Co do znajomych- moi rodzice nic o nich nie wiedzą. Ale nie pogniewaliby, nie przestraszyli ani nie obrazili się gdybym im opowiedziała o swoich znajomych anarchistach, feministkach, homo czy biseksualistach/-tkach, metalach. Wiedzą że znajomi mają na mnie znikomy wpływ, ufają mi że nie narobię sobie głupot. Już jakies 3 lata mi się udaje
ale ciągle jestes na utrzymaniu rodziców prawda Gabi ? Więc tak naprawde nie jesteś wolna czy wyzwolona, bo nie ponosisz odpowiedzialności za swoje własne czyny. A miec znajomych wsród anarchistów i feministów...cóż szkoda czasu, to dobry dowód na to aby rodzice pilnowali swego dziecka.
Moim zdanie rodzice maja pełne prawo ingerencji w to co robimy póki sami nie potrafimy siebie utrzymać.
Tak się składa że zdecydowana wiekszośc dzieciaków jest głupia i w okresie młodzieńczego buntu robi mnóstwo strasznych głupot.
Wydaje się dzieciakom że są niesamowici że są wolni bo wyrolowali starych zostawiając im info że poszli i nie wróca a prawda jest taka że bez rodziców nie możecie żyć, jesli jedyna metodą jaka znacie jest "fakt dokonany" to źle się dzieje skoro dziecko z własnym rodzicem dogadać się nie może.
15 lat to jeszcze gówniarstwo jest i łatwo jest się zepsuć, tak miała moja siostra która własnie tez chciała być "Wyzwolona"
Rodzice mają bardzo ważne zadanie zwłaszcza w dziejszjych czasach gdy na dzieci poluje mnóstwo grup, sekt, reklam i innych zewnetrznych czynników którzy chca sobie uzrpować prawo do wychowywania dzieci, wykorzystują młodziencza głupote, zachwianie emocjonalne, brak stanowczych pogladów, wykorzystuja naiwność.
Burza hormonalna nie pozwala młodym ludziom trzeźwo myśleć i później mamy ludzi którzy sobie szpikują twarz róznymi kolcami i tatuuja po ciele bo chca się na siłe wyróznić,sa "wolni" podczas gdy tak naprawde brakuje im jakiegoś autorytetu. Rodzice są starsi, myślą trzeźwiej niż dzieci, wy jak dorośniecie to tez będziecie chcieli uchronić swe dzieci przed niepożadanymi elementami.
Lepiej mieć rodziców którzy do 18tego a nawet 20tego roku zycia zachowują sie jak gestapo niż takich co dają wam wolną reke na wszystko, bo to drugie często okazuje się robieniem dziecku większej krzywdy niż kontrola.
Gdy dorosniecie to jeszcze będziecie dziękowac że ktoś nad wami sprawował piecze.
Nie decydują o mnie ani mi niczego nie narzucają bo soebie na to nie pozwalam, nikt nie będzie mną rządził
Maja prawo tobą rzadzić bo bez nich jestes nikim, u nich spisz, oni ciebie zywia, oni ciebie wychowuja, po twym poscie, wspólczuje tobie że rodzice nie wykazuja ani troche zainteresowania twoja osobą.
Jakby chcieli to by cie wywalili z domu, więc tak czy siak jesteś pod ich władzą.