Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
Autor Wątek: czy z nimi coś nie tak ???  (Przeczytany 2867 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Miyako
+++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 3646



Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : Wrzesień 22, 2008, 08:00:46 »

Cytuj
Nie rozumiem Ciebie miyako. W tym wszystkim zauważyłam, że Ty nie jesteś tolerancyjna dla ludzi, którzy po prostu lubią dużo gadać i komentować na ulicy (czasem po prostu pod wpływem impulsu, nieprzemyślnie). Więc? Albo jest się tolerancyjnym albo nie. Zakładasz, że każdy komentarz wypowiedziany w naszym życiu jest podłą plotką? Nigdy niczego nie skomentowałaś? Nie powiedziałaś nigdy koleżance, że jakiś nauczyciel jest wredny bo dostałaś niesprawiedliwą ocenę, albo czy jakby ktoś roześmiany szedł w samych gaciach na ulicy, a Ty szłabyś ze znajomymi, po kilku metrach nie obgadałabyś tego zjawiska z kumplami? Jeśli nie, to śmiało rzucaj kamień.

Nie jestem tolerancyjna, zdarza mi się komentować, gdy coś mnie zaskoczy, ale staram się to zmienić. Tak, żeby nikt nie wzbudził mojego obrzydzenia i, żebym nigdy nie powiedziała: Fuj, na czyiś widok.
Cytat: "akukaracza"
Moim zdaniem przytoczenie osoby z nowotworem było zupełnie nietrafione,

Tego się obawiałam. Język
Cytat: "akukaracza"
nie bycie tolerancyjnym dla wszystkiego na świecie, przecież logiczne, że niektóre rzeczy i zjawiska są nam bliższe a inne odwrotnie.

Różne rzeczy moga być bliższe i dalsze, a mimo to tolerowane. Może jednak da się być tolerancyjnym dla wszystkiego? Ja do tego dążę.
Cytat: "akukaracza"
Po co mi przejmować się opiniami ludzi na których mi nie zależy? Niech sobie gadają.

Nie wszyscy są tak obojętni na opinię innych. W niektórych przypadkach konsekwencje szybszego mówienia, niż myślenia moga być potężne.
Cytat: "akukaracza"
Ludzie komentują wszystko. Idzie fajny chłopak, grupka dziewczyn powie na raz: "widziałaś to ciacho"? Tak samo pewnie zareagują, gdy napotkają coś co ich zniesmaczy.

Czy to znaczy, że nie warto tego zmieniać?
Zapisane

You're never fully dressed without a smile.
akukaracza
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1044


Zobacz profil
« Odpowiedz #46 : Wrzesień 22, 2008, 20:14:24 »

Cytat: "miyako"
Czy to znaczy, że nie warto tego zmieniać?

Moim zdaniem to walka z wiatrakami. Nie zmienisz wszystkich. Najlepiej to po prostu zaakceptować.

Cytuj
Różne rzeczy moga być bliższe i dalsze, a mimo to tolerowane. Może jednak da się być tolerancyjnym dla wszystkiego? Ja do tego dążę.

Ale po co być tolerancyjnym dla wszystkiego? Jeśli np. ja nie toleruję palaczy, to muszę z nimi siedzieć w jednym pubie, bo jestem wyrozumiała dla wszystkich, nie mogę po prostu wyjść bo nie lubię smrodu -.--? Nie toleruję też agresywnych pijaków i ćpunów, nie komentuję ich poczynań, bo to nie ma sensu, ale po prostu nie specjalnie przepadam za ich towarzystwem, unikam takich ludzi, czy w zwiazku z tym jestem zuaa, bo nie jestem tolerancyjna dla wszystkiego?
W moim przekonaniu nie.

Pomyśl sobie tak naprawdę co to znaczy bycie tolerancyjnym dla WSZYSTKIEGO. Tolerujesz pedofili? W końcu ja każdy człowiek ma swoje upodobania. Ja pewnych rzeczy nie toleruję, co nie znaczy, że nie jestem kulturalna i nie umiem się zachować. No ale tu już wkraczam na temat, co wypada robić/mówić w niektórych sytuacjach, a co nie. Noo ale raczej kwestia charakteru i wychowania i w ogóle trochę inny temat.
Zapisane

Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim.[/color]
Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.[/color]
Elektroniczna
Przyjaciel
****
****
Offline Offline

Wiadomości: 1215



Zobacz profil
« Odpowiedz #47 : Wrzesień 23, 2008, 18:15:28 »

Obejrzałam z ciekawości jeden z tych filmików gdzie był przedstawiony chłopak z golfem w formie psa...nie szokowało mnie to specjalnie ani nie wywołało obrzydzenia...jedyne czego się trzymam co do tej sytuacji to fakt iż ten strój i te "maskotki" (czy jak to nazwać) są czegoś wyrazem....moim zdaniem wyrazem rozdarcia wewnętrznego i nie radzenia sobie z pewnymi kwestiami.

A to że ojciec jest średnim wsparciem dla tego chłopaka....nie mogę mówić na 100% ale po obejrzeniu wyłącznie tego materiału zaryzykowałabym stwierdzenie, że daje chłopakowi mało oparcia i poczucia bezpieczeństwa.

sweter jest dla mnie średnio bulwersujący....zastanawiające tylko, że ktoś zwraca uwagę i oburza się na fakt iż sweter zastępuje żywe zwierzę, a pewnie nie zwrócił by uwagi albo uznał za pozytywne posiadanie przez dzieci tama gochi (czy jak to się pisze).

Jak dla mnie pogubiony chłopak i tyle.
Zapisane

"...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
jakkolwiek
Użytkownik roku 2008
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6404


Zobacz profil
« Odpowiedz #48 : Wrzesień 23, 2008, 23:11:48 »

Ten chłopiec z pieskiem-golfem był niesamowicie pocieszny i wzbudza moją sympatię. Chciałabym mieć takiego kolegę. Poważnie.
Zapisane

Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
 
Skocz do: