nie podoba mi sie wiele wypowiedzi,zarowno osoby z ktora rozmawialas i te ktore ty napisalas.Skoro chcialas prowadzic dyskusje metoda argument za argument,to nie powinnas reagowac :
gadasz brednie jak omotany
piszac cos takiego pokazujesz,ze nie wiesz co mu odpowiedziec i tym samym,dajesz mu kolejny przyklad,ktorego ON moze uzyc przeciwko Tobie.Zapamietaj jesli kolejny raz bedziesz chciala kogos "nawrocic"(na wszelki wypadek zaznaczam,ze to przenosnia).
Pomimo pewnych uwag,uwazam ta dyskusje za bardzo ciekawa i bede po kolei komentowac:
katolicyzm i jego odmiany są stworzone do manipulacji masowym ludem. Moja teoria, którą dziele się z polową zdecydowana tego świata
-z tym sie akurat zgadzam,sama tez tak twierdze
nie można czegoś zrobić, bo bóg widzi, i zostanie się ukaranym, nie można się przeciwstawić władzy, bo bóg widzi
ON
nie można się przeciwstawić kościołowi
ON
bo bóg widzi i ukarze
był wielkim człowiekiem
ON
i jednoczył narody i religie
ale ja patrząc na Jana Pawła II zaprzeczam
Moze rzeczywiscie Jan Pawel II byl wielkim czlowiekiem,ktory czynil wiele dobrych rzeczy. Aczkolwiek to , ze jednoczyl narody i religie nie oznacza, ze twoj kolega nie ma racji. Manipulacja nie polega na jawnym okresleniu sie przed ludzmi, jest to "potajemne" staranie sie o jak najwieksze zyski i popularnosc. Jednoczac narody zyskiwal wdziecznosc, a naturalnym mechanizmem jest odplacanie sie dobrym za dobre. I z stad mamy po upadku komuny az do dzisiaj scisle polaczenie sie Kosciola z polityka. Nie zrozumcie mnie zle,to nie o to chodzi, ze chcialabym aby byla komuna, po prostu staram sie odkryc pewne mechanizmy.Co do religii ,to nie wszystkie garna sie tak do zgody i pojednania, a Kosciol katolicki jako ten najlepszy do tego dazy. Logicznym jest ,ze zyskuje najwieksze uznanie i przybywaja nowi wyznawcy.
więc uważasz, że jesteś zwierzęciem tak?
Skad to porownanie? To, ze czlowiek jest niewierzacy ,albo wrecz ateista nie rowna go do pozycji zwierzecia. Od tej pory nie zgadzam sie z zadna ze stron. Zarowno z twoja Chii, bo przeciez to, ze jest sie katolikiem nie uczy Cie prostego mechanizmu "nie zabijaj", "nie kradnij". Smieszy mnie stwierdzenie, ze tylko ludzie wierzacy maja kregoslup moralny. Paradoksalnie to wlasnie ateisci sa bardziej fair wobec siebie i swojego sumienia, bo nie dostaja "nagrody" w postaci zycia wiecznego za dobre uczynki. Poza tym stwierdzenie kolegi,ze jest tylko na tym swiecie,zeby plodzic dzieci i ze jest podobny do bakterii takze wydaje mi sie smieszne. To co rozni nas od jego bakterii to chociazby uczucia,jest hipokryta jesli stwierdzi,ze nigdy nie kochal.Zaludniamy swiat, bo chcemy patrzec jak dziecko pojdzie do przedszkola,zalozy wlasna rodzine itp.A nie zeby przedluzyc gatunek.W sumie to tez natura.
wiara to głupie słowo
ON
i tu sie tez nie zgodze z kolega,bo pomimo tego ze nie jestem katoliczka,wierze w w jakas Sile Wyzsza. W chwilach zalamania przynajmniej nie czuje sie tak samotna.Skoro wiara to takie glupie slowo,mozesz uzyc innego-nadzieja. Przeciez tak naprawde kazdy ma w sobie nadzieje-na lepsza przyszlosc,na to aby zaliczyc sesje,aby nie dostac raka pluc.Czy to jest takie glupie,ze ktos ma nadzieje na lepsze zycie,pomimo tego,ze bedzie po smierci. Jesli na tym swiecie umiera sie na bialaczke lub inna straszna chorobe przynajmniej umieramy z usmiechem na ustach.Myslimy wowczas,ze tak naprawde ten czas nie jest stracony,ze moze nasze nieszczescie ma sens.
a jedyną omotaną jesteś TY
ON
wierzysz w cos, czego nie ma
i bardzo dobrze

.Poza tym On tez jest omotany ,wizja pustki. Przygnebiajace.