|
Madritian
|
 |
« Odpowiedz #30 : Styczeń 04, 2009, 02:10:16 » |
|
Jak można trafić do czegoś, czego fizycznie nie ma? I jak można po śmierci, mając rozkładający się mózg i leżąc fizycznie 2 metry pod ziemią, "trafiać sobie do swojego własnego raju"? Jeśli wierzysz w duszę, to czym ona jest dla Ciebie teraz, za życia, jeśli później jest częścią Ciebie która idzie do raju (względnie, do piekła)? Do raju trafiamy w wyobrażeniach innych ludzi, którzy mają nadzieję, że wkrótce się tam z nami spotkają. A jak mozna trafić do nieba ? Jego tez fizycznie nie ma, tak samo jak duszy. Kwestia wiary, powiedzmy że moja polega na właśnie takim podejsciu - moja dusza wypływa ze mnei po śmierci przenosi sie do uber świata w którym wszystko jest piekne i idealne. Równie to prawdopodobne co koleś z rogami i skrzydłami oraz brodaty koleś pośród chmur ... a tak przynajmniej mam własnyą optymistyczną wizje ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"I Rule The Jungle, I Rule It With Pride I'm Judge And Jury, Your Life I Decide I Have Awaken For My Nightly Feast A Reign Of Terror, Beware Of The Beast"
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #31 : Styczeń 04, 2009, 02:18:06 » |
|
Zastanawia mnie o ile więcej zbrodni i przestępstw dokonywaliby ludzie, jeśli nie byłoby obietnicy życia wiecznego w niebie. Mówię o ludziach wierzących. Czy to, że nikogo nie zabiją przez całe swoje życie jest wynikiem wrodzonej moralności i blokady, czy nie pozwala im tego zrobić nabyta świadomość religijna i wiara w pójście do raju w zamian za dobrze spędzone życie na ziemi?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #32 : Styczeń 04, 2009, 02:26:11 » |
|
Chodzi Ci o to, na ile są interesowni w tym, co robią za życia? Jeśli ktoś mi mówi "lepiej wierzyć, niż nie wierzyć", powołując się na zakład Pascala, to już jest dla mnie jakiś sygnał, że coś jest nie tak, z tą całą moralnością.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #33 : Styczeń 04, 2009, 02:36:51 » |
|
Chodzi Ci o to, na ile są interesowni w tym, co robią za życia? W zasadzie tak. Chodzi mi o to, w jakim stopniu wizja upragnionego raju po śmierci wpływa na ich postępowanie za życia. Czy to, że trzymają się tego swojego dekalogu jest wywołane tym co za to dostaną później, czy bez tego też by się go trzymali. lepiej wierzyć, niż nie wierzyć" Dla mnie to kretyńskie założenie. Wiara jest sprawą na tyle indywidualną i drażliwą, że to osobista decyzja każdego człowieka czy wierzy w coś czy tez nie. Nie może opierać się na żadnym "lepieju", btw to wyrażanie pozornej bezsensowności poglądów tych niewierzących. Taka wiara jest moim zdaniem bardzo krucha i niepewna. Polega jedynie na na strachu i ciemnocie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
Madritian
|
 |
« Odpowiedz #34 : Styczeń 04, 2009, 02:46:04 » |
|
W dzisiejszych czasach poza dekalogiem ogranicza nas prawo więc niewiele by się zmieniło, poza tym w średniowieczu tak naginano święte prawa aby grabić , mordowac i gwałcić bez kosekwecji zwiazanych z tym czynem.
W sumie samą kwestie "lepiej wierzyć, niż nie wierzyć" różnie mozna rozpatrywać. Sam tak nie uważam, wole prowadzić życie według własnych zasad i wierzyć w taki raj i taki sąd (albo brak sądu jak w moim wypadku) ostateczny jaki mi isę pdooba,
Co do kwesti wiary w boga jestem raczej ateistą ... no mógłbym ostatecznie być deista ale też wizja starca który machnął globusik i poszedł bo był troche nieudany tez niezbyt do mnie przemawia ... wierze raczej w siłę ludzkich marzeń, w dusze i życie wieczne. Wole się po prostu nie dołować że wszystko to się skończy za sprawą czasu nad któym nei mam kontroli ... mało to atrakcyjne dlatego tworze sobie złudny raj który jest moim zdaniem lepszy niż pustka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"I Rule The Jungle, I Rule It With Pride I'm Judge And Jury, Your Life I Decide I Have Awaken For My Nightly Feast A Reign Of Terror, Beware Of The Beast"
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #35 : Styczeń 04, 2009, 02:48:12 » |
|
to osobista decyzja każdego człowieka czy wierzy w coś czy tez nie. Nie może opierać się na żadnym "lepieju", btw to wyrażanie pozornej bezsensowności poglądów tych niewierzących. Taka wiara jest moim zdaniem bardzo krucha i niepewna. Jak więc wytłumaczysz ludzi, którzy z obawy przed tym, co kiedyś będzie, nie dokonują apostazji, choć jednocześnie obecnie nie chodzą do Kościoła, a więc nie należą do wspólnoty? Gdyby wszyscy tacy niezdecydowani w końcu dokonali wyboru, zostałoby w PL zamiast dotychczasowych 98% katolików, może 80%. w jakim stopniu wizja upragnionego raju po śmierci wpływa na ich postępowanie za życia. Czy to, że trzymają się tego swojego dekalogu jest wywołane tym co za to dostaną później, czy bez tego też by się go trzymali.
Uwaga, mogę bredzić w tym poście, bo od kilku godzin jednocześnie piszę referat: sama się ostatnio nad tym zastanawiam. I dochodzę do wniosku, że dekalog jest dla nich boskim zapisem, tego co ateiści nazwaliby moralnością - po prostu taka religijna jej wersja. Co jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby nagiąć jakoś te religijne przepisy, bo może Bóg nie zauważy. Czasami robienie czegoś dla kogoś innego (czytaj: Boga, dla przyszłego życia) jest łatwiejsze, niż robienie czegoś dla siebie, tak, żeby żyło się wszystkim lepiej tutaj, na ziemi. Kościół naginać ich nie chce, przez co zyskuje coraz więcej wątpiących i zadających pytania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #36 : Styczeń 04, 2009, 03:00:49 » |
|
Jak więc wytłumaczysz ludzi, którzy z obawy przed tym, co kiedyś będzie, nie dokonują apostazji, choć jednocześnie obecnie nie chodzą do Kościoła, a więc nie należą do wspólnoty? Jeśli nie należą do tej wspólnoty z własnej woli, to myślę, że mają swoje zdanie na temat tego co jest po śmierci, a kościół nie jest im do tego potrzebny. Też mnie to zastanawiało, bo zawsze miałem takich ludzi za głupców. Jak się okazało wcale nie są tacy niemądrzy. Otóż sprawa jest prostsza niż by się wydawało. Po prostu leją z góry ciepłym moczem na to czy są w rejestrze kościoła, póki nie wiążą się z tym żadne kwestie finansowe czy polityczno-społeczne. Gdyby wszyscy tacy niezdecydowani w końcu dokonali wyboru, zostałoby w PL zamiast dotychczasowych 98% katolików, może 80%. Mniej, znacznie mniej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #37 : Styczeń 04, 2009, 12:50:40 » |
|
Nie wierze w żaden raj, ale głupotą jest dla mnie postrzeganie go w taki sposób, w jaki robią to chrześcijanie. Wiadomo, że największą przyjemnością dla człowieka jest seks. Dlaczego zatem raj ma być go pozbawiony? Dlaczego nie ma być tam wszystkich przyjemności, jakie zaznajemy za życia? Gdybym miał stworzyć swój własny raj roiło by się tam od cycatych kobiet w bikini, wódki, po której wypiciu nie ma kaca, kotletów schabowych i coca coli. Jeśli źle myślę, to poprawcie mnie, bo choć Biblie czytałem to wiele z niej nie wyniosłem. Czy niebo nie jest miejscem wiecznej mszy, śpiewów ku czci pana i wesołego pląsania w białych komżach? Bo jeśli takie jest wyobrażenie, to zastanawia mnie co w tym takiego wspaniałego, skoro ludzie nie mogą wytrzymać godzinnej mszy. Słąbo więc ów biblię czytałeś. Niebo, to miejsce w którym po prostu jest się szczęśliwym. Odczuwa się stan szczęsliwego uniesienia. Tam nie trzeba żreć kotletów ani chlać - bo nie jest się głodnym. Jest po prostu szczęście. Żeby nie było - nie wierzę w to. Ostatnio stałem się zagorzałym Pastafarianistą. Praise FSM!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #38 : Styczeń 04, 2009, 13:36:43 » |
|
Ostatnio stałem się zagorzałym Pastafarianistą. Praise FSM! Witaj w klubie  Piękna religia zaiste.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
ana2609
Nowy użytkownik
Offline
Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #39 : Czerwiec 07, 2011, 16:10:26 » |
|
Witam wszystkich a również zastanawiam się czy Raj istnieje Co jest po śmierci? Co tak naprawdę nas czeka zobacz tą stronę ona wiele Ci wyjaśni сo jest po śmierci
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|