Wyjeżdżaliście? Może ktoś z rodziny wyjeżdżał? Jakie były wasze przeżycia? Co w ogóle myślicie o wyjeździe z kraju?
1. Jeszcze nie, ale myślę, że to będzie tylko kwestia czasu i piniędzy.
2. Moja siostra, Olga.
Wyjechała z kraju 20 lat temu, nie licząc małego warszawskiego 3-letniego epizodu, i do dziś nie wróciła - najpierw do Francji, gdzie zajmowała się starszymi ludźmi i dziećmi, później zaczęła pracować w Castoramie, gdzie awansowała co parę lat, potem wróciła do Warszawy na parę lat i kilka lat temu znów wyjechała - była na wakacjach na Maderze i pomyślała, czy nie warto by było tam zamieszkać.
A więc, zamieszkała i póki co, nie zamierza się wynosić. Pracuje przez internet.
A ja właściwie prawie że nie znam własnej siostry - była jednak przy moich narodzinach i pomagała na początku mojej mamie.
Nie mam jej za złe tego, że wyjechała, że postanowiła łapać gdzie indziej swoje szanse - gdzie indziej z b. dobrą znajomością języka francuskiego i maturą nie mogłaby pracować i lepiej zarabiać, zwłaszcza wtedy.
Mniejsza już o to, że paszport uzyskać było bardzo trudno - rodzice mi opowiadali jego dzieje.
Mam w szufladach całą masę listów i zdjęć od niej, z samego początku wyjazdu, i zdjęcia, bo kilka razy udało mi się do niej pojechać.
Mnie samej bardzo trudno jest usiedzieć w jednym miejscu - najchętniej już bym gdzieś wyjechała, nie czekając na chociażby licencjat.
Polska zupełnie mnie nie pociąga, wręcz nudzą mnie już jej krajobrazy - mam w charakterze coś takiego, że po jakimś czasie potrzebuję odmiany, nowości.