A ja coraz gorsze. Jej laptop padł i teraz codziennie przesiaduje w moim pokoju [weekendami cały dzień] by grać w simy, jest tak bezczelna, że robi to nawet gdy przyjeżdża do mnie Ukochany lub przychodzi jakaś koleżanka, bo przecież możemy spokojnie siedzieć ona "ma słuchawki i nic nie słyszy".
Nie wspominając o jej ciągłym lenistwie, gdy ja sprzątam, gotuję, robię zakupy a jej cięzko iść na zebranie do szkoły, która znajduje się 300 metrów od domu.
Nie chcę mi się o tym pisać, pocieszam się tym, że za dwa miesiące się wyprowadzam, bo nienawidzę tej kobiety i nie chcę nawet na nią patrzeć.
ja też coraz...
i szczerze mówiąc nie jest mi przykro.
Nigdy z nia szczerze nie rozmawialam i nie zna mnie w sumie.