Ktos moze zawsze dostrzec to czego ty nie widzisz, dlatego warto zasięgac opinii innych.
Ktoś może dostrzec coś na swojej mapie, czego Ty na swojej mimo wielkich chęci znaleźć nie będziesz potrafił.
Prozaiczny przykład.
Jestem ateistom i każdy argument z wielu nad którymi się już głowiłem wystarcza bym w boga nie wierzył. Dla katolika argumenty te są śmieszne i nic nie warte. Z drugiej strony jego argumenty ZA wiarą są dla mnie niewystarczające, a niektóre wręcz od wiary odpychające.
Jeśli o rozwiązywanie problemów, to jestem raczej osobą wystarczająco chłodno uosobioną i zdystansowaną, by radzić sobie z tym co mnie napotyka, przynajmniej dotychczas. Wystarczy wymyślić najlepszy algorytm szukania rozwiązań i konsekwentnie wprowadzać go w życie. Można się nauczyć myśleć jak inni.
wygrywa jeden na zasadzie selekcji bądź rankingowej bądz pucharowej. Innymi słowy zawsze istnieje wiele mozliwych rozwiazan, móxg po prostu ocenia ich pozycje w rankingu w celu wyznaczenia zwycięzcy.
Dokładnie. Tyle, że niemożliwym jest by dwie decyzje były na tym samym stopniu podium w tym samym czasie. Chodzi mi bardziej o nierozerwalną więź decyzja-czas. W innym czasie inna decyzja może być słuszna.
Pozdrawiam
Source.