|
kamasutra
|
 |
« : Luty 08, 2009, 13:36:09 » |
|
Co denerwuje was w przyjaciołach,znajomych? Macie w niektórych momentach dość tej osoby,chcecie żeby jak najszybciej wyszła i skończyła temat? Ja nienawidzę jak ktoś nad wyraz przejmuje się własnym nieszczęściem ,które sam sobie zgotował,żeby p[podać przykład mam dobrą kumpele której czasem nie ma na polski, nie podchodzi do odp odrazu chce 1, nie przechodzi na spr z lektur( mówi ze nie rozumie streszczenia, a pytając sie czy je przeczytała mowi ze nie) , dostaje zrobione zadania domowe z którymi nie potrafi iść do odp.Potem słyszymy jęczenie ja nie zdam mowie wam.. i co śmieszne jak zaczynamy mówić no słuchaj K. dasz rade ale idz do niejz łoś sie słyszymy, pierdole to i tak nie zdam. w takich momentach opadają mi ręce i nogi.. zastanawiam się czy nie było takiego tematu jak tak to piszcie zamkne go 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #1 : Luty 08, 2009, 19:19:09 » |
|
Co denerwuje was w przyjaciołach,znajomych? Macie w niektórych momentach dość tej osoby,chcecie żeby jak najszybciej wyszła i skończyła temat? Denerwuje mnie w moich znajomych to samo co denerwuje mnie w sobie - nie dotrzymywanie słowa, zmienianie terminów umówionych od dawna spotkań, rezygnowania z udziału w czymś co automatycznie nie pozwala uczestniczyć w tym reszcie paczki. kamasutra, daj dziewczynie spokój. Nie zda, to będzie to jej problem. Po co stresować się życiem innych? Możesz sobie na nią patrzeć, jako przypomnienie żeby tak nie robić, bo do niczego to nie prowadzi i tyle.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dkf
|
 |
« Odpowiedz #2 : Luty 08, 2009, 19:20:44 » |
|
Najbardziej to chyba jak ktoś się zakocha i nagle ma w dupie wszystkich znajomych, przypomina sobie o nich dopiero jak się związek skończy i uważa za obowiązek każdego wkoło pocieszanie go i wysłuchiwanie żali. Do tego to co mówi Kamila jak ktoś narzeka i nic nie ma zamiaru z tym problemem zrobić, a do tego każdy jest winny i zły.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #3 : Luty 08, 2009, 19:26:16 » |
|
kamasutra, daj dziewczynie spokój. Nie zda, to będzie to jej problem. Po co stresować się życiem innych? Możesz sobie na nią patrzeć, jako przypomnienie żeby tak nie robić, bo do niczego to nie prowadzi i tyle. wiem wiem ja już się nia nawet nie przejmuje ale jej gadanie po prostu drażni , czasem mi się wydaje ze mamy się nad nią litowac albo cholera wie.. :| Ja się własnym zyciem stresuje..ostantio chciala mi wielce pomóc z niemca,słówka mi dac tak mi dała ze do szkoły nie przyszła.. Do tego to co mówi Kamila jak ktoś narzeka i nic nie ma zamiaru z tym problemem zrobić, a do tego każdy jest winny i zły. każdy tlyko nie ta dana osoba. Najbardziej to chyba jak ktoś się zakocha i nagle ma w dupie wszystkich znajomych, albo jak świergoczą a mój Bobo to a mój misiaczek... a nie lubie jak ktoś sie spóźnia 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #4 : Luty 08, 2009, 20:21:50 » |
|
kamasutra, powiedz dziewczynie, że faktycznie nie zda jak będzie nadal zachowywać się jak dziecko. Jej problem, po co zawracasz sobie tym głowę? Mam koleżankę poodbną do Twojej i co? Nie mam zamiaru nad nią skakać ani jej współczuć ani wysłuchiwać jej żali, sama sobie zrobiła, niech sobie sama radzi.
Mnie denerwują szczeniackie zachowania, ciągłe myślenie o imprezach i brak jakiejkolwiek organizacji swojego życia. Najbardziej wkurzają mnie te durne miny, które robi pewna osobniczka, gdy ktoś powie coś co jej się nie podoba. Jeej, mogłabym ją zrzucić ze schodów :<
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #5 : Luty 08, 2009, 21:32:38 » |
|
Jej problem, po co zawracasz sobie tym głowę? już nie zawracam nawet już jej nie słucham,ale i tak brzeczy nad uchem.. Nie lubie jak ktoś nie daje mi dość do słowa :|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
**MJ**
|
 |
« Odpowiedz #6 : Luty 09, 2009, 00:05:37 » |
|
Znajomi mnie nie denerwują, nie spotykam się z nimi na tyle często by zaprzatac sobie nimi głowę. Przyjaciele tez rzadko mnie denerwują, właściwie to w ostatnim czasie jakoś obydwoje są bardzo grzeczni. Poza tym denerwujące cechy są u przyjaciół znaczeni mniej denerwujące więc trudno się zdenerwować. Najczęściej denerwuje mnie młodszy brat, ale to chyba normalne, poza tym on robi to specjalnie bo sprawia mu to radość, do czego otwarcie się przyznaje. U wszystkich denerwuje mnie małostkowość i brak dystansu do zycia. To tak wyliczając srednia, bo wszystko zalezy od mojego humoru. Kiedy jest dobry szanse na zdenerwowanie jest bardzo nikła, zaś kiedy jestem zła nawet sama siebie denerwuje, wiec nie moge wymagac od innych zeby byli lepsi. Oczywiscie ten post wygladalby inaczej gdybym w tej chwili byla zdenerwowana ^^ Podoba mi się słowo "denerwuje" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
|
|
|
|
Darn
|
 |
« Odpowiedz #7 : Luty 09, 2009, 08:28:03 » |
|
już nie zawracam nawet już jej nie słucham,ale i tak brzeczy nad uchem.. To jej powiedz żeby zamiast brzęczenia wzięła się do roboty, bo od gadania jej oceny się nie poprawią.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami.[/color]
|
|
|
|
Miyako
|
 |
« Odpowiedz #8 : Luty 09, 2009, 10:08:41 » |
|
Denerwuje mnie olewatorski styl bycia, ale takie skrajny, przykład - Nauczycielka fizyki wystawia oceny, twierdzi, że koleżanka powinna dostać 1 na koniec semestru i pyta się czy chce jakiś referat do napisania, żeby dostać 2. Koleżanka mówi, że jej się nie chce i nauczycielka po namowie klasy wstawia 2. xD Denerwuje mnie to co napisała Darn, strojenie min, gdy coś jest nie po myśli księżniczki. I jeszcze denerwuje mnie jak ktoś ma pretensje do całego świata, gdy druga osoba nie chce dawać wiecznie ściągać, albo gdy dziewczę do wszystkich koleżanek mówi per "cipko, pipko". Irytuje mnie też ciągłe bezproduktywne siedzenie na lekcji, a potem proszenie o notatki, bo na lekcji grało się w kółko i krzyżyk.
[ Dodano: 09-02-2009, 09:09 ] Wyładowałam się. xD
|
|
|
|
|
Zapisane
|
You're never fully dressed without a smile.
|
|
|
|
fobia
|
 |
« Odpowiedz #9 : Luty 09, 2009, 16:20:17 » |
|
Najbardziej jak nie mają pieniędzy na alkohol i papierosy i w chwili kiedy ja mam ochotę na to, żeby mi postawili. Zdarza się to często.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Northern wind take my song up high To the Hall of glory in the sky So its gates shall greet me open wide When my time has come to die
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #10 : Luty 09, 2009, 16:39:46 » |
|
Nic mnie już nie irytuje - jestem na studiach, gdzie każdy dba o własny tyłeczek, a kontakty towarzyskie z innymi ludźmi (spoza studiów oczywiście) ograniczam do spotkań raz na jakiś czas. Umawiam się, jak mi pasuje. Tak jest najlepiej. Nikt nie zdąży mnie wówczas zdenerwować, panuje za duża różnorodność charakterów. Ale tak to wkurza mnie czasem, jak chcę gdzieś pójść albo idziemy gdzieś, a druga osoba lub osoby trzecie zaczynają po godzinie narzekać, że bolą je nogi, jest brzydka pogoda, i chcą do domu. Jak jakieś stare babcie. Jak byłam w szkole, denerwowało mnie pieprzenie kujonek: "ja dostanę 1/2, ja nie zdam, nic nie napisałam, blablablaaa..." sztuczne użalanie się nad sobą - a później, jak przychodziło co do czego, to jedna z drugą miała co najmniej 4. U innych denerwuje mnie, gdy nie są ze mną szczerzy - ale staram się otaczać takimi osobami, które są. I mam pewność że nie obgadają mnie pół metra ode mnie za 15 minut.
[ Dodano: 09-02-2009, 15:40 ] Denerwuje mnie też nieuctwo i mało poważne myślenie o przyszłości - bo żyje się z weekendu na weekend, tylko jak jest impreza to życie ma sens.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kamasutra
|
 |
« Odpowiedz #11 : Luty 09, 2009, 16:49:12 » |
|
To jej powiedz żeby zamiast brzęczenia wzięła się do roboty, bo od gadania jej oceny się nie poprawią. to tak jak grochem o ścianę  Jak byłam w szkole, denerwowało mnie pieprzenie kujonek: "ja dostanę 1/2, ja nie zdam, nic nie napisałam, blablablaaa..." sztuczne użalanie się nad sobą - a później, jak przychodziło co do czego, to jedna z drugą miała co najmniej 4. to to juz w ogole porażka :|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
„Opinie są jak dziury w dupie. - Każdy ma własną.”
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #12 : Luty 09, 2009, 20:05:37 » |
|
O, mnie jeszcze niesamowicie denerwuje brak zaradności - no to jest po prostu śmieszne, jak dziewczyna w klasie maturalnej mówi, że tata jej sprząta pokój, robi drugie śniadanie i generalnie wszystko za nią załatwia, albo nie potrafi wybrać poziomu matury z angielskiego bez uzgodnienia z rodzicami... No chyba najwyższy czas trochę się już odkleić od rodziców i zacząć żyć własnym życiem? Nie wyobrażam sobie, żeby o mojej przyszłości decydowali moi rodzice. Sytuacje, kiedy mówią mi co mam studiować, czy gdzie mam to robić, są dla mnie po prostu nie do przyjęcia...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Gabi
|
 |
« Odpowiedz #13 : Luty 09, 2009, 22:03:11 » |
|
Cytat: To jej powiedz żeby zamiast brzęczenia wzięła się do roboty, bo od gadania jej oceny się nie poprawią. to tak jak grochem o ścianę  Nic jej nie mów, to nie Twoja sprawa, tylko jej - mnie bawiło na pierwszym roku usilne wyciąganie za uszy z niezdanej sesji kolesia, który olewał se studia bo wolał imprezować - tak jakby nie był dorosły i nie wiedział, co robi. Trucie mu dupy, kazania jak od rodziców, itd. Po co. Teraz jest szczęśliwy i gnębiony na ujotowej judaistyce. brak zaradności - no to jest po prostu śmieszne, jak dziewczyna w klasie maturalnej mówi, że tata jej sprząta pokój, robi drugie śniadanie i generalnie wszystko za nią załatwia, albo nie potrafi wybrać poziomu matury z angielskiego bez uzgodnienia z rodzicami... Może tak jest jej wygodniej? A może tak została wychowana, że wszystko miała pod nosem? Rzecz jasna, nie popieram tego, ale tak może być.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Alicja
|
 |
« Odpowiedz #14 : Luty 09, 2009, 22:07:39 » |
|
Może tak jest jej wygodniej? A może tak została wychowana, że wszystko miała pod nosem? Rzecz jasna, nie popieram tego, ale tak może być. Oczywiście, że tak jest wygodniej i tak została wychowana, ale to zupełnie z dupy podejście w dzisiejszym świecie. Nadopiekuńczość nie przystosowuje do samodzielnego życia, na jakie jest skazana osoba podejmująca studia w dużym mieście, gdzie zostaje sama ze sobą, bo rodzice mają dom na wsi, daleko od miejsca studiów jedynej córki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|