|
Darn
|
 |
« : Grudzień 07, 2006, 17:26:02 » |
|
Dzisiaj dyskutowałam z koleżanką na temat rodziców. Rozmawiałyśmy o tym, że często narzucają nam swoją wolę, swoje rację, zdanie. Czasem wtrącają się w nasze znajomości, w nasz ubior, nieraz zmuszając nas do czegoś, czego nie chcemy, nie popieramy itp. A jak jest u was? Czy to rodzice wybierają za was szkołę, planują wasze studia i wybierają znajomych?? Może ciągle was sprawdzają, pytają gdzie jesteście, dokąd wychodzicie i kiedy można spodziewać was się w domu? Jak to jest?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #1 : Grudzień 07, 2006, 17:31:49 » |
|
Do ok. 15 roku życia ingerowali, i to silnie. Potem się zbuntowałam. Zaczełam sama kupować sobie ciuchy, zgadzac sie na wszystko i ze wszystkim, przestałam mówić gdzie i do kogo idę (mówiąc tylko, że zadzwonię). Teraz mówią że "mam swój rozum", znają moje plany na przyszłość. Zrozumieli chyba że niczym nie da się nikogo uszczesliwic na siłe. Co do znajomych- moi rodzice nic o nich nie wiedzą. Ale nie pogniewaliby, nie przestraszyli ani nie obrazili się gdybym im opowiedziała o swoich znajomych anarchistach, feministkach, homo czy biseksualistach/-tkach, metalach. Wiedzą że znajomi mają na mnie znikomy wpływ, ufają mi że nie narobię sobie głupot. Już jakies 3 lata mi się udaje 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Michaś
|
 |
« Odpowiedz #2 : Grudzień 07, 2006, 17:35:31 » |
|
Czy to rodzice wybierają za was szkołę Nie planują wasze studia Nie wybierają znajomych? Nie Może ciągle was sprawdzają Nie pytają gdzie jesteście Czasami dokąd wychodzicie Tak, ale tekst "na dwór" im wystarcza kiedy można spodziewać was się w domu? Tak
|
|
|
|
|
Zapisane
|
all we got to do is tell the story right
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #3 : Grudzień 07, 2006, 17:40:42 » |
|
Gabi, ciesz się z takich rodziców 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #4 : Grudzień 07, 2006, 17:44:04 » |
|
Ciesze sie- właściwie to ja ich sobie wychowałam. A ile mnie to nerwów kosztowało  Nie było czasem innej metody niż metoda "faktu dokonanego". Np "Halo? Mamo? Dzis nie wracam na noc, jestem na imprezie." albo "Halo? Mamoo? Scielam wlasnie wlosy. Taaak, na krótko" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #5 : Grudzień 07, 2006, 17:54:34 » |
|
Ciesze sie- właściwie to ja ich sobie wychowałam. A ile mnie to nerwów kosztowało Nie było czasem innej metody niż metoda "faktu dokonanego". Np "Halo? Mamo? Dzis nie wracam na noc, jestem na imprezie." albo "Halo? Mamoo? Scielam wlasnie wlosy. Taaak, na krótko" Ja swoich też tak sobie wychowałam  Nie chcieli się zgodzić bym w ogóle przekuła sobie uszy, to zrobiłam sobie 4 kolczyki bez ich wiedzy. Później z długich włosów zrobiłam sobie krótkie. Nie mówiłam kiedy wracam, gdzie idę itp. Teraz mam luz  Ale dziwi mnie to, że niektórzy nie potrafią postawić się rodzicom.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
ana
|
 |
« Odpowiedz #6 : Grudzień 07, 2006, 17:55:39 » |
|
Dzisiaj dyskutowałam z koleżanką na temat rodziców. Rozmawiałyśmy o tym, że często narzucają nam swoją wolę, swoje rację, zdanie. Czasem wtrącają się w nasze znajomości, w nasz ubior, nieraz zmuszając nas do czegoś, czego nie chcemy, nie popieramy itp. A jak jest u was? Czy to rodzice wybierają za was szkołę, planują wasze studia i wybierają znajomych?? Może ciągle was sprawdzają, pytają gdzie jesteście, dokąd wychodzicie i kiedy można spodziewać was się w domu? Jak to jest? Tak, tak, tak... I jestem na to bardzo zła!!!!!!!!!!!! Oni sa okropni.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Didek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #7 : Grudzień 07, 2006, 17:55:47 » |
|
Nie, raczej. Wcześniej to pewnie, że tak, ale bez przesady.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #8 : Grudzień 07, 2006, 17:57:28 » |
|
a ta Twoja koleżanka ma własnie takich rodziców jak z pierwszego postu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #9 : Grudzień 07, 2006, 17:58:58 » |
|
Tak, tak, tak... I jestem na to bardzo zła!!!!!!!!!!!! Oni sa okropni. Nie próbowałaś się im przeciwstawić czy nawet pogadać z nimi ??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
ana
|
 |
« Odpowiedz #10 : Grudzień 07, 2006, 18:10:33 » |
|
Tak, tak, tak... I jestem na to bardzo zła!!!!!!!!!!!! Oni sa okropni. Nie próbowałaś się im przeciwstawić czy nawet pogadać z nimi ?? tak!! I nic nie dało:/ może to też dlatego że jestem jedynaczką;( przerąbane...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lee
|
 |
« Odpowiedz #11 : Grudzień 07, 2006, 18:22:36 » |
|
Ja swoich też tak sobie wychowałam A ja swoich nie musiałem wychowywać, zrobili to za mnie moi dziadkowie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #12 : Grudzień 07, 2006, 18:23:40 » |
|
tak!! I nic nie dało:/ może to też dlatego że jestem jedynaczką;( przerąbane... Więc zacznij stawiać na swoje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
ana
|
 |
« Odpowiedz #13 : Grudzień 07, 2006, 18:30:35 » |
|
tak!! I nic nie dało:/ może to też dlatego że jestem jedynaczką;( przerąbane... Więc zacznij stawiać na swoje. czyli?? Dokładniej. Jak np. chhce jechac do innego miasta do kina sama z kumpela to jak zadzialac??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #14 : Grudzień 07, 2006, 18:33:15 » |
|
czyli?? Dokładniej. Jak np. chhce jechac do innego miasta do kina sama z kumpela to jak zadzialac?? Zostaw im kartkę np. Pojechałam do kina, wrócę o .... Nie wykluczam, możesz mieć za to ochrzan, ale w końcu ulegną 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|