|
lika
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 17, 2006, 20:20:27 » |
|
ja w ogóle nie przeklinam, więc nie mam tego problemu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Czasem wystarczy tylko cisza. Aby zrozumieć jedno słowo..."
|
|
|
|
caessa
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 17, 2006, 20:25:40 » |
|
przy rodzicach nie przeklinam. no może coś w stylu "cholera", ale tego nie liczę. ost mi się tylko zdarzyło pod nosem powiedzieć "ja pier*ole"
gdy rodziców nie ma w pobliżu to przeklinam i mi to nie przeszkadza.
[ Dodano: 17 Paź 2006 08:27 pm ] przy rodzicach nie przeklinam. no może coś w stylu "cholera", ale tego nie liczę. ost mi się tylko zdarzyło pod nosem powiedzieć "ja pier*ole"
gdy rodziców nie ma w pobliżu to przeklinam i mi to nie przeszkadza.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
|
|
|
|
alter ego
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 17, 2006, 20:44:17 » |
|
Ale wy jesteście dwulicowi!
Lico jedno, lico drugie, lico trzecie... No, no nieładnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Didek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 17, 2006, 21:03:46 » |
|
Jako, że w ogóle nie przeklinam, to rzeczą niemożliwą jest przeklinanie przy rodzicach. To tak jak ja. Jesteśmy w cipe ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Wooof
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 17, 2006, 21:09:17 » |
|
ja w ogole rzadko przeklinam, a przy rodzicach to juz w ogole.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Witam w rzeczywistości... KOCHAM OLEŃKE  Nie dbam o wasz szacunek... Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
|
|
|
vreala
*
Offline
Wiadomości: 166
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 17, 2006, 21:09:47 » |
|
przy rodzicach nie przeklinam. Staram sie ogólnie to ograniczać, jednak coś mi zabardzo nie wychodzi...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Bóg mi przebaczy. To jego zawód. — Heinrich Heine
|
|
|
|
Alearan
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 17, 2006, 21:12:12 » |
|
Nie. Chyba, że mi się "wymsknie". Rzadko bluzgam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
When I get sad, I stop being sad and be awesome instead. True story.
|
|
|
|
tamarka
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 17, 2006, 21:15:25 » |
|
nie bluźnię przy rodzicach. ale pewnie zacznę ;d
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość. Głupia byłam. Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
kocham:*
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #23 : Październik 17, 2006, 21:22:57 » |
|
Nie wyniosłam z domu przeklinania, chodź rodzice nieraz to robią i przy nich też tak nie mówie. Jakoś mi głupio by było klnąć przy starych.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
devir
|
 |
« Odpowiedz #24 : Październik 17, 2006, 21:24:25 » |
|
Zainspirowana lekką dyskusją w temacie "Pierwsze słowa, które dziś wypowiedziałeś/aś?" zastanawiam się czy przeklinacie przy rodzicach i z czego to wynika??
Ja przeklinam wyłącznie przy matce, przy ojcu nie.Sama nie wiem dlaczego. Mamie początkowo to przeszkadzało, upominała mnie ale po pewnym czasie jej się znudziło.
A jak jest z wami? Zadko ale czasem mi sie wymsknie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Erill
|
 |
« Odpowiedz #25 : Październik 18, 2006, 13:22:53 » |
|
Przy mamie??? Celowo... ? Bosz.. niegdy... mother jest cholernie konserwatywna.. wiec zawału dostaje jak usłyszy "kurcze".. Czasem mi sie wyrwało w aucie jak jechałam k***.. ale to dlatego, ze zapomniałam, ze mama jest obok.. a auto moje to sie swobodnie czuje.. ale ogolenie.. w domu na glos raczej nie przeklinam.. chyba, ze w pokoju gdzie nikt nie slyszy..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
vievia
|
 |
« Odpowiedz #26 : Październik 18, 2006, 13:57:12 » |
|
Ja już mieszkam bez rodziców i własciwie to rzadko kiedy zdaży mi się przeklnąć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
nie żyję wczorajszym dniem. nie oddycham wczorajszym powietrzem.
siła.siłacz.silna.silność.siłownia. zrozum.
|
|
|
|
juna
|
 |
« Odpowiedz #27 : Październik 18, 2006, 15:53:07 » |
|
Ja bardzo zadko przeklinam, czasem jak juz naprawde jestem wytrącona z równowagi, ale przy rodzicach nie przeklinam, ale nie dlatego że sie kryje tylko z szacunku poprostu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 18, 2006, 15:58:56 » |
|
15 minut powiedziałam przy mamie "zaj*bę ją" o koleżance mojej siostry, której nikt w moim domu nie trawi. Mama się nawet nie zbulwesrowała i zapytała "pomóc ci?".  Ale później przeprosiłam, bo mi głupio bylo. Wyrwało mi się właściwie, przypadkiem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
muppet
|
 |
« Odpowiedz #29 : Październik 18, 2006, 16:29:30 » |
|
Ja przeklinam bardzo, ale przy rodzicach raczej wogóle. Nie wiem, mam jakąś taką blokade. Mówie czasami: zajebiście, pojebany, kurde, kurcze, cholera, debil, motyla noga xD... itd. Ale nigdy jak rodzice są w pobliżu nie mówie jakiś takich gorszych przekleństw typu: kur*a, spie**alaj, pie**ole itd.
Chociaż kiedyś w czasach jak się kłóciłem i biłem ciągle z bratem to leciały porządne słówka i rodzice się strasznie wkurzali.
Teraz jeszcze do brata czasami klne porządnie ale rzadko.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|