotą nic tam nie ma. Co do żydów - nie przepadam za nimi bo się nas czepiają bez żadnych sesnowych argumentów. Nie lubię jeszcze szwabów i kacapów. Reszta mi wisi.
Myślisz, że ten konflikt wziął się znikąd?
Teraz to już nie ważne skąd się wziął. Zawsze można zasiąść do rozmów i wytłuamczyć sobie pewne sprawy. Ale do tego trzeba zmienić podejście do życia i mentalość a to boli i jest o wiele trudniejsze.
Wyobraź sobie, że po latach na Śląsk i Pomorze wracają Niemcy, z żądaniem, żeby im je oddać, bo kiedyś należały do nich. No i co byś zrobił, nie mając na zapleczu żadnego legalnego wojska i aparatu państwowego, dyplomatycznego? Po prostu opuściłbyś swoje mieszkanie i udał się na wygnanie? Bo tak to mniej więcej w 1948 roku wyglądało.
Nie masz tu żadnych argumentów jak powiedział Radosław Sikorski trafiając w samo senod - mowiąc krótko i na temat: "Weszli z hitlerem, to i z nim wyszli". Chciało im się wojaczki z niższą rasą i zajmowania ich terenów? Przegrali? To niech teraz płacą za swoje grzechy.
alanho, życie jest brutalne. Natury nie oszukasz. Walkę o przetrwanie mamy zakodowaną genetycznie tak jak cała reszta świata zwierzęcego i roślinnego. Słabszy zawsze przegrywa - tego nie zmienisz - tak było jest i będzie. A to że rozwinęła się intelogencja i to jest nie humanitarne itp. nie mnienia faktu że ludzie i tak się będą napieprzać z byle powodu.