Strony: 1 ... 8 9 [10] 11
  Drukuj  
Autor Wątek: Nadopiekuńczość rodziców  (Przeczytany 10591 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
ania543
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1463


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #135 : Wrzesień 07, 2007, 20:55:13 »

Alisjon u mnie jest tak samo! Chichot
Nie narzekam Chichot- przeciwnie- jestem happy Chichot.
Zapisane

Wiesz co [you]?


Zielono mi Chichot!
wronka
*******
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2532


Zobacz profil
« Odpowiedz #136 : Wrzesień 08, 2007, 15:28:32 »

Cytat: "Gruvby"
Czy w okresie dojrzewania nie przeszkadza wam zbytnia opiekuńczość rodziców?

Moi nie są nadopiekuńczy i dobrze.
Zapisane
Darn
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9713


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #137 : Wrzesień 08, 2007, 22:47:07 »

Są - źle. Jak się nie interesują, mają nas gdzieś - też źle
Zapisane

Silni, cyniczni z ironicznie
zmrużonymi oczami.
[/color]
Lolusia
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 119


Zobacz profil
« Odpowiedz #138 : Wrzesień 16, 2007, 22:14:41 »

moi rodzice nie sa nadopiekunczy... nie jestem ich pierwszym dzieckiem...wiec raczej eksperymentowali na bracie Uśmiech teraz jest ok Uśmiech
Zapisane
Fiona :P
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 436



Zobacz profil
« Odpowiedz #139 : Październik 02, 2007, 20:07:32 »

Uch.
Moja mama chyba jednak jest.
Ostatnio (będąc na urodzinach u kumpeli) napisała mi sms'a, czy ma po mnie wyjść.
Blok dalej. [bo juz jest ciemno :|]
Masakra jak dla mnie, zrobiłam oczy i przyszlam sama.
Mam 16 lat!! (może pomyliła mnie z moja 9-letnia siostra Język)
Zapisane

To szaleńcy wymyślili miłość...
kamasutra
Zasłużeni
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9798



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #140 : Październik 02, 2007, 20:17:50 »

Cytat: "Fiona Język"
Uch.
Moja mama chyba jednak jest.
Ostatnio (będąc na urodzinach u kumpeli) napisała mi sms'a, czy ma po mnie wyjść.
Blok dalej. [bo juz jest ciemno :|]
Masakra jak dla mnie, zrobiłam oczy i przyszlam sama.
Mam 16 lat!! (może pomyliła mnie z moja 9-letnia siostra Język)


2 lata temu tak moja miała.

teraz to  dzwoni jak mnie nie ma w wakacje o 24 o_O
Zapisane

„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
xbartxxx
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 352


Zobacz profil
« Odpowiedz #141 : Sierpień 15, 2008, 17:06:18 »

ja nie moge powiedziec ze moi rodzice byli nadopiekunczy
Zapisane

marina
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #142 : Wrzesień 28, 2008, 12:01:51 »

witam wszystkich...poczytałam wasze wypowiedzi i doszłam do wniosku że przedstawie wam swój problem.A więc tak mam 18 lat pochodze z dobrej dość zamożnej rodziny, mozna powiedzieć że w życiu nic mi nigdy nie brakowało...oprócz szcześcia...co mam na myśli??hmm...swoich rodziców. Nigdy nic mi nie można było, tzn. iśc na dykoteke na jakas impreze itd, a nawet jak juz poszłam to po wielkoch bólach. Ale teraz to juz przesada, jestemm dorosła a moi rodzice nie pozwalaja mi sie spotykac z przyjaciółmi, nigdzie nie moge jechac ani sie ruszyc.Jak to tłumaczą?? że popsuje sobie opinie, najgorsze jest to że mojej mamie nie podoba sie nawet moja przyjaciółka bo jest jak to ona mowi " z nieodpowiedniej rodziny"...nie wiem co mam juz robic, zeby wyjsc z domu musze kłamac, probowałam juz chyba wszyskich sposobow zeby z nimi rozmawiac i nic, a mi poprostu juz zaczyna brakowac sił :567:
Zapisane
Pandeaemon
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 56



Zobacz profil
« Odpowiedz #143 : Wrzesień 28, 2008, 12:11:23 »

Wiesz, może Twoi rodzice tak naprawdę martwią się o Ciebie, aby nic Ci się nie stało, a tego typu teksty to tylko wymówka.
Kiedyś też tak do tego podchodziłem, aż do tego rocznych wakacji, kiedy to moja koleżanka ze studiów wyszła z domu o godzinie 22 i poszła do pub-u oddalonego od miejsca Jej zamieszkania z jakieś 200 metrów i nie wróciła.....została zamordowana :567:

Dlatego, postaraj się tez ich zrozumieć, aczkolwiek jakąś swobodę musisz sobie wywalczyć, to prawda Uśmiech
Co mógłbym Ci doradzić, a mianowicie dość ryzykowny sposób.
Dokładniej, po prostu postaw na swoim, ale spokojnie powiedz im, że jesteś dorosła i sama odpowiadasz za swoje życie Uśmiech
Zapisane

"...I see rainbow made of...may dead..."
Alicja
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11980


Zobacz profil
« Odpowiedz #144 : Wrzesień 28, 2008, 12:20:51 »

marina, jeśli nie dajesz im powodów do braku zaufania to olej ich gadanie. Nie możesz dawać tak sobą kierować, że rodzice wybierają ci znajomych, mówią gdzie masz chodzić a gdzie nie, i jak się zachowywać. łatwo na pewno nie będzie, ale skoro rozmowy nie pomagają, to zaryzykowałabym postawienie ich przed faktem i uświadomienie terapią szokową, że masz swój rozum.
Zapisane

"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."

Wielka wyprz! - http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3202784
Bezsenna_Krolewna
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 85



Zobacz profil
« Odpowiedz #145 : Wrzesień 28, 2008, 15:26:30 »

Witaj Marina! Czytałam to co napisałaś tak jakby to było o mnie. Tekst o zniszczeniu opinii i nazwiska to mogłabym kiedyś mieć wygrawerowany na obrączce z GPRSem, żeby mogli mnie szybko lokalizować, o znajomych też zawsze było- nie z takiego domu, za słabo się uczą itd... Żeby wyjść gdzie kolwiek też trzeba było nakombinować jak cholera. Z tym, że powiem Ci, że ja miałam lepiej, bo w wieku 18 lat to już miałam większą autonomię.
Moja mama do dziś by na mnie huhała i dmuchała, tata pierwszy mnie oswobodził z tych kajdanów opiekuńczości- stało się to wtedy kiedy w moich wybrykach zobaczył swoje. Szczera i spokojna rozmowa pozwoliła im w końcu zrozumieć, że mam prawo robić to co chcę, choć zawsze trzeba też osiągać jakiś kompromis, jeśli szłam gdzieś to musiał mnie odprowadzić zaufany kolega o wyznaczonej przez nich porze.
Zapisane

Do you spend time with your family? Good. Because a man who doesn't spend time with his family can never be a real man.
jakkolwiek
Użytkownik roku 2008
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6404


Zobacz profil
« Odpowiedz #146 : Wrzesień 28, 2008, 19:05:59 »

marina, jeśli chcesz wyjechać gdzieś sama uzbieraj pieniądze i zakomunikuj, że jedziesz. Powiedz, że bardzo Ci na tym zależy i że jesteś odpowiedzialna, więc nie "popsujesz sobie opinii". Nie pytaj o pozwolenie, tylko stwierdź fakt. Oczekuj kłótni, krzyków i awantur. Później się obrażą. Ty rób swoje. Tylko nie odwal jakiegoś głupiego numeru, bo to tylko utwierdzi rodziców w przekonają, żeś dzieciak i gówniara. Po jakimś czasie się przyzwyczają, że nie mogą mieć nad Tobą 100% kontroli. Po każdym wyjeździe czy imprezie opowiadaj rodzicom jak było fajnie i jak bardzo się cieszysz, że pojechałaś/wyszłaś. Oczywiście jakieś głupie akcje, o których rodzice wiedzieć nie powinni, pomijaj. Ja w ten sposób wychowałam, więc i Tobie życzę powodzenia Mrugnięcie
Zapisane

Ostatnio trochę OTuję o penisie!
marina
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #147 : Wrzesień 29, 2008, 17:20:51 »

Dzia za rady ale chyba lepiej nie bedzie, po pierwsze zabronili mi pracować po drugie chce jechac na wycieczke szkolna ktora jest za darmo no ale nie moge przeciez, ej tam beznadziejna sytuacja, poniewaz mam 18 lat i własne mieszkanie ktore dostałam od babci mogła bym sie wypowadzic, ale musiała bym zaczac pracowac, a nie dam rady połaczyc pracy z nauka a mam mature w tym roku:-/, a tak wogole to tata zabrał mi mojego lapotota bo podobno zbyt duzo czasu spedzam przed komputerem,wiec pisze po kryjomu bo on i tak całe zycie pracuje, a matka to wogole ze mna nie rozmawia, drze sie na mnie tylko czasem jak sie jej cos nie spodoba, ale spokojnie idzie sie przyzwyczaic , w koncu tak całe zycie
Zapisane
jakkolwiek
Użytkownik roku 2008
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6404


Zobacz profil
« Odpowiedz #148 : Wrzesień 29, 2008, 17:34:18 »

marina, a czemu rodzice nie chcą Ci pozwolić jechać na wycieczkę?
Nie mówię o zarabianiu pieniędzy, tylko o zbieraniu. Masz chyba urodzimy, boże narodzenie i takie tam Chichot A jeśli nie dostajesz pieniędzy- zarób. W wieku 18 lat nie potrzebujesz zgody rodziców. Nie mówię o pracy na etat, ale o czymś dorywczym- w weekend. Moim zdaniem strasznie się nad sobą użalasz i nawet nie próbujesz nic zmienić. Nic dziwnego, że rodzice mają nad Tobą taką kontrolę. Więcej samozaparcia! A
Zapisane

Ostatnio trochę OTuję o penisie!
xbartxxx
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 352


Zobacz profil
« Odpowiedz #149 : Wrzesień 30, 2008, 13:46:39 »

tak to juz jest ze rodzice sie o nas martwia, nie powiem zeby mi to wtedynie przeszkadzalo, ale teraz jestem zadowolony ze w zaden  syf sie nie wciagnalem typu narkotyki, dziecko bedac dzieckiem itp
Zapisane

Strony: 1 ... 8 9 [10] 11
  Drukuj  
 
Skocz do: