Czy wy majac ok 14 lat malowałyście się?
Prawie w ogóle. Podkradałam czasem cienie do powiek mamie, i tusz. Byłam wtedy strasznym, zakompleksionym gimnazjalnym pasztetem, mam tylko jakieś 3-4 zdjęcia z tego okresu, resztę wyrzuciłam.
Pudru, podkładu, tuszu i wszystkiego innego zaczęłam używać jak miałam 17 lat.
Nadal nie umiem narysować sobie kreski na górnej powiece, tak więc ta moja kosmetyczna edukacja postępuje bardzo powoli.

Zresztą uważam, że ta kreska czyni mnie o 10 lat starszą, dlatego więc jej nie robię. Dzieci coraz szybciej chcą zostawać dorosłe, bo mają iluzję, że dorosłym wszystko wolno i podpatrują gwiazdki i gwiazdeczki. Miley Cyrus, czy jak jej tam, wygląda na parę lat starszą niż jest, laska, która grała w Harrym Potterze też bierze udział w "dorosłych" sesjach. Świat modelingu pokazuje swoje kreacje na bezbiustnych 14-16-latkach.
bo jak taka dwunastoletnia dziewczynka może występować przed kamerami, maluje się i nosi mini, to czemu zwykłe dzieci nie mogą?
Mini bym nie zabraniała - przecież nie zawsze taka spódniczka musi mieć konotacje seksualne. (Mniejsza z tym, że zwykle czternastki CHCĄ być sexy).
Nie zabraniałabym czternastce używać perfum i stosować kosmetyków do pielęgnacji - nauka dbania o siebie powinna postępować stopniowo. Przecież dobrze, kiedy ładnie pachnie i ma zadbaną cerę. Abstrahując od kolorowych kosmetyków, które w tym wieku zamiast zdobić, szpecą, bo jest ich na skórze za dużo.