Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
Autor Wątek: Jakie studia?  (Przeczytany 4372 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Gabi
Zasłużeni
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 10172



Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Październik 11, 2009, 15:56:39 »

Gdybym miała myśleć o "przyszłościowym" kierunku studiów i studiować jakąś ekonomię albo inżynierię, to po I semestrze strzeliłabym sobie w łeb. Czy liczenie % i przewidywanie akcji spółek na giełdzie to jest naprawdę to, co studenci ekonomii chcą robić w życiu, przez następne 40 lat? Ja umarłabym z nudów.

MJ, gratki.




Zapisane

Alicja
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11980


Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Październik 15, 2009, 15:59:30 »

A moje wrażenia po tygodniu studiowania są takie, że jestem zaciekawiona. Chichot Na razie niby nic się nie dzieje, ale sądzę, że jak się zacznie, to na całego. Dlatego próbuję się przygotować na przyjście jakiegoś egzystencjalnego doła najdalej za miesiąc, kiedy będę biła głową w tramwaj krzycząc: "Co ja tu robię?!".
Hyhyhy.

Szkoda tylko, że nie lubię gadek typu: "cześć, jestem X, a ty jak masz na imię? skąd jesteś?", dlatego moim najlepszym przyjacielem na wydziale został automat do kawy. Dogadujemy się.
Zapisane

"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."

Wielka wyprz! - http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3202784
Ein
user miesiąca
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 470


Zobacz profil
« Odpowiedz #32 : Październik 15, 2009, 19:22:23 »

Szkoda tylko, że nie lubię gadek typu: "cześć, jestem X, a ty jak masz na imię? skąd jesteś?", dlatego moim najlepszym przyjacielem na wydziale został automat do kawy. Dogadujemy się.

rotfl
z wrazenia oplułem monitor, nie mow takich rzeczy jak piję herbatę !

Jestes aspołeczna?

Zapisane

wyjebka z wyczesem
Ceemka
Przyjaciel
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6584



Zobacz profil
« Odpowiedz #33 : Październik 17, 2009, 14:43:58 »

Szkoda tylko, że nie lubię gadek typu: "cześć, jestem X, a ty jak masz na imię? skąd jesteś?", dlatego moim najlepszym przyjacielem na wydziale został automat do kawy. Dogadujemy się.

rotfl
z wrazenia oplułem monitor, nie mow takich rzeczy jak piję herbatę !

Jestes aspołeczna?
Co jest w tym dziwnego?
Ja mam podobnie.
Tyle, że się przyjebał do mnie jakiś muł, który nie chce się odjebać.
Na studia się idzie, żeby się nauczyć czegoś, a nie żeby wdawać się w pseudokoleżeńskie relacje z każdym człowiekiem z roku tylko po to, że tak trzeba. Integracja za wszelką cenę.
Chociaż bywają wyjątki.
Zapisane

i_d_i_o
Ein
user miesiąca
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 470


Zobacz profil
« Odpowiedz #34 : Październik 17, 2009, 15:15:36 »

Dlaczego polaryzujesz podejscie do sprawy.

Ja nie integrowałem sie z nikim na studiach, nie chodziłem na popijawy integracyjne i nie szukałem usilnie znajomości, to one mnie znajdowały, a ja akceptowałem ich obecnosc albo nie.

To kwestia dobrego wychowania żeby sie przedstawic jak wchodzisz w nowe grono. Jesli masz byc z kimś w blizszych stosunkach to stanie się to z biegiem czasu, podobne osoby się przyciągają. sam fakt ze jestescie na tej samej uczelni i na tym samym wydziale nie jest przypadkiem i jest tym samym jakas podstawa do zbudowania relacji wzajemnej.

Inna sprawa ze dobrze miec zaprzyjaznioną osobę na studiach, jak jestes chora to zalatwi notaki, pomoże jak czegos nie bedziesz rozumiała a ty pomozesz jej jesli ja lubisz. Jeżeli świadomie z tego rezygnujesz to tylko utrudniasz sobie życie.

PS. Jesli chcesz aby muł się odjebał to mu to powiedz, przecież i tak ci na nim nie zależy.
Zapisane

wyjebka z wyczesem
Ceemka
Przyjaciel
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 6584



Zobacz profil
« Odpowiedz #35 : Październik 18, 2009, 17:56:02 »

Ja nie integrowałem sie z nikim na studiach, nie chodziłem na popijawy integracyjne i nie szukałem usilnie znajomości, to one mnie znajdowały, a ja akceptowałem ich obecnosc albo nie. (...) Jesli masz byc z kimś w blizszych stosunkach to stanie się to z biegiem czasu, podobne osoby się przyciągają. sam fakt ze jestescie na tej samej uczelni i na tym samym wydziale nie jest przypadkiem i jest tym samym jakas podstawa do zbudowania relacji wzajemnej.
I owszem, z tym się zgadzam, dlatego nie rozumiem tej presji koniecznego zdobywania przyjaciół, ledwo znając czyjeś imię.

PS. Jesli chcesz aby muł się odjebał to mu to powiedz, przecież i tak ci na nim nie zależy.
Chyba będę musiała, bo skoro ktoś mi mówi po dwóch tygodniach studiowania, że nie umie zrobić pracy i ja mam zrobić dla niego, to chyba to dziwne jest.

Inna sprawa ze dobrze miec zaprzyjaznioną osobę na studiach, jak jestes chora to zalatwi notaki, pomoże jak czegos nie bedziesz rozumiała a ty pomozesz jej jesli ja lubisz. Jeżeli świadomie z tego rezygnujesz to tylko utrudniasz sobie życie.
To podejście jest w pewnym stopniu egoistyczne.

Mam uczucie, że moja mania prześladowcza coraz bardziej się pogłębia.
Zapisane

i_d_i_o
Ein
user miesiąca
**
**
Offline Offline

Wiadomości: 470


Zobacz profil
« Odpowiedz #36 : Październik 18, 2009, 20:36:52 »

I owszem, z tym się zgadzam, dlatego nie rozumiem tej presji koniecznego zdobywania przyjaciół, ledwo znając czyjeś imię.

Ludzie aspołeczni nie odczuwaja takiej potrzeby, ale wiekszość chce mieć kogoś z kim ma dobre stosunki w miejscu gdzie spedzi kilka lat. Wiekszosc ludzi nie jest wyspą.

Chyba będę musiała, bo skoro ktoś mi mówi po dwóch tygodniach studiowania, że nie umie zrobić pracy i ja mam zrobić dla niego, to chyba to dziwne jest.

To oznacza tylko tyle że ma na ciebie chcicę (mania przesladowcza wytłumaczona), albo szuka jelenia. Jak raz popuscisz to bedziesz miała taka pijawe do końca. niech spierdala. I tak odpadnie na pierwszej sesji Mrugnięcie

To podejście jest w pewnym stopniu egoistyczne.

Co nie czyni go mniej praktycznym Uśmiech Nie przeszkadza mi bycie egoistą w stosunku do ludzi ktorych mam w dupie. Choc zazwyczaj z takimi nie mam żadnego kontaktu.
Zapisane

wyjebka z wyczesem
caessa
Przyjaciel
+++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 4191


Zobacz profil
« Odpowiedz #37 : Październik 18, 2009, 22:57:59 »

to ja powiem o sobie tyle, że studiując na UMK przez rok poznałam cudownych ludzi. to był chyba najlepszy rok mojego życia. kierunek był tak bardzo luźny, że było mnostwo czasu na inne rzeczy niż nauka. najlepsze bylo to, że poznałam niektórych ludzi w ciągu pierwszych godzin spędzonych w Toruniu i te znajomości wytrwały. i często były to osoby, które na pierwszy rzut oka nie wydały mi się zbyt sympatyczne. nauczyło mnie to nie oceniać ludzi. Zawsze byłam aspołeczna a Toruń to zmienił.
za to jak poszłam na Polibudę to spotkałam się z zupełnie innym podejściem. tu nikomu nie zależy na tym, żeby poznać kogoś nowego, interesującego. Ludzie, nawet gdy ich kierunek nie nalezy do najtrudniejszych, nie znajdują czasu na poznawanie. może to dlatego, ze sporo z nich jest miejscowych i kontynuuja jedynie  stare przyjaźnie z LO. i będąc tutaj ze wzgędów czysto egoistycznych znalazłam sobie koleżanki w grupie, które pomogą jak będę chora, zrobią ze mną sprawozdanie, opracują część zagadnień na egzamin itd.

łatwiej się studiuje jak ktoś jest z Tobą.
Zapisane

w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
Alicja
+++++
*****
Offline Offline

Wiadomości: 11980


Zobacz profil
« Odpowiedz #38 : Listopad 02, 2009, 22:54:55 »

Szkoda tylko, że nie lubię gadek typu: "cześć, jestem X, a ty jak masz na imię? skąd jesteś?", dlatego moim najlepszym przyjacielem na wydziale został automat do kawy. Dogadujemy się.

rotfl
z wrazenia oplułem monitor, nie mow takich rzeczy jak piję herbatę !

Jestes aspołeczna?



Chyba nie. Mam sporo znajomych i dość łatwo przychodzi mi poznawanie nowych ludzi, tylko na uczelni mam z tym problem. Ja naprawdę nie lubię tego przedstawiania się. Jestem trochę uprzedzona do ludzi z mojego kierunku, bo na pierwszy rzut oka oceniłam 85% tych ludzi za nadęte dzieci prawniczego środowiska, które na zajęciach okazują się podlizuchami i lanserami. Jak na razie niewiele się pomyliłam. Brakuje mi tam ludzi podobnych do mnie. Wśród tych, których poznałam nie czuję się swobodnie. Wolę się odizolować niż integrować się z kimś, kto nie jest ze mną kompatybilny. Mam ludzi od notatek i wymienienia uwag o nudnym wykładzie w jego trakcie, ale to wszystko. Czuję się wyobcowana i wcale nie podobają mi się moje studia. Ale się zawezmę i je skończę, będę jak siostry Kopciuszka. Obetnę sobie piętę ale wejdę w te pieprzone za małe buty.
Och.
Zapisane

"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."

Wielka wyprz! - http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3202784
anjolka
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


Zobacz profil
« Odpowiedz #39 : Sierpień 24, 2011, 09:18:00 »

Ja ze studiami miałam już różne przejścia, ale w końcu wiem już, że chcę iść na fizjoterapię. Znalazłam sobie bardzo fajną szkołę, na Wolskiej w Warszawie. Załatwiają sami praktyki, a na moim kierunku taka pomoc jest nie ukrywam bardzo przydatna. Już się nie mogę doczekać nowego roku akademickiego, bardzo jestem ciekawa jak to będzie.
Zapisane
anjolka
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


Zobacz profil
« Odpowiedz #40 : Sierpień 28, 2011, 21:59:55 »

Mam nadzieję, że ja ze swojej będę zadowolona. Im bliżej października tym bardziej się denerwuję, ale chyba nie ma czym. Ogólnie opinie o uczelni są dobre także nie ma się czym martwić, no ale wiadomo, nowe miejsce, nowi ludzie. Ale cieszę się, że będę studiowała to co mnie interesuje.
Zapisane
AgnesNagy
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 42


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #41 : Listopad 09, 2011, 10:15:57 »

ja osobiście kończyłam część studiów dziennie, część zaocznie.
Wydaje mi się, że wszytko zależy od tego jaki kierunek studiów wybrałeś i co chciałbyś robić w przyszłości. W niektórych zawodach bardziej ci się przyda doświadczenie i innych lepsza uczelnia.
Zapisane

serduszko
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 15


Zobacz profil
« Odpowiedz #42 : Listopad 09, 2011, 13:02:20 »

według mnie najważniejsze jest, żeby w czasie studiów nie zapomnieć o zdobyciu choć odrobiny doświadczenia zawodowego. w przeciwnym razie może być cięzko
Zapisane
parmezan
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #43 : Listopad 28, 2011, 16:17:17 »

Dokładnie, i nie polecam filologii, ani innych humanistycznych badziewi, wprawdzie studiuje sie przyjemnie ale pracy to po tym nie ma nigdzie, chyba, ze sie pracowało dorywczo w innej branży. Grunt, to wybrać coś przyszłościowego i coś, co na dyplomie daje konkretny tytuł.
Zapisane

dobre gry na przeglądarkę nie są złe...
anjolka
*
*
Offline Offline

Wiadomości: 16


Zobacz profil
« Odpowiedz #44 : Listopad 29, 2011, 00:26:07 »

No tak, doświadczenie jest bardzo ważne. Ale póki co ja się nie martwię o to i pewnie w ogóle nie będę musiała się o to martwić. Akurat moja almamer pod tym względem uważam jest super, bo na własną rękę załatwia praktyki. Mam nadzieję, że uda mi się dostać do jakiejś fajnej kliniki czy ośrodka rehabilitacyjnego. Chciałabym poznać tam sporo nowych ludzi tak żeby sobie od początku wyrabiać pewne znajomości. Będę się starała ciężko pracować żeby się gdzieś załapać może później do pracy.
Zapisane
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
 
Skocz do: