|
Darn
|
 |
« : Marzec 24, 2008, 11:33:30 » |
|
Czy zdarzy³o wam siê byæ nie akceptowanym przez rodziców przyjació³ki/przyjaciela/dziewczyny/ch³opaka? Jak to okazywali? Jak sobie z tym radzili¶cie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmru¿onymi oczami.[/color]
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 24, 2008, 12:05:27 » |
|
Czy zda¿y³o wam siê byæ nieakceptowanym przez rodziców przyjació³ki/przyjaciela/dziewczyny/ch³opaka? Hmm.. nie przypominam sobie takiego zdarzenia :DD
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie s± jak dziury w dupie. - Ka¿dy ma w³asn±.”
|
|
|
|
Elektroniczna
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 25, 2008, 05:03:21 » |
|
Nie mia³am takiej sytuacji. I na pewno nie chcia³abym mieæ, gdybym wi±za³a d³u¿sz± przysz³o¶æ z jakim¶ mê¿czyzn±. Nigdy te¿ do tej pory nie rozmy¶la³am nad tym nawet czysto teoretycznie co bym zrobi³a, gdyby siê okaza³o, ¿e nie darz± mnie sympati±.
Je¶li chodzi o rodziców przyjació³ki to bardzo mnie lubi±. Mo¿na powiedzieæ, ¿e po tych 15 latach nie jest to takie zwyk³e lubienie jak z rodzicami dalszych znajomych. S± du¿o bardziej serdeczne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"...we mg³ê go wyprawi³am/ w deszcz co na rzêsach przysiad³/ samobójczymi kroplami/ ¿eby opa¶æ i znikn±æ/ wsi±kn±æ ciecz± zielon±/ w spragnione cia³o trawy/stojê niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
|
|
|
|
harlequin
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 25, 2008, 17:45:14 » |
|
Nie zdarzy³o mi siê. Rodzice mojego ch³opaka bardzo mnie lubi±. Z wzajemno¶ci± zreszt±  Nara¿am im siê tylko czasem, je¶li nie zjem wszystkiego, co mi siê da na talerzu ._.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
wronka
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 25, 2008, 17:55:01 » |
|
Czy zda¿y³o wam siê byæ nieakceptowanym przez rodziców przyjació³ki/przyjaciela/dziewczyny/ch³opaka? Nie zdarzy³o mi sie. Rodzice mojego ch³opaka bardzo mnie lubiê i ja ich te¿.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
legalna
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 25, 2008, 18:06:35 » |
|
Szczerze powiedziawszy jeszcze nigdy nie pozna³am rodziców któregokolwiek z moich ch³opaków. Uwa¿a³am ¿e nie by³ to zwi±zek na takim etapie ¿eby ich poznawaæ. Rodziców A. poznam w t± sobotê na weselu i ju¿ teraz planujê jak mam siê zachowywaæ  . Rodzice mojej przyjació³ki chyba mnie polubli...napewno jej mama, z jej tat± nie mia³am bli¿szego kontaktu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Bo nie ¿yjê ani w przesz³o¶ci, ani w przysz³o¶ci. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic wiêcej.
|
|
|
|
Wooof
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 25, 2008, 18:33:21 » |
|
ja mialem szczescie ze zostalem zaakceptowany przez rodzicow mojej dziewczyny, a przynajmniej nie dawali oznak ze jest inaczej 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Witam w rzeczywisto¶ci... KOCHAM OLEÑKE  Nie dbam o wasz szacunek... Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
|
|
|
|
kreska
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 25, 2008, 19:15:11 » |
|
Czy zda¿y³o wam siê byæ nieakceptowanym przez rodziców przyjació³ki/przyjaciela/dziewczyny/ch³opaka? Raz, nie przez rodzicow obecnego chlopaka. Nie akceptowa³± mnie matka, ojciec byl jak najbardziej w porzadku. Wynika³o to najprawdopodobniej z tego, i¿ uwa¿a³a, ¿e podstepem odbi³am ch³opaka jej ulubienicy, a jego poprzedniej dziewczynie. Jak to okazywali? Nie odpowiadanie na 'dzien dobry'. Zwyk³a ignoracja, gdy stalismy razem, zwracala sie tylko do niego. Ja jak powietrze. Jak sobie z tym radzili¶cie? Nie szuka³am nigdy z nia kontaktu na sile. Przebywajac u niego w domu staralam sie aby ansze drogi sie nie krzyzowa³y. Chociaz nie bylo czego znosic za dlugo, bo zwiazek dlugo nie trwa³ 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
merel
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 25, 2008, 19:21:41 » |
|
Kole¿anki i kolegów rodzice my¶lê, ¿e ca³kowicie mnie akceptuj±. Tak mi siê przynajmniej wydaje. Ja jestem fajna i oni te¿ s± fajni.  Je¿eli chodzi o mojego ch³opaka, to zawsze mia³am dziwne przeczucie, ¿e jednak nie do koñca podobam siê jego rodzicom. Nie, ¿eby tak by³o. Ale sama sobie to wmawia³am. Straszne by³o dla mnie pierwsze spotkanie z nimi. Potem jako¶ sz³o. Dzisiaj mówiê im tylko 'dzieñ dobry' jak spotkam ich w drodze do ko¶cio³a. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pod ¶wiat³o widaæ jak bardzo siê ró¿nimy.
|
|
|
|
harlequin
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 25, 2008, 19:35:34 » |
|
Je¿eli chodzi o rodziców mojej przyjació³ki, to jak najbardziej mnie oni lubi±. Z jej tat± mamy podobny gust muzyczny, a jej mama szanuje mnie za mój talent i podoba jej siê to, ¿e jestem wysoka. (O_o  )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Erill
|
 |
« Odpowiedz #10 : Marzec 26, 2008, 18:16:40 » |
|
Czy zda¿y³o wam siê byæ nieakceptowanym przez rodziców przyjació³ki/przyjaciela/dziewczyny/ch³opak Nie. Jakos nigdy nie bylo sytuacji zeby ktos mi okazal jawna niechcec, a jeszcze mnie bardzo lubiono O_o Chyba umiem sobie dobry PR zrobic  Rodzicow mojej jednej przyjaciolki i przyjaciela [w sensie nie mowimy o rodzenstwie] nie znam wogole. Jakos nie bylo okazji do poznania. Znaczy poza rozmowa telefoniczna jaka sie tam moze ze dwa razy trafila..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
juna
|
 |
« Odpowiedz #11 : Marzec 26, 2008, 21:29:33 » |
|
Mi siê zdarzy³o. Mamu¶ka mojego by³ego mnie nie akceptowa³a. Okaza³a to bardzo wprost- krzykiem. Zwi±zek rozpad³ siê po roku bo synek nie potrafi³ sie mamusi przeciwstawiæ. W sumie dobrze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Source
|
 |
« Odpowiedz #12 : Marzec 26, 2008, 21:39:15 » |
|
Ogólnie narzekaæ nie mogê. Potrafiê mówiæ to, co ludzie chc± us³ysz±.
Zdarzy³ siê jeden przykry przypadek.
"Przyjació³ka" w odwecie za to co jej zrobi³em, zwali³a pewne swoje przewinienie na mnie. Robili¶my rzeczy, których w jej wieku robiæ nie wypada. Tak siê z³o¿y³o, ¿e podobna sytuacjê prze¿y³a z kim¶ inny. Wpad³a u rodziców. Mog³a wybieraæ.
Ojciec to najchêtniej by mi g³owê szpadlem upier*****. Nie widzê go od kilku lat.
Pozdrawiam Source.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kleopatra2
|
 |
« Odpowiedz #13 : Kwiecieñ 02, 2008, 19:34:24 » |
|
mamusia i 14 lat starszy braciszek mojego ch³opaka mnie nie akceptowali zbytnio,mi nic raczej nie mówili,ale jemu straszne rzeczy opowiadali,wyzywali itd.,na pocz±tku o tym nie wiedzia³am,znaczy o tych sytuacjach,teraz sie zastanawiam,jak to wytrzymywa³ jeste¶my ze soba prawie dwa laty i w sumie teraz ju¿ nic sie nie odzywaj± bo wiedz± ¿e i tak nic nie zdzia³aj± :562:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aorie
|
 |
« Odpowiedz #14 : Kwiecieñ 03, 2008, 17:05:13 » |
|
Mama by³ej "przyjació³ki" chyba nikogo nie akceptowa³a - ani mnie, ani jej ch³opaka, ani jej znajomych. Zawsze zachowywa³a siê do¶æ dziwnie:/ Czu³am siê przy niej strasznie nieswojo, chocia¿ nic z³ego mi nie robi³a. Przera¿a³o mnie to, ¿e potrafi³a w mojej obecno¶ci zbesztaæ swoj± córkê, albo j± za ciuchy wyci±gn±æ z pokoju. Dziwna kobieta. A rodzice i rodzeñstwo mojego Ukochanego jak najbardziej mnie akceptuj±  Na szczê¶cie! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|