Odkąd pamietam zawsze ogladałam to co chciałam i kiedy chciałam,nie było żadnych durnych zakazów na tv i wydzielanie godz korzystania z ogladania czegokolwiek.Chyba,ze wspolnie ogladalismy jakis film,a ja bylam dosc mała i była secen łózkowa,to mama zawsze na chwilę przełanczała na inny program.
Nie przepadałam za bajkami,pamietam ze lubialam Strażnika Teksasu,Renagata,Power Rangers

itp
Teraz ogladam rzadziej,komputer jest bardziej uzywany niz telewizor.
Po za tym ogladanie tego,co sie ogladało juz wczesniej to strata czasu,a teraz lecą same powtorki z całego roku.
Jesli kiedykolwiek bede miała dziecko,to nie bede mu ograniczac czau na telewizor,jesli bedzie chcialo to niech sobie oglada,widomo ze nie 24/h.
Ja zawsze wiedzialam ile czasu mam na co przeznaczyc,mama nigdy mnie nie poganiala do nauki,do wylaczenie telewizora,do posprzatania,wiedzialam kiedy mam skonczyc daną czynnosc i tak robiłam.
I mam nadzieje,ze moje dziecko bedzie postepowac tak samo,ze nie bede musiła na chama przyciagac je do biurka i kazac brac sie za lekcje.